Rzucam pomysł: Polacy mogliby utworzyć fundusz inwestycyjny skierowany na rozwój Afryki. Na miejscu jest wolny rynek i mało regulacji więc jest znacznie łatwiej rozwinąć własny biznes. Lokalne rządy sobie z niektórymi problemami radzą źle więc inicjatywy prywatne są bardzo mile widziane.

Funduszy na miejscu jest więcej niż myślimy, chociażby dlatego, że diaspora wysyła pieniądze do swoich bliskich. Oficjalne dane co do produktu krajowego brutto w tych krajach są błędne. Nie pamiętam, aby na rynku lub na ulicy ktoś zapisywał cokolwiek. Świętej pamięci Jan Kulczyk miał rację. Afryka jest bogatym kontynentem biednych ludzi. Dodam od siebie, że Afrykańczycy mają ręce ze złota i potrafią całkiem nieźle sobie radzić w trudnych warunkach.

Byłem na miejscu i między innymi jadłem rękoma z jednej miski z lokalnymi. Wiem o kim piszę. Pamiętam małe dziecko, które płakało na mój widok. Pierwszy raz w życiu spotkało ono „tubaba” – czyli białego człowieka w ich języku lokalnym – więc maluch się mnie bał. Afrykańczycy na nas tylko czekają i są oni bardzo serdeczni i gościnni. Jeżeli im dobrze zapłacimy za pracę, będą oni dawali z siebie bardzo dużo.

Zamiast marnować fundusze na lokatach nisko oprocentowanych, Afryka może zapewnić Polakom dobre emerytury w przypadku, gdy ZUS będzie miał poważne problemy z wypłacalnością. Słyszałem podobną opinię od Pana Louis Michela (belgijski polityk mające ogromne doświadczenie życiowe i międzynarodowe – ojciec Premiera Charles’a Michela) podczas darmowej konferencji skierowanej do lokalnych małych i średnich przedsiębiorców. Zaproszeni byli wszyscy, ale mało kto przyszedł z poza środowiska. Szkoda, że tak mało osób szkoli się samodzielnie w ten sposób. Informacji na ten temat mam znacznie więcej i wiem, gdzie je szukać. Nie wszystko co cenne ma wysoką cenę.

Współpraca z Afryką będzie jeden z tematów debaty poruszonym na naszym spotkaniu w Poznaniu w środę 24 maja 2017 o godzinie 18:00. Inny temat z tym powiązany to „Refugees Welcome”, ale tylko i wyłącznie w aspekcie ekonomicznym. W Afryce ludzie opowiadali mi o swoich marzeniach. Nazwę „Lampedusa” usłyszałem nie raz. Polska jednak do dzisiaj nie zaprosiła wszystkich Polaków mieszkających w Kazachstanie i na Syberii. Mam co do uchodźców i imigrantów ekonomicznych inne podejście. Róbmy z nimi biznesy na uczciwych zasadach u nich na miejscu. Zdecydowana większość z nich woli żyć szczęśliwie u siebie w kraju. Za kilkadziesiąt lat do Europy będą latać czy płynąć nie z konieczności tylko na przykład w ramach turystyki. Szukajmy razem ciekawych rozwiązań na przyszłość.

Źródło: http://www.coslychacwbiznesie.pl/
Link do mojej strony na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info

P.S.: Rozpocząłem moją karierę niepokornego i nieprzekupnego dziennikarza obywatelskiego na początku maja 2017 roku.

Moja współpraca z serwisem Pressmania rozpoczęła się z kolei w lipcu 2017 roku. Ten artykuł został już wcześniej opublikowany na mojej stronie na Facebooku jako komentarz do wybranej grafiki.