Oglądałem „Kropkę nad I” z panem Pawłem Kukizem i nie rozumiem go. Niestety, pan poseł Paweł Kukiz nie rozumie nic i wpisuje się w coś, co go zniszczy. Chętnie będzie głosował za odwołaniem ministra Macierewicza? Czy tak chętnie jak za bublem dezubekizacyjnym, chroniącym WSI?

Ja jestem tylko „esbek”, bandyta z mocy ustawy, ale przynajmniej przez dwadzieścia kilka lat usiłowałem realnie i konkretnie zwalczać wrogów mojego kraju. Czasem mi się to udawało. Poznałem służby nie tylko polskie. Poznałem ludzi z najgorszej ich strony. Nie przyniosło mi to żadnych korzyści, a tylko zagrożenie, kłopoty i ustawową karę. Moje zdanie się nie liczy. Pan Kukiz jest posłem, popularnym politykiem. To on będzie odpowiedzialny za katastrofę. Krótkowzroczność prowadzi wprost na rafy.

Dlaczego tak mało ludzi nie chce pomyśleć dalej niż własny nos? Nie dziwię się panu Pawłowi Kukizowi, bo to polityk i poseł, ale od zwykłych ludzi powinno się wymagać szerszych horyzontów.

Tym postem popełniam samobójstwo i wiem o tym. Ministra Macierewicza nie obali żadna opozycja, żadna Nowoczesna, PO czy Kukiz’15. Ministra Macierewicza obali sam PiS i też popełni samobójstwo. Wcale nie chodzi o żadnego pana Misiewicza, czy pana Berczyńskiego. Te sprawy są „dziwne” i nie chcę o tym tu pisać. Nie teraz. cała nagonka na MON ma inne przyczyny, związane z konkretnymi sprawami z zakresu KChT w mojej terminologii albo krytycznej infrastruktury kraju. Chodzi też o duże pieniądze.

Jest jeszcze jeden aspekt: „grilowanie” pana Macierewicza nie byłoby tak widoczne i skuteczne, gdyby nie było „wycieków” z wewnątrz. Wcale nie chodzi o MON, ale o polityczne środowisko. Zadziwiająca jest jednomyślność przeciwstawnych często mediów w tym zakresie.

Przypominam, że pan minister ocenił mnie jako prowokatora i nie należę do jego „ulubieńców” i należeć nie będę, bo to nie jest możliwe. To jednak nie znaczy, bym nie widział, co dzieje się naprawdę. Minister Antoni Macierewicz zmienia wszystko realnie, a nie werbalnie. Popełnia błędy wizerunkowe i informacyjne, ponieważ hołduje trochę innym zasadom, niż jego przeciwnicy. Jest jednak jednym z najuczciwszych i najbardziej jasnych postaci w polskiej politycy. I potrafi myśleć. Jest też przedmiotem wieloletniej nagonki, która teraz daje rezultaty.

Pewnie PiS, jeśli pozbędzie się pana Macierewicza, przetrwa jakoś do wyborów, ale czy wygra następne? Szczerze w to wątpię. Niestety, sytuacja jest taka, że zapłacimy za to wszyscy, bez względu na to, czy akceptujemy ministra Macierewicz, czy nie. Czasem tak bywa w polityce i w życiu społeczeństwa.

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Służby. Dopóki jest minister Antoni Macierewicz mamy szansę na służby specjalne, które nie będą kierować się zasadą „gaz pała pała gaz”, ani „każdy jest podejrzany”. Nie będą się koncentrować jedynie na poszukiwaniu oszustów na VAT czy łapowników, których i tak nikt nie skaże.

Widzicie! Teraz i ja jestem wrogiem i wiem o tym, ale bardziej zależy mi na prawdziwym kontrwywiadzie niż na nowym ministerstwie czyichś ambicji. Spotka mnie zemsta nie tylko ustawowa. Właściwie już to się dzieje. Ja jeszcze potrafię pracować operacyjnie, chociaż nie mam legitymacji, a „mój” detektyw jest dobrym fachowcem i zna zasady…Dajmy spokój. Może moja firma sprzeda kilka kursów ochrony samego siebie.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że to wszystko nie sprawdzi się i PiS nie stanie się jedynie niewolnikiem własnego sukcesu, a cytowane wciąż liczby „wzrostu” przełożą się na dobro zwykłych ludzi. Przestańmy w końcu malować i modernizować ruiny i doceńmy ludzi, którzy chcą coś zbudować nowego. Nawet jeśli ich nie lubimy, albo oni nas.

Fot. mjr Robert Siemaszko(CO MON)/mon.gov.pl