Polscy strażacy dali się poznać z dobrej strony podczas gaszenia wielkiech pożarów w Szwecji. Obecnie czeka ich misja za oceanem. Jak udało nam się ustalić 30 strażaków z wielkopolskiego modułu GFFFV poleci wesprzeć akcję gaśniczą w Australii. Informację tę potwierdza także serwis Kalisz24.info.pl, powołując się na źródła w Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Jak mówią nasi informatorzy w PSP oficjalna decyzja ma zostać zaprezentowana publicznie we wtorek przez Komendę Główną PSP i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. – W pierwszej fazie ma to być misja rozpoznawcza i przygotowująca grunt do zadysponowania na pomoc płonącej Australii większej grupy strażaków oraz sprzętu z Polski – mówi nasz informator w KG PSP.

Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie telefonicznej z premirem Australii przekazał informację o gotowości polskiej pomocy poprzez wysłanie na miejsce wyspecjalizowanych jednostek straży pożarnej – przekazał rzecznik prasowy rządu Piotr Müller na Twitterze.

W ramach Mechanizmu Ochrony Ludności Unii Europejskiej, Polska posiada sześć takich modułów, które są wyspecjalizowane w gaszeniu pożarów lasów. Stacjonują one w takich miastach jak: Kraków, Białystok, Poznań, Olsztyn, Wrocław, czy Szczecin. Z tych 6 modułów, 3 są w stałej dyspozycji i w ciągu kilku godzin od zadysponowania mogą wyruszyć na zagraniczną misję. Każdy moduł jest samowystarczalny: poza typowym sprzętem gaśniczym, używanym przy pożarach lasów strażacy dysponują też zapleczem logistycznym: namiotami, kuchnią polową, centrum łączności i wszystkim, co potrzebne jest do rozbicia tymczasowej bazy strażaków w terenie.

Poza 6 modułami do gaszenia pożarów lasów, Polska w ramach Mechanizmu Ochrony Ludności Unii Europejskiej dysponuje jeszcze innymi modułami:

• 1 moduł średniej grupy poszukiwawczo-ratowniczej przeznaczonej do działań na terenach miejskich (MUSAR);
• 1 moduł ciężkiej grupy poszukiwawczo-ratowniczej przeznaczonej do działań na terenach miejskich (HUSAR);
• 4 moduły pomp wysokiej wydajności (HCP);
• 1 moduł wykrywanie skażeń chemicznych, biologicznych, radiologicznych i jądrowych oraz pobierania próbek (CBRN)

O polskich strażakach, ich profesjonaliźmie i oddaniu służbie, pisało wiele światowych mediów, gdy pomagali gasić wielkie pożary w Szwecji. Mówiono o nich wtedy: „Polscy Bohaterowie”. Co czeka POLSKICH strażaków teraz w Australii? Zdjęcia i doniesienia o szalejących pożarach są przerażajace.

Inaczej postanowili włączyć się w pomoc druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Porębie Spytkowskiej, którzy organizują zbiórkę na rzecz strażaków, walczących z pożarami w Australii. Zebrane środki zostaną przekazane na wyposażenie i sprzęt medyczny, służący do ratowania ludzkiego życia, ale w tym przypadku również zwierząt ginących w pożarach. Każdy może dołączyć się do zbiórki i wpłacić wybraną kwotę pieniężną na stronie zbiórki

Nie jesteśmy sami. – Liczymy na pomoc Ambasady Australii i Konsulatu RP w Australii w przekazaniu środków i niezbędnej pomocy. W ostateczności, jeśli będzie to konieczne jesteśmy gotowi, by samodzielnie odbyć podróż w celu przekazania zebranej pomocy w formie finansowej bądź zakupie niezbędnego sprzętu – napisali strażacy na stronie zbiórki.

Jak podkreślają strażacy ochotnicy celem do uzbierania jest kwota 500 tys. złotych. Jeżeli strażacy zbiorą tylko część z niej, to mają zamiar wpłacić uzyskane środki fundacjom: WIRES, PORT MACQUARIE KOALA HOSPITAL, Save koala i WWF.

Link do zbiórki znajdziecie tutaj.

 

Aktualizacja:

Oficer prasowy Wojewódzkiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu bryg. Sławomir Brandt w rozmowie z Onetem stwierdził iż jest to nadinterpretacja sytuacji: – Nie potwierdzam takiej informacji. To, że sprawdzamy sprzęt, nie jest równoznaczne z powołaniem do wyjazdu. Takie czynności podejmuje w tej chwili w jednostkach w większości województw. Jeśli zapadnie decyzja o wyjeździe, będzie ona podjęta na szczeblu rządowym. Nieoficjalnie jednak wiemy, że moduł został sprawdzony pod kątem gotowości do wyjazdu.  W zeszłym tygodni do Australii przyleciało 81 strażaków z USA, w tym 20 weteranów z Kalifornii, natomiast Kanada wysłała do Australii 87 strażaków. – informuje The Sydney Morning Herald.

Pożary w Australii trwają od października 2019 roku, a ich powodem są trwające nieustannie upały. W wyniku działania ognia i dymu zginęły już 24 osoby oraz niezliczona liczba zwierząt. Walkę z żywiołem utrudniają silne wiatry oraz wysoka temperatura.

Fot. KW PSP w Poznaniu/psp.wlkp.pl