List Otwarty Pan Premier Mateusz Morawiecki .Wykluczenie społeczne osób niezdolnych do pracy

//List Otwarty Pan Premier Mateusz Morawiecki .Wykluczenie społeczne osób niezdolnych do pracy

List Otwarty Pan Premier Mateusz Morawiecki .Wykluczenie społeczne osób niezdolnych do pracy

Bydgoszcz, 6 marca 2018 r.

Małgorzata Klemczak

xxxxxxxxx

            Prezes Rady Ministrów

Pan

 Mateusz Morawiecki

 LIST OTWARTY

 

 

Szanowny Panie Premierze,

W imieniu swoim, jak i tysięcy Polaków kieruję na Pana adres prośbę o podjęcie działań w obszarze nowelizacji zapisów Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Akt prawny ustanowiony przez Parlament obowiązuje od 20 lat. Wówczas Premierem był Pan Jerzy Buzek.

Przez dwie dekady następowało przejęcie władzy przez polityków z różnych opcji.

Żadna ekipa rządowa do chwili obecnej nie zauważyła, bądź nie chciała zauważyć zapisów godzących w interesy obywateli, którzy po latach pracy stracili zdolność do jej świadczenia w wyniku choroby.

Oczywistym jest, iż każdy zatrudniony pracownik odprowadza podatki, jak też składki między innymi na fundusz emerytalny, rentowy.

Składki stanowią kapitał Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nadzorowany przez Państwo.

Najbardziej bulwersujący zapis zawarty jest w Art.57 oraz Art. 58 warunkuje płatność renty poprzez wykazanie okresu składkowego, nieskładkowego w terminach określonych w Ustawie w ww. artykułach.

Ustawa: TUTAJ http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19981621118/U/D19981118Lj.pdf

Spora grupa społeczeństwa nie rozumie przekazu, póki nie stanie w konfrontacji z rzeczywistością ubiegając się o należne świadczenie rentowe.

W dzisiejszej dobie Orzekanie o niezdolności do pracy jest bardzo dyskusyjne. Dokumentowanie dowodów, że człowiek jest naprawdę chory w znacznej części zostaje pomijane przez lekarzy orzekających, którzy utrzymują swoje racje o możliwości świadczenia pracy. Podważają okazywane epikryzy specjalistów, u których chory leczy się wiele lat. Krzywdzące opinie rodzą spory, w których swoje racje trzeba argumentować na drodze postępowania sądowego.

W znacznej części ubezpieczeni po długotrwałych procesach uzyskują korzystne Wyroki obligujące ZUS do spłaty, płatności bieżącej świadczeń rentowych.

Spory sądowe, to koszty obciążające całe społeczeństwo.

Panie Premierze ,

W Liście Otwartym nawiązuję do opiniowania lekarzy orzekających z ramienia ZUS nie bez przyczyny.

Ma to ścisły związek z zapisami w wyżej przytoczonej Ustawie.

Zobrazuję następstwa, które w myśl Art. 57 i 58 doprowadzają do stanu, w którym obywatele naszego kraju po 20-30 latach ciężkiej pracy zostają pozbawieni jakiegokolwiek dochodu. ZERO, czyli nic.

Opiszę przykład sytuacji, która wprost dotyczy mojego męża.

Dodam, że nie jest to jednostkowy przypadek, a ogromnej grupy społecznej.

Mąż był osobą czynną zawodowo do 2011 r. Przepracował ogółem 35 lat odprowadzając składki właśnie na fundusz rentowy, emerytalny. W 2011 roku stan zdrowia uległ pogorszeniu. Lekarze wskazywali, aby odpoczął jakiś czas, zregenerował organizm. W 2012 roku przebywał na zasiłku dla bezrobotnych. Z czasem okres możliwości pobierania kwoty z Urzędu zakończył się. Postanowił podjąć pracę, mimo, że stan zdrowia nie był stabilny.

Przyjmował propozycje pracodawców. Przyjęcie do pracy, to konieczność okazania zdolności do jej świadczenia przez lekarza medycyny pracy.

Wywiad, okazane epikryzy i pożegnanie z lekarzem, który zaświadczenia o zdolności do wykonywania opisanych przez pracodawcę czynności nie podpisywał.

Lekarze medycyny pracy zapewne z ostrożności nie wydają zgody, aby pracownik na przykład nie doznał wylewu w pierwszym dniu po zatrudnieniu. Słusznie.

Decyzja o złożeniu wniosku do ZUS celem uzyskania świadczenia rentowego wydawała się w pełni zasadna. Marzec 2013 r okazał się początkiem trudnej „walki” z ZUS o uzyskanie świadczenia.

Decyzje odmowne ze wskazaniem „zdolny do pracy”, odwołania do Sądu, wiele Komisji z udziałem orzeczników z ramienia ZUS, biegłych sądowych.

Maraton labiryntem odbywany przez chorego człowieka, przerzucanie akt między Wymiarem Sprawiedliwości i Zakładem Ubezpieczeń, wykluczające się opinie rodziły ogromne dawki stresu.

Mąż nie ubiega się o rentę z tytułu utraty palca u ręki, a z tytułu zaburzeń naczyniowych, przewlekłego nadciśnienia, zaburzeń kardiologicznych, innych schorzeń.

Tułaczka trwa już przez 5 długich lat, w których nie otrzymuje żadnego świadczenia, wynagrodzenia.

Nie trzeba być lekarzem, aby stwierdzić, że nagłe wyłączenie z normalnego funkcjonowania w życiu codziennym, zawodowym będzie skutkowało tylko pogarszaniem się stanu zdrowia. Tego argumentu nie brali pod uwagę orzecznicy, którzy zapewne mają wiedzę w obszarze klinicznych przypadków z określoną jednostką chorobową, dalszego procesu jej rozwoju.

We wrześniu 2017 r mąż był hospitalizowany.

Diagnostyka wykazała znaczne zaburzenia serca, w tym dusznicę bolesną niestabilną, Hipercholesterolemię, nadciśnienie tętnicze, przebyty „cichy zawał”.

Stan zdrowia każdego dnia się pogarsza, co bez wątpienia jest również związany z ogromnym napięciem, w którym trwamy.

W Szpitalu został poddany zabiegowi Koronarografii oraz przeprowadzono Angioplastykę wieńcową wprowadzając stent.

Epikryzy wraz z kolejnym wnioskiem zostały przekazane do ZUS. Tym razem orzecznik stwierdził częściową niezdolność do pracy ze wskazanym czasookresem.

Po kilku tygodniach zaocznie ponownie ustalono częściową niezdolność do pracy zmieniając okres uznany wcześniej.

Ostateczna decyzja ZUS – ODMOWA przyznania świadczenia z przywołaniem podstawy prawnej Art. 57 w związku z Art. 58 zapisów Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

W okresie minionych 10 lat od daty wpływu ostatniego wniosku o świadczenie rentowe zaliczono łącznie 4 lata 9 miesięcy i 21 dni okresu składkowego oraz nieskładkowego.

Ten okres według przepisów powinien wynosić 5 lat od daty złożenia ostatniego wniosku.

Pozostałych przeszło 30 lat, w których były odprowadzane składki w przypadku częściowej niezdolności do pracy prawo nie uwzględnia.

W jaki sposób mąż mógł świadczyć pracę w trakcie pięciu lat sporu toczonego z ZUS?

Czy lekarze z medycyny pracy, jak i specjaliści, u których kontynuuje leczenie nie mają kwalifikacji do stawiania diagnoz?

Co wpłynęło na przepadek składek wypracowanych w okresie 30 lat?

Dramatyczna rzeczywistość – jest obywatel, ma PESEL, nie jest pozbawiony praw, statystycznie osoba żywa posiadająca zdolność do czynności prawnych funkcjonuje od pięciu lat z wizją kolejnych pięciu lat bez żadnego dochodu.

Mąż jest na moim wyłącznym utrzymaniu.

Cóż ma począć osoba, która znalazła się w identycznej sytuacji i jest samotna?

Pomoc państwa, to ochrona swoich obywateli w różnych sytuacjach życiowych. Jesteśmy członkami Unii Europejskiej. Polacy zostają wykluczeni społecznie bez ułamka swojej winy.

Niesiemy pomoc, jako państwo w wielu krajach, aby złagodzić beznadziejną sytuację ludzi w potrzebie.

Tym czasem w Polsce prawo skazuje swoich obywateli na powolne, bądź natychmiastowe umieranie.

Człowiek musi mieć dach nad głową, odżywiać się, kupować leki.

Konstytucja stanowi:

Art. 32.

Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Art. 67.

Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i niemający innych środków utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy określa ustawa.

„Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.”

Przytoczone zapisy z Konstytucji stoją w sprzeczności wobec Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w Art. 57 i 58.

Obywatele nie otrzymują żadnego zabezpieczenia społecznego, mimo, że uczciwie na nie pracowali.

Opisana powyżej grupa jest dyskryminowana w życiu społecznym, tym samym nie są równie traktowani przez władze publiczne.

 Szanowny Panie Premierze,

Proszę, aby decydenci ustanowili przepisy chroniące Polaków.

W tym obszarze prawo musi zostać zmienione, aby żaden człowiek nie stanął nad przepaścią ubóstwa. Chorzy ludzie na mają siły walczyć z przepisami, które nadal obowiązują.

Wierzyłam bardzo w „dobre zmiany”. Od dłuższego czasu trwamy tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli.

Jesteśmy zdani na okrutne upokorzenie, naruszenie godności człowieka  dlatego, że członek rodziny jest ciężko chory.

Skorzystałam z ostatniej szansy pisząc pismo do Pani Prezes ZUS obrazując dramatyczną sytuację. W ramach nadzoru mąż został ponownie poddany badaniu przez lekarza orzecznika.

Lekarz potwierdził „ trwale częściowo” niezdolny do pracy. Z niewiadomych przyczyn nie uznał całkowitej niezdolności do pracy na określony czas.

Sytuacja prawna osób z potwierdzeniem całkowitej niezdolności do pracy jest zupełnie inna. W tych przypadkach okresy składkowe, nieskładkowe nie mają znaczenia. Uznanie renty następuje po orzeczeniu przez Komisję z ramienia ZUS. Realia niestety są takie, iż całkowitą niezdolność do pracy ZUS uznaje wobec osób stojących u schyłku życia w wyniku najcięższych chorób , w tym nade wszystko złośliwego raka z przerzutami.

Dodam, że w trakcie badania przez lekarza orzecznika w styczniu 2018 r. mąż miał migotanie, trzepotanie przedsionków, co potwierdza narastające obciążenie serca. Obecnie jest przygotowywany do zabiegu kardiowersji.

W chwili obecnej mąż ma 60 lat. Odmowę świadczenia można zaskarżyć do Sądu.

Całkowicie zbędne odwołanie, bowiem w okresie przyszłym nie podejmie pracy ze względu na spotęgowane zaburzenia kardiologiczne stanowiące zagrożenie życia.

Logika podpowiada, iż w takim stanie rzeczy przez okres kolejnych 5 lat nie wykaże okresów składkowych i nieskładkowych sprzed 10 lat. Nie pozyska również żadnych środków na życie, egzystencję do chwili uzyskania wieku emerytalnego.

Moje zdrowie.. również jestem bardzo chora. Świadczę pracę uzyskując pobory , które nie są płynne.

Tym razem zadam pytanie, które już padło w kierunku Premiera Tuska.

Jak żyć Panie Premierze Morawiecki nie mając grosza poborów, świadczeń?

Sama nie odpowiem na nie…

Proszę, niech Pan Premier stojąc na czele Rady Ministrów przyjrzy się zapisom, które już dawno powinny zostać znowelizowane. Państwo, to ludzie i ich potrzeby. W centrum Europy takie wykluczenia nigdy nie powinny mieć miejsca.

Z poważaniem,

Małgorzata Klemczak

Pełne dane osobowe wskażę w piśmie adresowanym do Pana Premiera.

Zdjęcie : Źródło : Internet

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

By |2018-03-06T09:32:24+00:00Marzec 6th, 2018|Społeczeństwo|Możliwość komentowania List Otwarty Pan Premier Mateusz Morawiecki .Wykluczenie społeczne osób niezdolnych do pracy została wyłączona

About the Author:

Małgorzata Klemczak
Prowadzi Kancelarię Doradczą. Znajomość przepisów prawa pozwala na obserwację braku poprawnego ich stosowania w różnych obszarach życia. Dziennikarka, autorka książki „ Autyzm chaotyczny taniec umysłu” Udziela się społecznie w środowisku osób niepełnosprawnych. Znana Internautom jako „Babcia Gosia”. Jej Motto życiowe: „Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna, to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko” – Albert Einstein.
Google+