Pan Emmanuel Macron – nowy Prezydent Francji – pozwolił sobie na obrażanie Polaków, aby sobie podbić kilka punktów w sondażach przedwyborczych. W ramach integracji europejskiej, Polska otworzyła swój rynek na kapitał zagraniczny, i to nawet w tak strategicznych branżach jak media. W zamian za to polscy pracownicy oraz polscy przedsiębiorcy otrzymali możliwość zdobycia nowych rynków zbytu.

Widząc jak polscy przedsiębiorcy i polscy pracownicy walczyli, aby przejąć wysoki procent udziałów na rynku przewozu towarów TIR-ami na terenie Unii Europejskiej, wszelki protekcjonizm ze strony naszych zachodnich partnerów uważam za niesprawiedliwy. Niestety jest on stosowany już od samego początku naszej współpracy w dosyć perfidnym kształcie w różnych innych branżach. Nie wszystkich obowiązują te same zasady gry. Niestety są równi i równiejsi. Bardzo dużo napracowali się również ludzie związani z branżą budowlaną. To właśnie między innymi ich oraz kierowców TIR-ów Emmanuel Macron chciałby wypędzić z Francji oraz innych krajów europejskich pod przykrywką „walki o dobro pracowników” czy „walki z dumpingiem socjalnym” zwanym również „nieuczciwą konkurencją”.

Nowy Prezydent Francji obiecał również, że stanie na czele komitetu rozliczającego Polskę z walki z Trybunałem Konstytucyjnym. Połączył on więc wszystko w jednym zdaniu: tani pracownik i praworządność. Trochę mnie dziwi entuzjazm środowisk antyrządowych. Rządy PiS-u nie będą wieczne. Wprowadzone ograniczenia w zasadzie przepływu osób i usług za to będą stałe.

Nie jest ważne czy jesteśmy za PiS-em, za PO, za Partią Razem, za Wolnością, za Kukiz’15, za KOD-em, za .Nowoczesną, za SLD czy za jakimś innym ugrupowaniem. W naszym wspólnym polskim interesie ważne jest, aby nasi rodacy nadal mogli zdobywać zagraniczne rynki zbytu oraz aby żadna chora dyrektywa nas z nich nie wykreśliła.

Apeluję więc do wszystkich Polaków o bojkotowanie wszystkie francuskie firmy działające na polskim rynku oraz wszystkie francuskie produkty importowane do Polski. Przychodzą mi na myśl pewne przykłady:

– pewne banki z francuskobrzmiącymi nazwami, z których można w jeden dzień przetransferować wszystkie oszczędności do konkurencji
– pewna duża sieć handlowa o nazwie trudnej do wymówienia dla Polaków nieznających języka francuskiego
– po co kupować francuskie wina, skoro gruzińskie, mołdawskie, hiszpańskie czy chilijskie są równie dobre, jak nie lepsze?

Przykładów mógłbym Państwu podać dużo. Istnieje jednak pewna aplikacja, która pomaga konsumentom dowiedzieć się, skąd pochodzi dany produkt, jakiej narodowości jest kapitał firmy oraz gdzie płyną podatki. Nazywa się ona Pola: https://www.pola-app.pl/ Przypominam także, że francuskie kody kreskowe obecne na każdym produkcie zaczynają się od 30 do 37. Pamiętajmy również o turystyce.

Czy nam się to podoba czy nie, Pani Premier Beata Szydło, Pan Prezydent Andrzej Duda lub inny przedstawiciel z ekipy rządzącej będzie musiał zająć się negocjowaniem nowych warunków według których będzie działała zreformowana Unia Europejska. W naszym wspólnym interesie jest więc im pomóc przy rozmowach w tych tematach – i to, mimo że niektórzy z nas darzą ich dużą niechęcią. Jeżeli do mojej akcji dołączy kilka milionów osób, szanse, że nasze firmy nie zostaną wyrzucone z rynków zachodnich wzrosną. Oddolne działania potrafią przynieść lepsze wyniki niż ruchy wysoko postawionych polityków.

Zapraszam więc do akcji mającą na cel uderzenie we francuskie interesy w imię obrony polskich i europejskich. Swobodny przepływ kapitału, towarów, osób i swoboda świadczenia usług są kluczowymi zasadami Unii Europejskiej. Nie pozwólmy takim politykom jak Emmanuel Macron je łamać. Wyśmiewanie partnerki życiowej Prezydenta Francji mija się całkowicie z celem. Jest to jego prywatna sprawa i jest on na to uodporniony. Za to oddolna presja na francuskie interesy może go skłonić do zostawienia naszych rodaków w spokoju i zainwestowanie w nowe technologie, które zapewnią bezrobotnym Francuzom dobrze płatne miejsca pracy.

Walczmy razem o „naszych” ponad wszelkimi podziałami! To nie kapitał ma najwięcej władzy, lecz klient. Klient jest królem. To klient oferuje przedsiębiorcom zyski a pracownikom pracę. A ten klient to właśnie Pani lub Pan.

Autor: Paweł Heliński
Polski aktywista niezależny z doświadczeniem międzynarodowym.