Od „Hosanna” do „Ukrzyżuj”, rzecz o mordowaniu sumienia i powrocie Nadziei

//Od „Hosanna” do „Ukrzyżuj”, rzecz o mordowaniu sumienia i powrocie Nadziei

Od „Hosanna” do „Ukrzyżuj”, rzecz o mordowaniu sumienia i powrocie Nadziei

Oto wkroczyliśmy w okres Wielkiego Tygodnia, najważniejszego w Kalendarzu Liturgicznym, najważniejszych Świąt dla katolików i wszystkich chrześcijan, kiedy to nasz Pan Jezus Chrystus, cierpiał, poniósł śmierć męczeńską na krzyżu i zmartwychwstał.

W czasach Jesusa Chrystusa kończył się etap jego ziemskiej wędrówki i wypełniania jego zbawczej misji dla ludzkości. Niewiele osób wówczas miało, ale także i dzisiaj, wielu nie ma  świadomości i nie rozumie dalej, po co Bóg przyszedł na Ziemię. Ostatni tydzień życia Jezusa sprawił, że od ponad 2000 lat poruszane zostają nasze sumienia, a nasze serca porusza opis męki, śmierci i zmartwychwstania naszego Zbawiciela. Właśnie w tym czasie uświadamy sobie, że Bóg nie umarł, a nasze życie się nie kończy i trwa wiecznie.

W Niedzielę zwaną Palmową Jezus Chrystus wjeżadżając na osiołku do Jerozlimy jako Król odbierał należne władzy królewskiej honory, a tłum wiwatował „Hosanna” i oddawał mu cześć. Ci sami ludzie kilka dni później, przed Namiestnikiem Piłatem skandowali „Ukrzyżuj”, a wybierając Barabasza, skazali swego króla na śmierć.

W obu wydarzeniach o ich przebiegu decydował lud, a nie pojedyncze decyzje, wybory i przekonania ludzi. Wielki Sanhedryn postanowił zawłądnąć i wykorzystać go do rozgrywania swojej polityki. Zdrada Judasza nie wystarczała, by skazać Jesusa na śmierć i potrzebna była manipulacja,  by Ci, którzy witali Króla, zechcieli go bezrefleksyjne zabić. Czy ten tłum co wydał wyrok na  Nazarejczyka, zdawał sobie sprawę z tego, co uczynił, na co się zgodził, czy nie myślał o tym, że złem jest skazywanie niewinnego człowieka na tortury i śmierć haniebną na krzyżu, czy nikomu nie zadrżało serce, czy nikogo nie poruszyło sumienie? Nie, bo tłum nie ma sumienia, tłum nie ponosi odpowiedzialności, a władza ludu i jej przestawiciele nie podlegają ocennie i nie podlegają karze. To władza absolutna, w której mniemaniu można czynić wszystko, bo uważa, że stoi ponad prawem i moralnością.

Taki sam mechanizm zadziałał także w okresie Wielkiego Tygodnia, w Polsce, w państwie „prawa” AD 2015 w stosunku do niewinnego, a znienawidzonego, niewygodnego dla kręgów obecnej władzy  –  Mariusza Kamińskiego. Został on skazany jak złoczyńca, przez ten tłum nienawistnych, niezlustrowanych, nieosądzonych prokuratorów i sędziów Wielkiego Sanhedrynu III RP. Został wydany wyrok w imieniu „państwa z dykty”, niewspółmierny do winy, której nie było, a Mariusz Kamiński stał się przestępcą, człowiekiem o złej woli, dokonujący złych czynów, na szkodę państwa i jego obywateli. Tłum redaktorów z Czerskiej, kolejny raz wybrał Barabasza. Tym razem jest nim Bronisław K. zwany prezydentem, a w tonie ich wypowiedzi słychać deklarację „krew jego na nas i na syny nasze”.

My, wierzący w Ewangelię, wierzymy w Zmartwychwstanie. Wierzymy, że po krzyżu poniżenia, lekceważenia, zniewolenia Narodu, po mrokach wydawania niesprawiedliwych wyroków, po upadku wartości, na jakich zbudowana została  nasza chrześcijańska cywilizacja – powróci na umęczoną cierpieniem nieprawości polską ziemię Godność, Praworządność i Sprawiedliwość!

Już 10 maja 2015 roku  zapali się iskra Nadziei, kiedy Andrzej Duda  stanie się Prezydentem wszystkich Polaków. Jeszcze musimy trochę poczekać. Jeszcze musimy trochę wytrwać. Jak po nocy przychodzi dzień, jak po mrokach, zaświeci jaśność, tak i my zwycieżymy, tak i my się doczekamy. Nie możemy tylko tracić Wiary i musimy zawierzyć wszystko Panu Bogu w Trójcy Jedynemu, który powstał z martwych, prawdziwie zmartwychwstał!

By | Kwiecień 1st, 2015|Felietony|4 komentarze

About the Author:

Ela Cygan
Kobieta z pasją i misją głoszenia prawdy o biało-czerwonym polskim sercu. Na codzień nauczycielka i wychowawca pracująca m.in. z tzw. "trudną modzieżą", chrześcijanka-katolka, wierna Bogu Honorowi i Ojczyźnie!

4 komentarze

  1. yoko 1 kwietnia 2015 w 20:16- Odpowiedz

    Coś się kończy , coś się zaczyna. Przed nami święta Zmartwychwstania, wierzę, że przed nami rozpoczyna się wielkie dzieło Boga, Polska zmartwychwstanie. Zło kiedyś się kończy i teraz ten czas nadchodzi

  2. Andrzej 2 kwietnia 2015 w 09:17- Odpowiedz

    Ładnie napisane . Ale Jezusa zabił Szatan ,rękoma Judejczyków ( żydów ),rękoma Sanhedrynu.Wcześniej Jezus im powiedział kim są. ” Jesteście synami diabła ,……..” I taka nasza Polska dola i niedola ,że ten Sanhedryn rządzi Polską . Pozdrawiam z Mazur.

  3. Liliana Borodziuk 2 kwietnia 2015 w 17:42- Odpowiedz

    Bardzo ciekawy jest układ tekstu. W skazanie i mękę Chrystusa wpleciony został Mariusz Kamiński symbol doczesnej niesprawiedliwości jaka nas wszystkich otacza. Równocześnie zmartwychwstanie naszego Zbawiciela wnosi głębokie przesłanie, daje nadzieję na lepszą przyszłość oraz siły aby przeciwstawić się manipulacji i podłości która jest wszechobecna. Życzę Ci dalszych sukcesów w pisaniu ciekawych tekstów. Serdecznie pozdrawiam

  4. Basia 3 kwietnia 2015 w 09:51- Odpowiedz

    Niesprawiedliwość i walka dobra ze złem to główne elementy naszego doczesnego życia. Jezus Chrystus dał się ukrzyżować z miłości, by tym, którzy Jego miłują i potrafią dźwigać swój ziemski krzyż i iść za Nim, otworzyć drogę do nieba. Uświadomienie Tajemnicy Zmartwychwstania Pana jest konieczne, a nawiązanie do współczesnego wydarzenia w powiązaniu z Tajemnicą pomaga zrozumieć, że walka dobra ze złem na ziemi trwa i trwać będzie. Życie na ziemi to test dla nas wszystkich, dla każdego z osobna i dla tłumu, który czasami doznaje olśnienia… jeśli uderzy się w piersi, jeśli zrozumie, że droga, którą wybrał nie prowadzi do Boga. Bóg czuwa i Bóg jest sprawiedliwy, za grzechy karze, a za dobro wynagradza. W okresie przygotowania się do Święta Zmartwychwstania Jezusa ważne jest, byśmy wszyscy mieli tego jeszcze większą świadomość, byśmy dokonali autorefleksji, rachunku sumienia, czy w imię sprawy, o którą walczymy nie popełniamy grzechu krzywoprzysięstwa i rzucania oszczerstw, roznoszenia plotek przeciwko bliźniemu… czy prawdziwie miłujemy. Niech Bóg będzie z nami, służmy Jemu, a sprawiedliwości stanie się zadość.

Zostaw komentarz

*

Google+