Miałam wielką przyjemność być 14.07.2017 r. na V Malborskim Spotkaniu z piosenką francuską. Bardzo się ucieszyłam gdy dostałam zaproszenie od mojej koleżanki Ireny Ładyńskiej. Koncert jest nie tylko wielkim wydarzeniem kulturalnym miasta, ale i wielkim przeżyciem dla mieszkańców.

Spotkania z piosenką francuską od lat odbywają się w przepięknej scenerii zamku krzyżackiego na polanie po zachodniej stronie zamku w Karczmie Rycerskiej. Dopisała nie tylko frekwencja ale i pogoda. W trwającym 3,5 godzinnym spektaklu na scenie wystąpiły piosenkarki i piosenkarze oraz zespoły z przepięknym repertuarem muzycznym. Poziom wokalny wykonywanych utworów zachwycił wszystkich.

Przepięknie zaprezentowała się Pani Barbara Zawodnik z Poznania ze swoim mini recitalem. Podczas śpiewanych przez nią piosenek Jej głos urzekał barwą, czystością i dźwięcznością. Wspaniale zaprezentowała się Pani Marysia Sadowska. Bardzo przyjemnie słuchało się piosenek w wykonaniu Armabitura, Eleonory M., Secret Garden Singers, rodzeństwa Tofil. na stałe mieszkającego w Paryżu oraz Andrzeja Raniszewskiego i Jacka Beszczyńskiego którzy nie tylko śpiewali ale i poprowadzili koncert.

Furorę zrobił występ piętnastoosobowej orkiestry dętej Gross Bidonos z Paryża. Przy pomocy trąbek, trąb, saksofonów i bębnów wykonali kilkanaście utworów które porwały publiczność. Duży aplauz publiczności wywołała scena gdy do jednego z francuskich muzyków grających na trąbce podeszła mała pięcioletnia dziewczynka i pokazując na trąbkę dała znać, że chce na niej zagrać. Muzyk się schylił i podał ją małej, lecz mimo jej wysiłków nie wydobyła z niej żadnego dźwięku.

Podczas trwania koncertu odbyła się degustacja kilku gatunków serów francuskich. Były rozmieszczone na tacach w formie koreczków i każdy mógł podejść do stołu na których się znajdowały, lub poczekać aż podejdą z nimi przepiękne kelnerki.
Podczas koncertu roznosiły one na tacach kubeczki z białym, czerwonym i różowym francuskim winem. Mnie osobiście najlepiej smakowało wino białe.

Przez cały czas trwania imprezy najbardziej obleganym było miejsce pieczenia naleśników przez francuskich gości. Mimo, że wypieki odbywały się na dwóch specjalnych patelniach, trzeba było swoje odstać by ich spróbować zwłaszcza, że były zrobione ze specjalnego gatunku mąki przywiezionej z Francji i według oryginalnego przepisu. Porcja składała się z sześciu małych naleśników które po upieczeniu smarowało się masłem nutellą o trzech smakach. Były przepyszne.

Po koncercie odbyły się bardzo efektowne pokazy „Fire Show”, czyli ,,żonglerki” z ogniem zaprezentowane przez grupę młodzieży. Idąc do domu byłam pod wrażeniem tego co usłyszałam i zobaczyłam. Spotkanie z piosenką francuską odbyło się w naszym grodzie po raz piąty, a za każdym razem prezentowany program jest inny, a równocześnie piękny.

Specjalne uznanie i podziękowania należą się pomysłodawczyni i organizatorce imprezy Monice Ładyńskiej. Zdaję sobie sprawę z ogromu wykonanej pracy jakie włożyła, by koncert mógł się odbyć. Podziękowania należą się również licznym sponsorom,którzy nie szczędzili sił i środków,aby impreza doszła do skutku i była udana.

Foto:Liliana i Zdzisław Borodziuk.