Wiązowna to cicha i spokojna miejscowość. Jednak od kilku dni o niczym innym się tam nie mówiło jak o GSie i spotkaniu z byłym negocjatorem policyjnym nadkomisarzem Dariuszem Lorantym i Marcinem Rolą. Zapowiedziano bowiem, że nie będzie zwykła pogadanka o niczym w stylu: Świat się kręci. To miał być prawdziwy ogień! I tak było. Pełna relacja filmowa już niebawem, a dzisiaj na gorąca kilka wrażeń.

Na żywo w Zajeździe u Mikulskich, w Wiązownie (26.06.2015r.), o godz. 19:00 spotkali się dwaj niezwykli ludzie. Było to prawdziwe starcie gigantów, dziennikarzy śledczych, ujawniających patologie oraz nieformalne powiązania „wspólników w interesach”. Jak wynika z naszych informacji, „spowiedź psa” to był pikuś przy tym, o czym Panowie dyskutowali podczas debaty. Mówili o Polsce i lokalnej sitwie.

Spowiedź psaPo spotkaniu dużym zainteresowaniem cieszyły się książki. Dariusz Loranty i Aleksander Majewski w książce pt. „Spowiedź psa. Brutalna prawda o polskiej policji” przedstawiają obraz polskich stróżów prawa widziany oczami byłego policjanta. Praca policji to z jednej strony ciągłe ratowanie samobójców, uprowadzenia ludzi dla okupu, przeciwdziałanie zagrożeniom terrorystycznym, pogonie za bandytami, wykrywanie zabójstw, łapanie morderców, z drugiej strony korupcja, współpraca ze światem przestępczym, degeneracja moralna, alkoholizm, eskapady do agencji towarzyskich.

Wszystko to za czasów „odnowionej, demokratycznej III Rzeczypospolitej”, która wciąż przypomina czasy PRL. Tematy, które zwykły szary obywatel zna tylko z filmów, stanowią podstawę tej książki. Najsłynniejszy polski negocjator policyjny, który pracował przy blisko 50 porwaniach dla okupu, postanowił zdradzić kulisy pracy w polskiej policji od początku lat 90. Teraz po raz pierwszy w historii możesz poznać pracę polskich stróżów prawa od wewnątrz.

Siedem dni z życia psa - okładkaPrawdziwym rarytasem była druga pozycja wydawnicza „Siedem dni z życia psa”, to kolejna książka autora głośnej „Spowiedzi psa”. Tym razem Dariusz Loranty opowiada nie o sobie, lecz o swoim alter ego – komisarzu Bernardzie. Poza nazwiskiem bohatera wszystko inne w książce jest autentyczne, bo najlepsze scenariusze kryminałów piszą przestępcy i tropiący ich śledczy. Loranty barwnie przedstawia pracę policjantów kryminalnych w wielkiej metropolii. I pokazuje ich wzajemne, skomplikowane relacje, bowiem ci zestresowani herosi nie są wolni od takich ludzkich ułomności jak zawiść. A ceną zwycięstwa w bezustannej walce ze złem najczęściej staje się życie osobiste.