Zanim zacytuję list byłych Ministrów Obrony Narodowej, do pełniącego obecnie obowiązki Ministra Antoniego Macierewicza, przypomnę, że podpisani odpowiadają za wszystkie grzechy polskiej armii. Rozczarowani i rozgoryczeni porażką nie mogą znieść, że ktoś prosto w twarz powiedział o ich polityce grzebania morale polskiego żołnierza, świadomej i robionej z premedytacją. Żaden z podpisanych nie ujął się za bohaterem pułkownikiem Ryszardem Jerzym Kuklińskim, pierwszym żołnierzem w NATO, bo musiałby się przyznać, że czci Jaruzelskiego, generała junty przeciwko Polakom. Zwłaszcza Janusz Onyszkiewicz, jak mało kto, przyczynił się do zniesławiania. Pułkownik takich jak on omijał szerokim łukiem!

Autor: Sajetan Tempe

Publikuję pełną treść listu wasali:

„Ćwierć wieku temu Polska z przeciwnika Zachodu stała się jego sojusznikiem, a potem również członkiem NATO. Osiągnęliśmy sukces, o jakim przed 1989 rokiem nawet nam się nie śniło. To był wspólny sukces wszystkich rządów III RP, możliwy dzięki temu, że w sprawach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa przez całe ćwierćwiecze panowała niemal pełna jednomyślność. Dzięki temu Polska zdobyła silną pozycję w strukturach NATO i była uważana za kraj stabilny, przewidywalny i zasługujący na zaufanie.

Była, bo rząd PiS w ciągu kilku miesięcy podważył pozycję Polski w strukturach europejskich i atlantyckich. Co więcej, minister Antoni Macierewicz ogłosił z sejmowej mównicy, że jesienią 2015 roku polskie siły zbrojne nie posiadały zdolności do zapewnienie bezpieczeństwa ani terytorium Polski, ani obszaru powietrznego, ani kluczowych obiektów dla kierowania państwem.

Aż trudno uwierzyć, że polityk na tak odpowiedzialnym stanowisku może z taką łatwością dyskredytować potencjał polskiej armii. Zwłaszcza że opinia ta nie odpowiada prawdzie i stoi w sprzeczności z ocenami naszych sojuszników. Co więcej, podważa pozycję Polski w Sojuszu i zachęca naszych przeciwników do agresywnych działań wobec naszego kraju.

Każdy minister obrony dobrze wie, ile wysiłku trzeba włożyć w budowanie zaufania społecznego wobec armii. Wie także, jak łatwo to zaufanie podważyć. Obecny szef MON niszczy to zaufanie wypracowane przez naszych dowódców i żołnierzy w kraju oraz podczas misji w Bośni, Kosowie, Iraku, Czadzie i Afganistanie.

Zarzuty ministra Macierewicza wymierzone są nie tylko w 8 lat rządów PO-PSL, ale w dokonania wszystkich rządów ostatniego ćwierćwiecza. Nie są one poparte żadnymi dowodami, a Antoni Macierewicz nawet nie próbuje zachować w tych sprawach elementarnej logiki i konsekwencji. Bo w marcu tego roku powiedział, że Polska została wybrana na gospodarza szczytu NATO jako kraj bezpieczny i jest jedynym krajem w Europie Środkowej zdolnym do przeprowadzenia ewentualnej kontry wobec Rosji.

Co jest powodem, że ministerialne oceny stanu polskiej armii zmieniają się jak w kalejdoskopie? Czy nie jest to przejaw propagandowej manipulacji? Czy jest jakiekolwiek usprawiedliwienie dla takiego podejścia do naszego bezpieczeństwa narodowego?

Nawet najostrzejsza walka polityczna nie może odbywać się kosztem dobra całej Polski. Z tego też powodu wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec takich metod i takiego postępowania. Uważamy też, że Antoni Macierewicz nie powinien dłużej sprawować urzędu ministra obrony narodowej.

Jednocześnie ufamy w zbiorową mądrość Polaków i wierzymy, że do opinii publicznej przebije się prawdziwy obraz polskiej armii”

List został podpisany przez:

Janusza Onyszkiewicza, szefa MON w latach 1992-1993 i 1997-2000
Bronisława Komorowskiego – szefa MON w latach 2000-2001 i prezydenta Polski w latach 2010-2015
Janusza Zemke – wiceministra obrony narodowej w latach 2001-2005
Radosława Sikorskiego – ministra obrony narodowej w latach 2005-2007, szefa MSZ w latach 2007-2014
Bogdana Klicha – ministra obrony narodowej w latach 2007-2011
Tomasza Siemoniaka – szefa MON w latach 2011-2015