W niedzielne południe 9 kwietnia w podandrychowskich Roczynach odbyła się piękna patriotyczna uroczystość, podczas której odsłonięto obeliski poświęcone pomordowanym w Katyniu w 1940 roku i poległym w Smoleńsku w 2010 r. oraz Żołnierzom Wyklętym – Niezłomnym.

Uroczystość zorganizował miejscowy Komitet Parafialny Parafii pw. św. Urbana, a dzięki wielkiemu zaangażowaniu niestrudzonego Krzysztofa Gałuszki oraz ks. proboszcza Ryszarda Matuszka przybrała ona charakter wielkiej ponadregionalnej patriotycznej manifestacji, łączącej pokolenia Polaków wokół idei niepodległościowych.

Koncelebrowanej mszy św. przewodniczył dziekan andrychowski, ks. prałat Stanisław Czernik. Wśród gości obecni byli posłowie Ewa Filipiak, Marek Polak i senator Andrzej Pająk, szef Krajowej Administracji Skarbowej minister Marian Banaś, były minister obrony narodowej Romuald Szeremietiew, przedstawiciele Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej gen. Wiesława Kukuły, małopolska wicekurator oświaty Halina Cimer, dyrektor krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej prof. Filip Musiał oraz naczelnik Oddziałowego Archiwum IPN w Krakowie, Rafał Dyrcz. Odczytano listy od premier Beaty Szydło i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, wojewody małopolskiego Józefa Pilcha a także nieobecnych z powodu wykonywania obowiązków zawodowych i parlamentarnych posłanki do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej i posła na Sejm RP Józefa Brynkusa. Ten ostatni w swym liście przypomniał m.in. że na Ziemi Wadowickiej, także w okolicach Roczyn, walczyli żołnierze oddziałów porucznika Mieczysława Wądolnego „Mściciela” oraz podporuczników Mieczysława Kozłowskiego „Żbika” i Jana Ziomkowskiego „Śmiałego”.

Uczestnikami uroczystości było liczne grono weteranów Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Narodowych sił Zbrojnych i Narodowej Organizacji Wojskowej, oraz ich rodzin. Obecni byli także uczestnicy działalności antykomunistycznej w regionie z lat osiemdziesiątych, m.in. Wiesław Pyzio, Zdzisław Szczur, Ryszard Majdzik, Jan Nowak.

Oddanie hołdu polskim bohaterom narodowym pokazuje patriotyzm i prawdziwe postawy mieszkańców wsi Roczyny, od wielu lat kojarzonej jedynie z nazwiskiem najwyższego zwierzchnika komunistycznej bezpieki, Czesława Kiszczaka, który z tej miejscowości pochodził. Podkreślił to w swoim wystąpieniu Michał Siwiec-Cielebon z Muzeum Tradycji Niepodległościowej Ziemi Wadowickiej, który przypomniał, że z Roczyn wywodziło się kilku żołnierzy Legionów Polskich, wielu obrońców Ojczyzny z lat 1918-20 i 1939 r., kilku żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych a także Żołnierzy Niezłomnych walczących w antykomunistycznej partyzantce. Dlatego nie powinno się utożsamiać pięknych kart historii miejscowej społeczności, z wyrodkiem, który odżegnał się od polskich tradycji i stał się jednym z głównych oprawców Polaków m.in. w stanie wojennym i symbolem zaprzaństwa.

Wartę honorową przy obeliskach wystawili członkowie Związku Strzeleckiego z Andrychowa, Stowarzyszenia Obrony Terytorialnej „Granit” z Wadowic oraz grup rekonstrukcyjnych  Żołnierzy Wyklętych z Bielska-Białej i Żywca. Obecne były pododdziały Strzelców oraz grupa konna ze stadniny w Sułkowicach.

Łyżką dziegciu w tej beczce miodu była postawa dyrekcji miejscowej szkoły, która uniemożliwiła występ uczniów, oraz władz strażackiej orkiestry, które po pierwotnie wyrażonej zgodzie na udział w uroczystości, później zmieniły zdanie. Nie bali się jednak dwaj trębacze, którzy ubogacili wspólny śpiew zebranych. Zabrakło także oficjalnych przedstawicieli miejscowych władz samorządowych. Jak widać, nie każdej władzy po drodze z autentyczną aktywnością obywateli, a patriotyzm jest dla nich widocznie pojęciem nieznanym.

 (mic)

Relacja video:

List posła prof. Józefa Brynkusa do uczestników uroczystości odsłonięcia obelisków w Roczynach

Parlamentarzysta Ziemi Wadowickiej nie ma wątpliwości. – Wszystkie wydarzenia, które obeliski odsłaniane dzisiaj w Roczynach upamiętniają, powiązane są wspólną nicią Pamięci. Pamięci o Ojczyźnie, oraz o poległych i walczących o tej Ojczyzny Niepodległość. Dajecie państwo w ten sposób dowód, że nie chcecie tracić życia, że chcecie pamiętać i chcecie trwać. Jako historyk, ale także jako poseł na Sejm RP z Ziemi Wadowickiej serdecznie Państwu za to dziękuję. Przed upamiętnionymi chylę czoła i wraz z Państwem oddaję im cześć. Chwała Bohaterom! – napisał w specjalnym adresie skierowanym do uczestników uroczystości poseł prof. Józef Brynkus.

Wadowice, dnia 9 kwietnia 2017 r.

Szanowni Uczestnicy
odsłonięcia obelisków w Roczynach
na ręce Pana Krzysztofa Gałuszki

Szanowni Państwo!
Serdecznie dziękuję za zaproszenie na uroczystość odsłonięcia obelisków poświęconych pomordowanym w Zbrodni Katyńskiej w 1940 r., Żołnierzom Wyklętym a także polskiej delegacji państwowej, która zginęła pod Smoleńskiem w 2010 r. Żałuję bardzo, że z powodu obowiązków zawodowych nie mogę uczestniczyć osobiście w tej uroczystości. Pozwólcie Państwo, że przekażę kilka refleksji związanych z dzisiejszym wydarzeniem.

„Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie.”

Ta znana sentencja przypisywana marszałkowi Francji i Polski, Ferdynandowi Fochowi, przypomina o dwóch istotnych wyznacznikach istnienia państwa i narodu. O ziemi ojczystej, czyli terytorium na którym żyjemy, oraz o obowiązku pamiętania o tych, którzy odeszli, ale żyli na tym terytorium przed nami. O ich dokonaniach i o ich ofierze, złożonej dla Ojczyzny.

Historia to kalendarium pamięci. W Polsce zwykliśmy mówić, że ten kalendarz dzieli się na „polskie miesiące”, z których każdy przypomina o różnych wydarzeniach. Często niestety dramatycznych czy wręcz tragicznych. Wiele z tych kart historycznego kalendarza znanych jest tylko częściowo, fragmentarycznie. Powinniśmy dążyć do ich najdokładniejszego zbadania, do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, a także właśnie do upamiętniania tych wydarzeń, aby narodowe rany, cytując Stefana Żeromskiego, „nie zabliźniały się błoną podłości” – lekceważenia i niepamięci.

Kwiecień przynosi Polakom pamięć o sowieckiej zbrodni dokonanej na polskich jeńcach w Katyniu i innych miejscach kaźni w ZSRS. O tej masowej zbrodni popełnionej wiosną 1940 r. świat usłyszał publicznie 13 kwietnia 1943 r. I dlatego kwiecień jest miesiącem jej wspomnienia. Mimo ujawnienia podstawowych informacji o tej zbrodni, wiele jej okoliczności nadal pozostaje nieznanych. Nie są znane wszystkie miejsca kaźni ani nazwiska wszystkich ofiar. Ta rana nadal krwawi i nie może się zabliźnić. I dopóki nie poznamy całej prawdy, dopóty będzie krwawić.

Przed siedmiu laty, 10 kwietnia 2010 r. do karty kalendarza mówiącej o tragedii katyńskiej dopisany został kolejny akapit. Polska delegacja państwowo-społeczna udająca się pod przewodnictwem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym Polakom, zginęła na podsmoleńskim lotnisku. Mimo pozornie powszechnej wiedzy o tej tragedii nadal nie znamy pełnych i prawdziwych jej okoliczności. A te, które znamy, każą nam w sposób szczególny domagać się zbadania tego wydarzenia. Zatem ta polska rana także nadal krwawi.

Poprzedzający kwiecień marzec przypomina Polakom o oficerze Żołnierzy Wyklętych, nazywanych często także Niezłomnymi. Ale przypomina dopiero od siedmiu lat, od kiedy ówczesny Prezydent RP Lech Kaczyński wraz ze środowiskami niepodległościowymi zainicjował obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

To święto przywołuje tych, którzy po zakończeniu okupacji niemieckiej, wbrew nadziei podjęli i kontynuowali walkę przeciwko kolejnej okupacji, tym razem sowiecko-komunistycznej. Przypomina zatem także o tych, którzy walczyli na Ziemi Wadowickiej, jak porucznik Mieczysław Wądolny „Mściciel”, podporucznicy Mieczysław Kozłowski „Żbik” czy Jan Ziomkowski „Śmiały” oraz ich żołnierze. Właśnie za tę niezłomność, za tę walkę przeciwko narzuconemu systemowi Wyklęci zostali przez komunistów, agenturę wrogiego państwa, niewolącą Polskę i Polaków.

Jako datę tego upamiętnienia przyjęto dzień 1 marca – rocznicę wykonania wydanego przez komunistycznych oprawców zbrodniczego wyroku kary śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Do dzisiaj nie znamy miejsca ich pochowania, do dzisiaj nie znamy wielu kart historii Wyklętych-Niezłomnych. Ich przeciwnicy przez lata dokładali wielu starań, aby fałszować historię, poniewierać godność i szargać dobre imię Niezłomnych. Obecnie, po wielu latach usiłujemy przywracać wiedzę i pamięć o prawdzie historycznej. Ale ta rana także jest – i zapewne długo jeszcze będzie – raną krwawą.

Wszystkie wydarzenia, które obeliski odsłaniane dzisiaj w Roczynach upamiętniają,  powiązane są wspólną nicią Pamięci. Pamięci o Ojczyźnie, oraz o poległych i walczących o tej Ojczyzny Niepodległość. Dajecie państwo w ten sposób dowód, że nie chcecie tracić życia, że chcecie pamiętać i chcecie trwać. Jako historyk, ale także jako poseł na Sejm RP z Ziemi Wadowickiej serdecznie Państwu za to dziękuję. Przed upamiętnionymi chylę czoła i wraz z Państwem oddaję im cześć. Chwała Bohaterom!

Łączę wyrazy poważania,
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP