Z chwilą, gdy Prokuratura Krajowa wystąpiła z wnioskami o uchylenie immunitetu sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego pan Schetyna stwierdził, że „Nie widzi podstaw, by namawiać do zrzeczenia się immunitetu”. Bo (…) Immunitet powinien chronić opozycję przed politycznymi naciskami władzy. Po zniszczeniu niezależności prokuratury i sądów nie ma już gwarancji uczciwości wymiaru sprawiedliwości”.

Jeżeli posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu prokuratura postawiła zarzuty przyjęcia, jako łapówki dwóch luksusowych zegarków marki Tag Heuer model Carrera 16, przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości ok. 200 tys. zł oraz podżegania innych osób do przyjęcia korzyści majątkowej, dwa zarzuty dotyczące ujawnienia tajemnicy państwowej, a także plagiatu pracy doktorskiej, to na logikę w interesie posła jest jak najszybsze oczyszczenie się z nich i pokazanie społeczeństwu, że oskarżenia są bezpodstawne.

Panu, jako szefowi PO powinno zależeć na jak najszybszym wyjaśnieniu sprawy, bowiem kładzie się ona cieniem na całą partię.

Przecież poseł ma prawo tylko do zrzeczenia się immunitetu formalnego, tzn., że może zrzec się immunitetu w sprawach karnych. Nie ma natomiast takiego prawa w odniesieniu do tzw. immunitetu materialnego – a więc zakresu spraw, w których działania posła wchodzące w zakres sprawowania mandatu naruszają prawa osób trzecich. Celem tego wykluczenia jest ochrona swobody działania posłów.

Oczywiście mimo ciężkich oskarżeń „Nie widzi podstaw, by namawiać do zrzeczenia się immunitetu”. Tak samo nie widział Pan podstaw by wyrzucić ze swojej partii Hanny Gronkiewicz-Waltz za udział w aferze reprywatyzacyjnej.
Lider Platformy porównuje „sposób przeprowadzenia akcji CBA i prokuratury przypomina praktyki Zbigniewa Ziobry z lat 2005-2007”.

W kontekście tej wypowiedzi chciałabym wiedzieć, czy w podanym okresie czasu, kiedy Z. Ziobro był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym podejmowane przez niego działania były nielegalne? Bo z tego, co mówił minister „Stawiłem się na wezwania wszystkich komisji śledczych powołanych przez rząd PO-PSL. Byłem wzywany na przesłuchania do 60 śledztw w całej Polce”. Wszystkie zostały umorzone z powodu braku dowodów łamania prawa.

Mówienie przez Pana o tym, że „Po zniszczeniu niezależności prokuratury i sądów nie ma  już gwarancji uczciwości wymiaru sprawiedliwości”, to dopiero Himalaje obłudy i zakłamania.

Każdy oglądający posiedzenia komisji badającej aferę Amber Gold, czy Komisję Reprywatyzacyjną naocznie może się przekonać, na czym polegała za waszych rządów praca „niezależnej prokuratury” i jak wyglądała „gwarancja uczciwości wymiaru sprawiedliwości”.

Nie dziwię się posłowi Gawłowskiemu, który broni się jak umie i mówiąc „Nie jestem jedynym. Sezon polowania na Platformę się rozpoczął. Sezon z udziałem służb specjalnych i prokuratury. Sezon, który będzie trwał. To demontaż państwa demokratycznego. Wszystkich nie wsadzą” chce swoją sprawę połączyć z partią by mieć w niej oparcie.

Nie dziwię się też jego żonie,  według której „PiS się mści za to, że mąż zabrał Rydzykowi 27 mln zł dotacji. Obiecali mężowi, że go zniszczą i to robią”. Chce ona wplątać rządzących oraz Kościół w oskarżenie męża.

Jeżeli poseł Gawłowski stwierdza, że „wszystkich nie wsadzą”, to z tego wyciągam wniosek, że wie, co mówi i takich ludzi jak poseł Gawłowski w Platformie Obywatelskiej musi być setki a może tysiące. Wynika, że ma na temat korupcji i dojenia państwa wiedzę. Dlatego nie zdziwię się jak dojdzie do kolejnych zatrzymań i prób uchylenia immunitetu kolejnym posłom PO.

Są Polacy, którzy potrafią samodzielnie myśleć i konkludować. Niepotrzebny jest im punkt widzenia panów Schetyny i Gawłowskiego jak i ich sugestie. Poczekajmy na rozwój sytuacji. Osobiście nie wydaje mi się by prokuratura nie mając podstaw zwracała się do Sejmu o uchylenie posłowi immunitetu. Jest to zbyt poważna sprawa.

Foto: tvp info