Oglądam redaktorów Lisa i Stasińskiego w „Faktach po Faktach”. Redaktor Lis wzywa pod sejm. Niech mi nikt nie mówi, że to jest spontaniczna akcja. To jest przygotowane i reżyserowane z zimną krwią.

Pisałem już kilkakrotnie, że latanie do TVN, zniszczenie Republiki odbije się PiS czkawką. No cóż, jedynym kontrargumentem było „z esbekami nie rozmawiamy”. Pisałem też, że opozycja i media III RP schowały ambicje i połączyły się, tworząc zaawansowany, bogaty i dobrze robiony projekt, a tzw. media prawicowe nie mogą wyjść z euforii, że „mają Woronicza i Radiokomitet” z całym bagażem z lat poprzednich i w dodatku walczą ze sobą niczym gladiatorzy. Ostrzegałem, że kiedy wszędzie widzi się szpiega, to żadnego się nie złapie i nawet nie zauważy. Jedyny kontrargument to „z esbekami nie rozmawiamy”.

PiS wygra to starcie, lecz ta wygrana będzie porażką. Raz jeszcze powtarzam: to nie jest cyrk na nasz krajowy rynek. To jest przeznaczone na Zachód. Nie można wpadać w zachwyt, że ma się biedną większość, gdy za każdym rogiem czają się dobrze uzbrojeni bogaci wrogowie. Większość tryumfuje w dniu wyborów. Potem zaczynają działać mechanizmy, które do urn nie chodzą.

Teraz przed sejmem. Gotowe, szybko zorganizowane i założę się, że mają zgodę władz Warszawy. Tu nikt nie wygra.

Posłowie PO, Nowoczesnej i PSL mówią głośno i dla instytucji europejskich, co zrobić i jakie argumenty wykorzystać przeciwko Polsce i zostanie to wykorzystane bez litości. Nie ma co się pocieszać sformułowaniem „90%”. PiS głosuje. Ciekaw jestem co dalej?

Mnie na prawdę bardzo zależy, by obecna władza nie przegrała. Mimo wszystko.

O, redaktor Stankiewicz mówi to co ja! Stwierdził, że nie wierzy, iż jest to działanie spontaniczne. I dalej mówi to samo co ja.

Kilka osób pyta mnie jak rozwiązać dzisiejszy pat. Nie napiszę wprost, bo przecież „nie rozmawia się z esbekiem”, ale mimo wszystko zależy mi na obecnej władzy, chociaż jest ona dla mnie „zabójcza”. Napiszę więc przenośnie. Etap pierwszy takie powiedzenie: jeśli chcesz komuś przywalić w jaja, to musisz cofnąć się o krok. Nie ma bardziej nieuważnych i wrażliwych na porażkę ludzi niż chwilowi zwycięzcy. Po tym manewrze powinien być drugi etap. Nie pytajcie, Państwo, jaki.

PiS ma kworum i uchwali to co chce i gdzie chce. Może i dobrze, ale obawiam się, iż zadowolenie będzie krótsze niż się spodziewamy.

Proszę Państwa, po raz ostatni powiem wyraźnie: ta cała prowokacja nie została zrobiona na nasz rynek na żywo podawane zostawały argumenty do swoistego aktu oskarżenie, który usłyszymy nie tylko z Brukseli. O to im chodziło. Oczywiście, możemy się nie przejmować, bo nas jest więcej. Tylko, że ja zawsze mówię: nie jest ważna ilość agentów, tylko ich uplasowanie. Sami wyciągnijcie z tego wniosek.

ps1. Mam nadzieję, że w sali kolumnowej było głosowanie imienne, bo to praktycznie nie można podważyć.
ps2. Gdzie jest kontrwywiad, który przeorze to wszystko bez ustaw protetycznych.
ps.3. Mogą Państwa śmieszyć moje argumenty. Mnie do śmiechu nie jest.

„Giń bandycka esbecka mordo”.