Tym razem unijni urzędnicy zwani „sędziami” poszli na całość. Od dzisiaj Polska ma płacić milion euro dziennie za to, że Izba Dyscyplinarna SN ciągle działa, zaś przepisy, na podstawie których ukarano już kilku sędziów, nie zostały uchylone z mocą wsteczną.

W wydanym dzisiaj komunikacie czytamy:

Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 000 000 EUR dziennie.

Poszanowanie środków tymczasowych zarządzonych w dniu 14 lipca 2021 r. jest konieczne, aby uniknąć poważnej i nieodwracalnej szkody dla porządku prawnego Unii oraz wartości, na których opiera się Unia, w szczególności wartości państwa prawnego.

(…)

W wydanym dziś postanowieniu wiceprezes Trybunału zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 000 000 EUR dziennie, licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to państwo członkowskie wypełni zobowiązania wynikające z postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., lub – w braku zastosowania się do tego postanowienia – do dnia wydania ostatecznego wyroku.

https://curia.europa.eu/jcms/upload/docs/application/pdf/2021-10/cp210192pl.pdf

Tymczasem nasz Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 7 października 2021 roku (K 3/21) uznał, że taka wykładnia postanowień traktatów stanowiących Unię Europejską, która prowadzi do tego, iż:

a) organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Rzeczpospolitą Polską w traktatach,

b) Konstytucja nie jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, mającym pierwszeństwo obowiązywania i stosowania,

c) Rzeczpospolita Polska nie może funkcjonować jako państwo suwerenne i demokratyczne,

jest niezgodna z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.

Ponadto za takową uznał taką wykładnię prawa unijnego, która to pozwala polskim sądom na:

a) pomijanie w procesie orzekania przepisów Konstytucji;

b) orzekania na podstawie przepisów nieobowiązujących, uchylonych przez Sejm lub uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją.

I wreszcie TK za niezgodną z Konstytucją uznał taką wykładnię postanowień zawartych traktatów, która to zezwala na:

a) kontrolę legalności procedury powołania sędziego, w tym badania zgodności z prawem aktu powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej;

b) kontrolę legalności uchwały Krajowej Rady Sądownictwa zawierającej wniosek do Prezydenta o powołanie sędziego;

c) stwierdzania przez sąd krajowy wadliwości procesu nominacji sędziego i w jego efekcie odmowy uznania za sędziego osoby powołanej na urząd sędziowski zgodnie z art. 179 Konstytucji.

Zatem Polska stoi na stanowisku, że jakiekolwiek orzeczenie TSUE wydane w materii nie przekazanej wyraźnie kompetencjom Unii w zawartych traktatach jest nieistniejące prawnie.

Komisja Europejska ma jednak inne zdanie i teraz będzie chciała od Polski razem już 1,5 mln euro dziennie.

To oczywiście robi wrażenie jednak pamiętajmy, że nasza składka roczna to około 6,5 mld euro rocznie.

Zatem UE żąda ok. 8,5% więcej.

Doprawdy przypominają mi się ćwiczenia ZAPAD’81, jakie to sowieckie wojska prowadziły tuż za naszą wschodnią granicą tuż przed 13 grudnia.

Uderzenie kasą to właśnie są unijne T-72.

Co będzie dalej?

Ktoś powinien wreszcie powiedzieć sprawdzam.

Unia próbuje za wszelką cenę przeczołgać rząd, zaś razem z nim Polaków. Na szczęście w odróżnieniu od Związku Sowieckiego z 1981 roku nie dysponuje w praktyce armią.

To tylko siła biurokracji, a zatem wynikająca wyłącznie z naszego przyzwolenia.

27.10 2021

Ps. Swoją drogą dzisiejsze postanowienie wyraźnie wskazuje na priorytety UE. Zdrowie Czechów, ich brak wody, ruina środowiska w jakim żyją (przytaczam oficjalne zarzuty) są dwa razy mniej warte od dobrego samopoczucia Tuleyi czy Żurka. Czyżby na naszych oczach rodziła się nowa crimen laesae maiestatis (zbrodnia obrazy majestatu)?

obraz: Franciszek Kulon (na prawach cytatu)