Człowiek takiego autoramentu nie może mnie obrazić. Kiedyś tak powiedział: „Prowokuję, żeby to dulskie społeczeństwo drażnić, żeby ludzie przewracali się z boku na bok i mówili: „Jak ja nienawidzę tego Maleńczuka”.

Panie Maleńczuk… Nic z tego. Nienawidzieć ludzi to pana cecha. (wystarczy spojrzeć co nosi na szyi). Prowokacja to pana metody. Narodu nie uda się panu obrazić. Nie ma pan pojęcia co to takiego: honor, szlachetność, miłość i godność. Patrząc na siwiznę, przepite lata i widoczne  na twarzy eksperymenty, ogarnia nas szczere rozbawienie. Widok, takich jak pan przefarbowańców, budzi pusty śmiech!

Co Maleńczuk ma do powiedzenia na temat Prezydenta RP Andrzeja Dudy?…Wk…ia mnie to, że jest z Krakowa, wk…ia mnie, że jest kibicem Cracovii, wk…ia mnie to, że się tak ostentacyjnie modli, wszystko u niego doprowadza mnie do szału. A, prezydent Duda, właśnie. Co on jeszcze ma? K…a, mówi po angielsku zdaje się. W ogóle hurra, nareszcie. Coś tam szprecha. W każdym razie był w stanie bez tłumacza wziąć udział w dyskusji po angielsku. Ale sukces!

Ktoś kiedyś chciał narodowi wmówić, że Maleńczuk sobą coś reprezentuje??? Brak słów, żenua…

Acha, do działki niech pan sobie podnajmie kolegę, np. Kijowskiego. Bardzo obaj jesteście siebie warci.

autor: Sajetan Tempe