Śledzenie Polaków wzmacnia się za sprawą „Polskiego Ładu”.

Myślałem, że tych czasów nie dożyję. Fakt przeżyłem już sporo i powinienem widzieć, że tempo niektórych przemian jest przeogromne. Jeden aspekt przyspiesza od ostatnich kilku lat. To wszechpotężna inwigilacja Polaków za sprawą różnych narzędzi.

Tym razem dzieje się tak za sprawą wprowadzonego w tzw. Polskim Ładzie rozwiązania łączącego zakupy na paragony za pośrednictwem Blików i kart płatniczych ze skarbówką. Od przyszłego roku taka procedura stanie się faktem. Urząd skarbowy będzie mógł śledzić wydatki Polaków. Ale myślę, że to narzędzie tak naprawdę skarbówce nie jest potrzebne. Przecież na kartach płatniczych mamy tylko gotówkę z legalnych obrotów/źródeł dochodów.

Tu sprawa jest poważniejsza. Urząd skarbowy, do którego dobry haker może się spokojnie włamać będzie dysponował danymi o preferencjach zakupowych Polaków i będzie to niezwykle cenna informacja dla korporacji. Będzie też dysponował danymi wrażliwym: na co tak naprawdę wydajemy pieniądze np. na alkohol.

Wcale mnie nie zdziwi, gdy za parę miesięcy ilość pieniądza materialnego zwiększy się w obrocie, ale nie zdziwi mnie też to, gdy zamiast kart będzie można tylko przycisnąć kciukiem i zapłacić w sklepie. A to już prosta droga do ograniczenia przepływu gotówki. Wydaje mi się, że takie jest właściwe zadanie obecnego ministra finansów, niezbyt poprawnie wyrażającego się po polsku, ale za to pilnującego dla wiadomych środowisk, polskiej gospodarki i polskiego premiera.

A tak na marginesie – ciekawe czy takie rozwiązanie, jak zastosowano w tzw. Polskim Ładzie jest gdzieś indziej już stosowane?? I dlaczego o tym nie było debaty w polskim Sejmie.

I na koniec taka trochę żartobliwa refleksja. Na skutek tego rozwiązania mogą spaść poważnie dochody w niektórych miejscach. Już w tej chwili są kościoły w Polsce, gdzie zamiast tacy są terminale. I tu będzie okazja dla sprawdzenia prawdziwych dochodów kościołów (nie tylko katolickiego).

Oczywiście takie rozwiązanie to jest także młot na tzw. pospolitą przestępczość. Brak gotówki ograniczy rynek niektórych uciech – np. no bo jak za wiadomą usługę zapłacić kartą lub nawet kciukiem?

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.