Parlament Europejski w piątkowym (17.04.2020 r.) zdalnym głosowaniu przyjął rezolucję w sprawie skoordynowanych działań UE na rzecz zwalczania pandemii koronawirusa i jej skutków. W rezolucji polskie władze krytykowane są za plan organizacji wyborów prezydenckich w maju. Jej autorami są frakcja Europejskiej Partii Ludowej, socjaliści, Zieloni i grupa Odnowić Europę. Delegacja europosłów PiS w PE w stanowisku przesłanym mediom uważa, że „umieszczenie zagadnienia wyborów korespondencyjnych w rezolucji PE dotyczącej walki z pandemią jest kolejnym przejawem stygmatyzacji Polski ze strony UE„.

Zgodnie z zapisami przyjętymi w PE łączna kwota 3,08 mld euro z unijnej kasy zostanie przekazana głównie za pośrednictwem unijnego instrumentu wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych. Na wsparcie krajowych systemów ochrony zdrowia ma być przeznaczonych 2,7 mld euro.

Pieniądze te mają umożliwić zakup najpotrzebniejszych środków medycznych, takich jak maski i sprzęt wspomagający oddychanie, a także transport sprzętu medycznego i pacjentów w regionach transgranicznych, rekrutację dodatkowych pracowników służby zdrowia, którzy mogą być oddelegowani do ognisk choroby w całej Unii Europejskiej oraz pomoc państwom członkowskim w budowie mobilnych szpitali polowych.

Instrument wsparcia kryzysowego umożliwia Komisji Europejskiej bezpośrednie robienie zamówień w imieniu państw członkowskich i ukierunkowanie pomocy tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. W pierwszej kolejności wysiłki mają iść na zapewnienie odpowiedniego zaopatrzenia szpitali. W perspektywie średnio i długoterminowej UE będzie w stanie uzupełnić działania państw członkowskich dotyczące masowych testów i badań medycznych.

Kolejne 300 milionów euro ma zostać wykorzystane na stworzenie zapasów i dystrybucję niezbędnych środków medycznych, oraz sprzętu, w tym m.in. respiratorów. Będzie to finansowane z unijnego mechanizmu ochrony ludności (rescEU).

Zapasy w ramach rescEU będą przechowywane przez jedno lub kilka państw członkowskich. Państwo przyjmujące będzie odpowiedzialne za zakup sprzętu, ale to Komisja sfinansuje to w 100 proc. Zarządzaniem sprzętem będzie się zajmować Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego tak, by trafiał on tam, gdzie jest najbardziej potrzebny.

Pakiet zawiera też dodatkowe fundusze na sfinansowanie lotów repatriacyjnych (45 mln euro) w ramach unijnego mechanizmu ochrony ludności. Chodzi o sprowadzanie Europejczyków, którzy utknęli w państwach trzecich. Z przedstawionych w piątek danych KE wynika, że z mechanizmu tego, który umożliwił darmowy przelot skorzystało 47 tys. osób. Około połowa to obywatele Niemiec, bo Berlin zorganizował najwięcej z 200 lotów wspieranych finansowo przez UE.

Przegłosowane przez PE poprawki przewidują też zapewnienie większych środków dla Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (3,6 mln euro).

W ramach zmian w budżecie na 2020 rok 350 mln euro ma pójść do Grecji na radzenie sobie ze zwiększoną presją migracyjną. Chodzi o rozbudowę centrów recepcyjnych, czy poprawę ochrony granic. Kolejne 100 mln euro ma zostać przeznaczonych dla Albanii na odbudowę po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło ten kraj w zeszłym roku.

Delegacja europosłów PiS w PE w stanowisku przesłanym mediom uważa, że „umieszczenie zagadnienia wyborów korespondencyjnych w rezolucji PE dotyczącej walki z pandemią jest kolejnym przejawem stygmatyzacji Polski ze strony UE„.

Europosłowie PiS podkreślają w swoim stanowisku, że potrzebne są natychmiastowe i skoordynowane działania na poziomie unijnym, które pozwolą obywatelom i gospodarkom państw członkowskich UE uporać się ze skutkami pandemii. – „Wyrażamy jednak głębokie ubolewanie, że ta skądinąd słuszna inicjatywa, przerodziła się w napisany w sposób skandaliczny dokument, w którym poświęcono uwagę nie tylko samej kwestii Covid-19” — napisali w nim. – „Z przykrością stwierdzamy, że nie jest to rezolucja tylko o walce z pandemią i jej skutkami, ale dokument, który wyraża stałe obsesje Parlamentu Europejskiego i większości, która rządzi Unią Europejską” — zaznaczyli.

W opinii delegacji PiS trudno wytłumaczyć, jak w rezolucji dotyczącej zwalczaniu skutków Covid-19 znalazły się zapisy dotyczące praworządności w Polsce i planowanych tam wyborów. – „Obecna sytuacja jest bardzo trudna, a decyzja o przeprowadzeniu wyborów w formie korespondencyjnej podyktowana była bezpieczeństwem obywateli” — informują europosłowie PiS. – „Ponadto chcemy zauważyć, że wybory odbyły się wcześniej np. w Bawarii czy we Francji i nie słychać było protestów ze strony UE. Umieszczenie zagadnienia wyborów korespondencyjnych w rezolucji jest kolejnym przejawem stygmatyzacji Polski ze strony UE. Jeszcze bardziej absurdalne i pozbawione wyczucia jest przyjęcie poprawki potępiającej Polskę za rzekome ograniczenia aborcji i edukacji seksualnej” — podkreślają.

Jak wskazują, „jest to nie tylko niezgodne z prawdą, ale także zupełnie bez związku z rezolucją i pokazuje ideologiczne zacietrzewienie większości Parlamentu, która nie odpuści żadnej okazji, aby określić swoje stanowisko w tych sprawach, nawet za cenę podziałów, których powinniśmy w tych czasach unikać”.

W dokumencie znalazły się również odniesienia do Europejskiego Zielonego Ładu. Zdaniem europosłów PiS, podtrzymywanie planów transformacji energetycznej w obecnym kształcie, w szczególności osiągnięcia neutralności klimatycznej już w 2050 roku, może doprowadzić do ogromnego wzrostu cen energii w Europie i zubożenia społeczeństwa na niespotykaną skalę. – „Wobec tego uważamy, że UE powinna radykalnie zmniejszyć swoje ambicje regulacyjne sprzed kryzysu i ponownie zbadać priorytety polityczne, a na pierwszym miejscu postawić pragmatyzm, tym bardziej, że może zabraknąć środków na niezbędne inwestycje, w tym na sprawiedliwą transformację” — informują.

Europosłowie podkreślają, że rezolucja nawołuje ponadto do jak najszybszego przeprowadzenia konferencji na temat przyszłości Europy. Ich zdaniem ta konferencja „nie tylko organizowana jest sprzecznie z Traktatami, ale i proces sporządzania rezolucji w tej sprawie odbył się w sposób haniebny, bez udziału w debacie parlamentów państw członkowskich, co w oczywisty sposób przyczyniło się do pogłębienia i tak już bardzo dużych podziałów w UE”.

Delegacja PiS zaznacza, że zaproponowano własny projekt rezolucji oraz szereg poprawek, wskazując działania, które byłyby realnym wsparciem dla obywateli i przedsiębiorców w UE. Wskazuje na konieczność zmniejszenia presji regulacyjnej przy wprowadzaniu przepisów, które mają zostać wdrożone w nadchodzących miesiącach i które powodują dodatkowe obciążenia dla branż, będących ze względu na obecną sytuację w bardzo trudnym położeniu.

„Apelujemy do Komisji Europejskiej o odroczenie w czasie planowanych projektów legislacyjnych, jeżeli będą one wymagać od nadwyrężonego kryzysem przemysłu dodatkowych nakładów pracy i środków. Proponujemy również uruchomienie środków mających na celu ochronę najbiedniejszych i najbardziej narażonych skutkami recesji po Covid-19 gospodarstw domowych.

Walka z Covid-19 stanowi wielkie wyzwanie. Koniecznym jest przygotowanie i wcielenie w życie skutecznych rozwiązań w walce z pandemią. Parlament Europejski pod przykrywką realnych działań zajmuje się jednak sprawami, w obecnej sytuacji, drugorzędnymi lub znajdującymi się poza zakresem jego kompetencji. Społeczeństwo oczekuje od nas zdecydowanej reakcji i dlatego Grupa EKR (Europejskich Konserwatystów i Reformatorów; należy do niej PiS w PE – PAP) zdecydowała się odrzucić rezolucję” — podsumowano.

Źródło: Facebook/Beata Szydło