Wybory samorządowe już dawno za nami. Burmistrz Klinowski ma za sobą 100 dni na urzędzie w „papieskim mieście”. Zapowiedzi w kampanii wyborczej były piękne, postulaty wyborcze skromne, a hasła o budowaniu demokracji szczytne. Deklaracji padało wiele. Jak wyszło w praktyce? Ocenią mieszkańcy, za cztery lata? Jednak już na tym etapie słychać głosy sprzeciwu i podnosi się bunt. To nie tak miało być. – Nowa władza w Wadowicach ma bardziej czarny PR w sieci niż ta słusznie miniona po 20-latach swoich rządów – mówią mieszkańcy.

Jednak to nie wszystko. Okazuje się bowiem, że przed kilkoma dniami na Facebook’u powstał Fanapge o nazwie „Nowy Burmistrz Wadowic”. Tak, dobrze napisane. Jesteście zdziwieni? – I owszem – deklarują dopytywani Wadowiczanie, bo wasze pierwsze skojarzenia? W Wadowicach jest nowy Burmistrz, ale to nie jego strona. Mężczyzna piszący pod pseudonimem pokazuje wpadki władzy samorządowej w rodzinnym mieście Św. Jana Pawła II. Czy będzie to wadowicka WikiLeaks? Czas pokaże, ale wszystko idzie w tym kierunku.

Nowy Burmistrz Wadowic krytykuje dr Klinowskiego na fanpage fejsbukowym - scren

Człowiek bez nazwiska zapytany co skłoniło go do założenia tej strony deklaruje. – Od wielu lat śledzę lokalna scenę polityczną jednak od niedawna sytuacja w Wadowicach jest wyjątkowo ciekawa. Po pierwsze za sprawą odsunięcia starej ekipy, która wręcz była częścią krajobrazu miasta a po drugie nowa władza poczyna sobie nie gorzej niż poprzednia – pisze Nowy Burmistrz Wadowic w odpowiedzi na moje pytania.

W tej sytuacji rodzą się pytanie kogo reprezentuje ten mieszkaniec? Jakie środowiska, ewentualnie partie polityczne lub organizacje społeczne? Kto za nim stoi? – Jak ująłem to w swoim pierwszym poście na stronie: jestem całkowicie niezależny i nigdzie nie zrzeszony – jasno deklaruje.

W Polsce jest wolność słowa. Po co zatem to pisanie pod pseudonimem? Dopytuję: czy pisząc w sieci jako anonim to jego sposób na prowadzenie kampanii społecznej? – Jako anonim mam szansę trafić do szerszego grona odbiorców bez plusów jak i minusów na starcie – odpowiada człowiek w masce. Drążę zatem temat, bo interesuje mnie czemu mieszkańcy mają zaufać akurat anonimowi? – Podobnie jak ująłem wyżej, dzięki anonimowości mieszkańcy mogą oceniać mój sposób myślenia w sposób bardziej obiektywny aniżeli gdybym się przedstawił już teraz – stwierdza Wadowiczanin, który deklaruje, że wyjdzie z podziemia w swoim czasie.

Te działania oznaczają, że w Wadowicach jest szykowany „przewrót pałacowy” i dojdzie do próby odwołania Burmistrza Klinowskiego? – Oczywiście, że nie. W pierwszych miesiącach sprawowania rządów przez Dr Klinowskiego nie mogę do końca obiektywnie stwierdzić: czy rządzi źle, czy dobrze. Na to ma jeszcze czas. Natomiast, ja mam zamiar przyglądać się jego działaniom – informuje nas twórca profilu na Faebook’u.

Jednocześnie podkreśla, że nie robi tego z obawy przed nową władzą w mieście. Dopytywany, czy  Wadowicach ludzie są zastraszani i muszą działać pod pseudonimami? Informuje, że nic mu o tym nie wiadomo. – Gdyby jednak takie sytuacje miały miejsce to nie rozprzestrzeniałbym ich bez wiarygodnego źródła – podkreśla i przypomina, że fanpage Nowy Burmistrz Wadowic jest skierowany do mieszkańców, którym zależy na Gminie.

Nowy Burmistrz Wadowic skupia wokół siebie dużo osób, czy jest tylko wytworem fantazji? – Jak każdy mam wielu przyjaciół – odpowiada dyplomatycznie.

Trzeba w tym miejscu było zadać nasuwające się samoistnie pytanie: Czy Wadowice po wyborach samorządowych w 2014 zaczynają się budzić z letargu? – Trudno to jasno określić. Takie wrażenie można było odnieść po ostatnich wyborach. Zapowiedź świeżości w zastanym mieście. Jednak patrząc każdego dnia na „nową, jakość” mam coraz większe wątpliwości. Na pewno jednak obecnie więcej mieszkańców jest zaangażowanych w sytuację w mieście. Chciałbym, aby to nie minęło – z nadzieją odpowiada człowiek otwierający nowy rozdział w komunikacji społecznej w Wadowicach.

Burmistrz Klinowski w sylwestra życzył, aby mieszkańców prowadziła energia z kosmosu! W mieście rodzinnym Św. Jana Pawła II Wadowiczanie tego nie chcą? – Nie czuję się na siłach by móc odpowiadać za Wadowiczan. Ja jednak jej już nie ufam – sarkazmem odpowiada zakonspirowany mieszkaniec.

Czego można życzyć człowiekowi, który w wolnej Polsce zszedł do podziemia? – Myślę, że wytrwałości i oby jak najwięcej mieszkańców nie bało się myśleć głośno i bez oporów zwracali się do nas z problemami – apeluje Nowy Burmistrz Wadowic, a jego stronę polubiło już 128 osób.

Ta sytuacja jest tym bardziej szokująca, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że Burmistrz Klinowski sam nauczył mieszkańców pracy w konspiracji. Czy teraz polegnie od własnej broni? Trudno to dzisiaj jednoznacznie ocenić, ale na pewno Wadowiczanie będą uważniej patrzeć na jego decyzje.

Krzysztof Sitko