W dniu dzisiejszym 3.lutego 2016 roku Stowarzyszenie Sędziów Polskich w osobach Prezesa Stowarzyszenia Macieja Strączyńskiego i Wiceprezes – rzecznika prasowego – Barbary Zawiszy, jako odpowiedź na występ w programie TVN „Kropka nad i” wystosowało List Otwarty do Pawła Kukiza, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
W dniu 1 lutego 2016 r., podczas występu w programie TVN „Kropka nad i” obraził Pan publicznie polskie sądownictwo i prokuraturę, nazywając je mafią prokuratorsko-sądowniczą. Nie zmienią tego tłumaczenia, że użył Pan „przenośni poetyckiej”. Powiedział Pan, że sądownictwo i prokuratura „działa na zasadach podobnych do działań mafii”. Jest to zarzut niejasny, bo nikt nie wie, co Pan miał na myśli. Wiadomo tylko, że miał Pan pewność, iż nie poniesie Pan za te słowa żadnej odpowiedzialności. W cywilizowanych krajach polityk, który mówiłby tak o wymiarze sprawiedliwości bez jakichkolwiek dowodów, miałby potem problemy. W Polsce niestety takie słowa przechodzą bez echa.
Nie potrafił Pan podać żadnego przykładu działania rzekomej mafii prokuratorsko-sądowniczej. Twierdził Pan, że w sprawie urzędnika państwowego, sprawcy wypadku, sąd najpierw uznał go za winnego, ale zawiesił postępowanie na okres próby jednego roku, a po roku uniewinnił go i skazał na karę stu złotych. Każdy prawnik, który Pana słuchał, jest zdziwiony Pana niewiedzą. Jeśli sąd uznał kogoś za winnego, to nie zawiesza postępowania. Jeśli uznał go za winnego, to nie może go uniewinnić. Jeśli uniewinnił, to nie może mu wymierzyć kary. Pan widocznie nie rozumie, co się w tym procesie stało – a miało tam miejsce warunkowe umorzenie postępowania – i nie potrafi Pan tego zrelacjonować. Stąd mówi Pan rzeczy absurdalne.
Twierdzi Pan, że w sądownictwie jest „w dużej mierze” układ polityczny. Nie wie Pan, że sędziowie mają zakaz przynależności do jakichkolwiek partii i żadna z nich nie jest w stanie wprowadzić do sądów swoich członków, nawet gdyby nakazała im członkostwa się zrzec. Dochodzenie do stanowiska sędziego trwa bowiem wiele lat i wymaga wcześniej długich lat nauki, a następnie długiej pracy w określonych zawodach, a pewności powołania nie ma nikt. Wskutek tego wszystkie rządzące partie od dłuższego czasu, nie mogąc inaczej uzyskać wpływu na sądy, chcą na nie oddziaływać poprzez Ministra Sprawiedliwości, odpowiednio zmieniając przepisy. Sędziowie zaś przeciwko temu protestują.
O Krajowej Radzie Sądownictwa powinien Pan wiedzieć, że zasiada w niej, poza sędziami, ośmiu polityków i tylko z ich strony mają miejsce wypowiedzi o charakterze politycznym, jak np. próba złożenia w ubiegłym roku „zdania odrębnego” od uchwały Rady krytykującej i podnoszącej wątpliwości konstytucyjne wobec rządowego projektu ustawy. Ustawa ta zresztą nie weszła potem w życie, gdyż Trybunał Konstytucyjny uznał jej przepisy istotnie za niezgodne z Konstytucją.
Rada ma skład i pozycję ustrojową określone w Konstytucji. Konstytucję w referendum przyjął Naród Polski. Zatem wolą Narodu było, aby sądownictwo było niezależne, aby nie było poddawane kontroli polityków, aby nie było żadnych „sądów ludowych”, co i Pan słusznie odrzuca. Nie dostrzega Pan jednak, że sędziowie sądów, w przeciwieństwie do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie są wybierani przez Sejm ani żaden organ polityczny. Nie są kandydatami jakiejkolwiek partii czy układu i nie będą, w każdym razie dopóty, dopóki jakaś sejmowa większość nie nada sobie prawa powoływania członków Krajowej Rady Sądownictwa, uzurpując sobie konstytucyjne prerogatywy władzy sądowniczej. Dotychczas tylko raz miała miejsce ingerencja polityka w powoływanie sędziów, ze strony jednego z Prezydentów RP. Na szczęście później się to nie powtórzyło.
Widoczna jest także Pańska niewiedza co do problematyki obcego wymiaru sprawiedliwości, który podaje Pan jako przykład. W Stanach Zjednoczonych prokurator generalny jest istotnie członkiem rządu i ma rangę równorzędną sekretarzowi stanu, ale podlega mu tylko prokuratura, a nie sądownictwo. Sądy są tam odrębną władzą, a podporządkowanie ich władzy wykonawczej naruszałoby konstytucję USA.
Warto, żeby Pan przypomniał sobie, jak przed laty został Pan niesłusznie oskarżony o obrazę uczuć religijnych tekstem piosenki. Sąd wtedy Pana uniewinnił. Czy sytuacja, w której prokurator, na polecenie polityka – Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego – Pana oskarża, a sąd wbrew jego stanowisku wydaje wyrok uniewinniający, byłaby możliwa, gdyby w Polsce istniała mafia prokuratorsko-sądownicza?
O powierzenie rozpoznawania drobnych spraw innym osobom, niż sędziowie, o czym Pan też mówił, apelujemy od dawna. Jest mnóstwo spraw, które do rozstrzygnięcia nie wymagają angażowania sędziego, wystarczyłby np. referendarz sądowy. Niegdyś istniały w Polsce kolegia ds. wykroczeń. W wielu krajach działają sędziowie pokoju i można się zastanowić na ile dałoby się to rozwiązanie przenieśc na nasz grunt. Jednak w żadnym kraju, w którym istnieje instytucja sędziego pokoju, sędzia taki nie ma prawa kontrolować sędziów zawodowych. Nie ma do tego kompetencji ani wystarczającej wiedzy prawniczej. To od jego decyzji odwołać się można do sędziego. Kontrolowanie sędziów przez „czynniki społeczne”, a więc przez osoby wskazane przez partie i wystawione choćby do jednomandatowych wyborów, pozbawiłoby sądy niezawisłości. Tej samej, dzięki której Pan został ongiś uniewinniony, mimo prowadzonej przeciwko Panu nagonki.
Panie Pośle, radzimy Panu dogłębnie zapoznać się z Konstytucją RP, w szczególności z jej rozdziałem VIII oraz poznać takie ustawy, jak prawo o ustroju sądów powszechnych czy ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa, włącznie z przeanalizowaniem, jakich zmian dokonali w nich politycy na przestrzeni ostatnich piętnastu lat. To obszerne ustawy, ale wiedza ta przyda się Panu, gdy będzie Pan chciał działać na rzecz zmian w polskich sądach. Wreszcie zauważamy, że określenie „mafia prokuratorsko-sądownicza” jest nam niestety znane. Codziennie pojawia się ono w pismach, osób, które po przegraniu sprawy w sądzie z uporem twierdzą, że wyrok był niesprawiedliwy, a sędzia na pewno skorumpowany.
Panie Pośle, niech Pan nie mówi ich językiem. Panu nie uchodzi.
3 lutego 2016 r.
Prezes Stowarzyszenia Maciej Strączyński
Wiceprezes – rzecznik prasowy Barbara Zawisza
Problem w tym, że ci, którzy znają Konstytucję i znają działania sądów rację przyznają Kukizowi.
Sam fakt, że Paweł Kukiz nie odpowie za swoje słowa jest dowodem na to, jak słabe jest ustanowione w Polsce prawo. Gdyby było ono filarem państwa, nikt nie odważyłby się go krytykować mając świadomość jego siły. Popieram Pawła, że mówi o tym otwarcie i bez ogródek.
To że sędziowie nie należą do parti to nie znaczy że nie są zaangażowani politycznie. Najlepszy przykład sędziego Rzeplińskiego , który biega na konsultacje do Platformy Obywatelskiej i to w czasie posiedzenia Sejmu
Ma Pan rację. Czytając ten otwarty list to obraz polskiego całego sądownictwa* pełna hipokryzja albo oddzielanie rzeczywistości od zapisów prawnych. Mówią o sobie jak zapisano a nie to co robią. Dlatego trzeba zakończyć tego typu praktyki na wypowiedziach no i w sądach.Sądownictwo jest oderwane często od rzeczywistości i faktów. Oglądałam w polsacie występ prezesa TK w Sejmie. Myślałam, że jest to kabaret. Najgorsze jest to, że nie był to jedyny występ prezesa. Po ochłonięciu powinien podać się do dymisji z powodów zdrowotnych.
widocznie nie rozumie, co się w tym procesie stało – a miało tam miejsce warunkowe umorzenie postępowania – i nie potrafi Pan tego zrelacjonować. Stąd mówi Pan rzeczy absurdalne.
Dlaczego WARUNKOWO UMORZONO !!
KONSTYTUCJA pisana przez Kwaśniewskiego, Cimoszewicza, , Kalisza
Horror Panie Sędzio !!
Prezes Stowarzyszenia Maciej Strączyński
Proszę o życiorysy
Ojca i
Dziadków
Udez w stol a nozyce sie odezwa. I sie odezwaly autorytety od prawa. Tylko niech te autorytetywytlumacza skad 16.01. br w Sejmie na Konferencji bylo tylu ludzi zle osadzonych. Osadzonych na zamowienie, ktorym zniszczono firmy, zycie, kariere zawodowa a zadnemu sedzi ani prokuratorowi wlos z glowy nie spadl? O takim wymiarze sprawiedliwsci mysla te autorytety w ktory sami sa ponad prawem i za nic nie odpowiadaja. Zapominaja jednak ze najwyzsza wladza w kraju jest Narod a nie sedziowie. Zapominaja tez ze wykonuja usluge dla Suwerena za ktora sa sowicie wynagradzani wiec nie sa zadna wladza.
Paweł Kukiz jeszcze łagodnie , ale prawidzwie wpowiada się o wymiarze sprawiedliwości . Powinnien dodać do słowa MAFIA jeszcze slowo organizacja zbrodnicza . Nie ulega wątpliwości ze kobiety lekkich obyczajów mają więcej poczucia sprawiedliwości niż te sędziny dzisiejsze które slowo szubrawiec sądowy to komplement .
Mydlenie oczu jak zawsze stałe „50 % w sądach zawsze jest niezadowolona itd” . Polacy dobrze wiedzą jak jest ! Układy rodzinne, kolesiostwo i ochrona interesów tego co jest z kręgu lub wynajął prawnika z kręgu. Prawdziwe poważne przestępstwa pod dywan a pseudo-procesy na wokandę ! Każdy już wie jak robi się z uczciwego człowieka przestępcę, zleca pseudo-biegłym produkcję potrzebnych dokumentów za które ofiara ma płacić lub państwo. Rzesza „biegłych” piastujących ciepłe posadki i pobierających magiczne kwoty za wytwór manipulacji to dalsze macki ośmiornicy. Przykład : w sfingowanych na topie oskarżeniach o stalking najpierw biegła psycholog „bada” rodzinę – pisze elaborat coś na wzór wróżbity Macieja – ojciec chory psychicznie – koszt 840 zł a potem 2 inni sądowi psychiatrzy po paru pytaniach ankietowych (czas badania 5 min.) przepisują co potrzebne sędziemu i dodają „pełna poczytalność” koszt 2 x 150 zł.
Sędzia z Gdańska ten na telefon też był obiektywny i apolityczny? dowody!!!! no właśnie ze względu na struktury w mafii trudno je zdobyć .W każdym środowisku są ludzie niegodziwi ale to margines , w tym wypadku jest to bardzo znaczny procent .Mają fantastyczne mniemanie o sobie a są tacy co 3 lata są uwięzieni bez wyroku w tym pseudo państwie prawa
Ta szuja komentująca Kukiza ma czelność wypominać mu immunitet? A sędziowie to co mają? I to dożywotnio! Kukiz powiedział co wie publicznie to i zabolało!
Macieju bydlaku do krwi zepsuty.Ty i cała ta twoja iustitia to jedno wielkie szambo które hańbi Wymiar Sprawiedliwości w Polsce.