Dzisiaj się działo…

Wczoraj umówiliśmy się w piątkę, z Adamem, Jarkiem, Marcinem i Rafałem, u Jarka, w okolicach malowniczego Zatora (dawniej księstwo Zatorskie, odsyłam choćby do Krzyżaków Henryka Sienkiewicza).

Miejsce piękne położone pomiędzy stawami.

Praktycznie całą drogę wiejską, którą jechaliśmy otaczała woda.

Wspaniały widok.

Oczywiście pierwsze musieliśmy się uwolnić z ery wesołych miasteczek, które przyciągają turystów, wielka bzdura, moim zdaniem.

Rano o 09.00 przyjechał do mnie Marcin i Rafał, Adama niestety odwołałem, ponieważ do końca nie wiedzieliśmy gdzie pojedziemy.

Pogoda była iście survivalowa, deszcz, siąpa, zimno i wiał wiatr.

Wsiedliśmy do samochodu Rafała, podjechaliśmy po Jarka, po czym dotarliśmy na miejsce.

Jarek z Marcinem zaczęli przygotowywać rozpałkę później ognisko.

Rafał i ja nagrywaliśmy dla Was materiał na kanał You Tube https://www.youtube.com/channel/UCF1ffEWUiBOilhxapJFn7Pw

Później postawiliśmy wodę na kawę, testując nową niezniszczalną kuchenkę od Survival Kettle.

Na śniadanie była kiełbasa z rożna, a w zasadzie z rusztu.

Później relaks, rozmowy, ćwiczenia i zajęcia bushcraftowe.

Na obiad Jarek z Rafałem przygotowali wspaniałe pstrągi.

Po obiedzie, rozmowy przy ognisku.

Późnym popołudniem wróciliśmy aby spotkać się po drodze z Mateuszem, który wracał z Krakowa.

Ustaliliśmy pewne szczegóły Konwentu i pojechaliśmy do domu.

Dzięki Drużyno, Adaśko, jeszcze raz przepraszam ale sytuacja była na tyle dynamiczna, że nie ogarnąłem tego.

Mam nadzieję, że się na mnie nie gniewasz…

Zapraszam: www.outriderbushcraft.blogspot.com