Słowo i pojęcie Liberalizm jako ideologia i kierunek polityczny pojawiło się już w XIX wieku i od tej pory w różny sposób oddziałuje na masy ludzi na całym świecie. W zasadzie założenia i cele są jak najbardziej szczytne i przez ogół ludzi pożądane. Ostatecznie samo jego powstanie w światłej epoce oświecenia już sugeruje, że jest to ruch ludzi postępowych i światłych, a więc takich którzy chcą jak najbardziej ludzkości w ich nieszczęściu pomóc, ba, nawet uszczęśliwić w przepaść historii usuwając niecne zamiary fełdałów, kapitalistów, krwiopijców itp.

Innymi wartościami obok wolności również wysoce cenionymi przez liberałów stały się wartości demokratyczne, prawa obywatelskie oraz własność prywatna i wolny dla wszystkich ludzi rynek. A więc coś wspaniałego, chciałoby się powiedzieć, same wyższe dobra, których nikomu niech się nawet nie śni odrzucać. Należy według nich żyć, ich jak pacierza przestrzegać, a każdego kto je krzewi hołubić, rozpieszczać i szanować bardzo bo to sami są szanowani i zacni pięknej ideologii krzewiciele.

Ogłoszona w 1789 Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela jest do dziś dla liberałów dokumentem najważniejszym i biada każdemu kto zechce chociażby w myślach zwątpić w jej prawość i słuszność.
A więc i mnie biada bo otwarcie mówię, że wątpić w nią zacząłem, więcej, zacząłem się jej bać jak zarazy.

Dlaczego wątpię zaraz mnie ktoś zapyta jeśli oczywiście zdąży zapytać zanim mnie sądy liberalne zamkną za …już oni tam na mnie znajdą paragraf odpowiadam. Skoro znaleźli paragraf na pana Marka, który w ramach protestu, ponoć w liberalnym systemie dozwolonego, przyniósł na wiec prezydenta Komorowskiego krzesło i w tym krześle dostrzegli groźną broń rażenia to i we mnie już tam Myśl liberalna dostrzegą, na razie co prawda broń rażenia myślą i słowem ale zawsze to będzie dla nich broń i to broń groźna. A że w deklaracji praw człowieka jest jak wół napisane prawo do pokojowej demonstracji to tym gorzej … dla mnie bo aby swe działania uprawomocnić w mig dostrzegą w krześle karabin a we mnie awanturnika, bojówkarza, anarchistę i faszystę i jako takiego zamkną bo karta praw człowieka przecież faszystów nie obejmuje.

Pana Marka, tego „faszystę z krzesłem” przecież też nie obejmowała. Więc z czystym sumieniem zamkną podobnie jak i pana Miernika, który się zaczaił z jeszcze groźniejszą bronią rażenia bo ze sporej wielkości tortem. Dla sędziny Wielgolewskiej tort ten był o wiele groźniejszy niż czyny szanowanego przez sędzinę i zacnego Czesława Kiszczaka.

Dlatego zanim mnie ktoś zapyta dlaczego wątpię w ten idiotyczny system już odpowiadam. Bo pan Marek wciąż siedzi, pan Miernik wciąż siedzi, a pan Komorowski, bohater książki pana Sumlińskiego rżnie głupa i się wciąż dalej pcha do polityki właśnie z obozu liberałów. Z frazesami na ustach o demokracji i prawach człowieka. Dlatego wątpię i dlatego tego systemu się boję. Boję się tych liberałów jak zarazy, jak szarańczy, jak ognia bo trzech panów spod budki z piwem w tym systemie ma większą moc sprawczą przy urnie niż dwóch profesorów. Nie profesorów lat ostatnich, nie, oni rzeczywiście są jako dwaj wcale nie mądrzejsi od tych trzech spod budki. Ale ja piszę o prawdziwych profesorach, z dawnej szkoły Jagiellonów, szkoły Lwowskiej czy Wileńskiej.

W systemie w którym pan Donald T. jest na szczycie polityki, dwóch prawdziwych profesorów zostanie przegłosowanych przez trzech drani i ci trzej dranie będą rządzić. W Wikipedii znajdą inwestora z Kataru i sprzedadzą stocznię, miejsce pracy tysięcy Polaków, a ten inwestor o tym, że mu sprzedali nawet się nie dowie. Sprzedający skasują dolę i zanim się sprawa wyda uciekną do Brukseli, gdzie uciekają wszyscy liberałowie z całej Europy.

No dobrze, powie ktoś, ale tam są też i socjaliści. Wolne żarty. Jeśli ktoś myśli, że jest jakaś różnica pomiędzy liberałem a lewicą to sam sobie jest winien. Bo dzisiejszy liberał ludzi już nie nabierze. Dzisiejszy lud podobnie jak i ja intuicyjnie czuje, że dawni socjaliści dzisiaj się przefarbowali na liberałów i go robią w balona. I idąc do urny swój głos odda na każdego, tylko nie na liberała widząc w nim wczorajszego socjalistę.

Zastanawia mnie czy ja żyję w jakimś Matrixie czy w świecie rzeczywistym. Teraz kiedy oszukiwany i okradany lud wreszcie wybrał ludzi rzeczywiście dbających o demokrację i prawa człowieka ci wspomnieni przeze mnie trzej spod budki patrząc mi w oczy wrzeszczą, że demokracja ginie, a oni mają dość dyktatury kobiet. Wariactwo jakieś. Nawet mawiają, że ich prawa jako ludzi są łamane.

To ja im mówię, ludzieńki. Pogadajcie z panem Miernikiem albo z panem Markiem z UPR. Oni siedzą w więzieniu właśnie za obronę demokracji, a wy protestujecie obrażając, kłamiąc, paląc flagi, kukły i opony. I wam włos z głowy nie spada. I wy mówicie o łamaniu praw człowieka? Obrażacie inteligencję przeciętnego Kowalskiego. Więc i obrażony Kowalski zareaguje. I cieszcie się, że zareaguje tylko przy urnie wyborczej bo gdyby wierzył w te brednie liderów liberalnej myśli, np. Pana Komorowskiego to by chwycił sztachetę jak to pan Komorowski proponuje i tą sztachetą by pokazał co o was myśli.

Inna liderka liberałów, pani Kopacz będąc u władzy z nadzwyczaj mądrą miną do górników mówiła, że problemów nie należy rozwiązywać na ulicy. Bo tak jej mówić kazano, nauczono, wytresowano. Ale gdy się znalazła w opozycji już własnym głosem orzekła, że im teraz tylko pozostaje ulica i siłowe odebranie władzy. Zrozum tu człowieku dzisiejszego liberała.

Obecnie liberalizm został po prostu brutalnie i bezczelnie wykorzystany przez byłych komunistów, socjalistów i wszelkiej maści ludzi pozbawionych skrupułów w dążeniu do władzy. Socjalizm się skompromitował więc pozmieniano szyldy i teraz już ci sami ludzie o tych samych rodowodach pod szyldem liberalizmu tym razem będąc w opozycji dalej okłamują, okradają i rozwalają wszystko co oświecenie przyniosło. Bo oni nie są żadnymi spadkobiercami oświecenia. Oni są spadkobiercami cinkciarzy, bandytów spod znaku sierpa i młota, karierowiczów i sprzedawczyków Ojczyzny.

Dlatego ich się boję. I dlatego się cieszę, że wieje w końcu wiatr odnowy w serca każdego uczciwego obywatela wnosząc orzeźwiającą nadzieję, że wreszcie wywieje z Brukseli to całe europejskie towarzystwo wzajemnej adoracji a na ich miejsce posadzi kogoś takiego jak pan Marek, pan Miernik czy z ostatnich procesów pan Piotr Rybak, który, a jakże dostał za spalenie kukły pana Sorosa bez zawiasów, a którego z tego miejsca bardzo serdecznie pozdrawiam ponieważ i ja taką kukłę chętnie pod oknem pana sędziego Marka Górnego, który pana Piotra skazał bym spalił zastanawiając się nie tyle jakiej narodowości byłaby taka kukła ile raczej jakie szkody czyni w moim kraju osoba, którą ona uosabia.