Dziś tj. 08.05. br. w „Polityce przy kawie” gośćmi programu byli publicyści Piotr Lisicki i Waldemar Kuczyński. O ile Piotr Lisicki starał się obiektywnie przedstawić zjawiska zachodzące w kampanii wyborczej, o tyle pan W. Kuczyński nawet nie starał się ukrywać swojej nienawiści do A. Dudy i PiS-u. W swoich wywodach zarzucił kłamstwo A. Dudzie, który twierdził, że Bronisław Komorowski jest za wprowadzeniem euro, grozi nam wykup ziemi, nie mamy przemysłu i stoi za nim Jarosław Kaczyński. Panie Kuczyński widzę, że Bóg Pana ukarał i pozbawił obiektywnego myślenia. Jeżeli Pan nie chce pamiętać lub Pan zapomniał to ja Panu przypomnę.

B. Komorowski od początku swojej kadencji do jesieni 2014 r., z niezwykłym wręcz uporem robił wszystko, by Polska weszła do strefy euro możliwie jak najszybciej. Już jesienią 2010 r., złożył w Sejmie projekt zmiany konstytucji, w którym zawarto zapisy zmieniające kompetencje Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej, tak, aby możliwe było wprowadzenie w Polsce euro. W lutym 2013 r. zwołał specjalne posiedzenie Rady Gabinetowej poświęcone polskiej strategii wejścia do strefy euro, a w czerwcu 2014 r. przemawiając podczas Zgromadzenia Narodowego w Sejmie, upominał i zachęcał rząd ówczesnego premiera Donalda Tuska do starań o wstąpienie naszego kraju do strefy euro. Również niezwykle ostro żądał od jeszcze kandydatki Platformy na premiera Ewy Kopacz, aby podczas wygłaszania swojego exposé znalazła się w nim wręcz mapa drogowa przyjęcia przez Polskę waluty euro. Tuż przed kampanią prezydencką powiedział, iż wejście do strefy euro jest konieczne.
Zarzucił Pan A. Dudzie kłamstwo, gdy mówi On o wykupie polskiej ziemi. To może wyjaśni mi Pan, dlaczego rolnicy z województwa zachodniopomorskiego protestowali w ubiegłym roku przeciwko wykupowi polskiej ziemi, a od tygodni rolnicy w Warszawie biorą udział w przemilczanym proteście, gdyż m. in. nie zgadzają się na wykup polskiej ziemi, poprzez podstawione tzw. „słupy”, albo przez zakupy udziałów w spółkach, które wcześniej nabyły ziemię od ANR. Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała zakup państwowych nieruchomości rolnych przez cudzoziemców w latach 2011-2013. Wyniki kontroli są porażające. Oficjalnie tylko na terenie oddziału zachodniopomorskiego Agencji Nieruchomości Rolnych cudzoziemcy bezpośrednio nabyli zaledwie 23 hektary gruntów rolnych, ale już spółki z mniejszościowymi udziałami kapitału zagranicznego nabyły przez ostatnie 2,5 roku w przetargach nieograniczonych blisko 3 tysiące hektarów ziem. Oprócz tego, po nieskorzystaniu przez zachodniopomorski oddział ANR z prawa pierwokupu, nabyli około 4,6 tysiąca hektarów ziemi. Nieoficjalnie szacuje się, że wykupionych jest ponad 0,5 mln hektarów ziemi.
Zarzucił Pan kłamstwo A. Dudzie, który w swej kampanii wyborczej twierdzi, że Polska nie ma przemysłu. To niech Pan wymieni, jakie polskie gałęzie przemysłu, poza wydobywczym (górnictwo węglowe i miedź) jeszcze w Polsce funkcjonują. Jak chwalił się minister skarbu Włodzimierz Karpiński w ciągu 25 lat z 8.5 tys. państwowych przedsiębiorstw przeznaczonych do prywatyzacji pozostało 3 % („Gazeta Polska codziennie”, 05.05.2015). Sprywatyzowanych, czyli sprzedanych zachodniemu kapitałowi, który w większości kupione przedsiębiorstwa zlikwidował.
Niech Pan powie, Panie Kuczyński gdzie są polskie zakłady przemysłu elektronicznego, gdzie jest przemysł, stoczniowy, przemysł ciężki i lekki, fabryki: ma¬szyn hutniczych i rolniczych, urządzeń naukowo-badawczych i taboru kolejowego, a także przemysł obuwniczy, bawełniany i lniarski, gdzie są polskie huty żelaza i aluminium, kopalnie siarki i rud żelaza. Jeżeli A. Duda kłamie, to prosiłabym, by wymienił Pan, jakie to mamy gałęzie polskiej gospodarki oraz gdzie się znajdują wyżej wymienione polskie zakłady i fabryki.
Powiedział Pan, że za A. Dudą stoi J. Kaczyński, ja wolę by to on stał za A. Dudą niż WSI za B. Komorowskim. Polecam Panu najnowszą książkę „Resortowe Dzieci – Służby”. Mam gorącą nadzieję, że wybory prezydenckie wygra Andrzej Duda i rozpocznie się czas naprawy Rzeczypospolitej.