PO proponuje relatywizację stanu wojennego! 

Projekt uchwały w sprawie „upamiętnienia tragicznych wydarzeń stanu wojennego” zgłoszony przez grupę posłów Platformy Obywatelskiej (druk sejmowy nr 1117) to kuriozum nawet wśród dominujących w tym środowisku przejawów politycznej poprawności i pozornego szacunku dla Polski i Polaków. Przypomina idee PRON, czyli Patriotycznego Ruchu Ocalenia/Odrodzenia Narodowego, ufundowanego w stanie wojennym przez komunistów, a mającego zatrzeć podstawową prawdę, że Polacy ginęli z rąk komunistów za Wolność i za Niepodległą Polskę.

Już sam tytuł sugeruje, że były tragiczne wydarzenia stanu wojennego, ale nie sam stan wojenny był tragedią. Pokazuje to, że Platforma potrafi wszystko w polskiej historii po II wojnie światowej interpretować myśl zasady „socjalizm tak, wypaczenia nie” oraz upowszechniania rojeń o „komunizmie z ludzką twarzą”. Tymczasem stan wojenny w ogóle był złem jako przejaw opresyjnego i agresywnego totalitaryzmu, tak jak złem był ów cały totalitarny system Polski Ludowej, jako realizacji interesów Moskwy przez jej agentów.

A dalej w projekcie jest już tylko „lepiej” w typowo platformianym stylu – w  praktyce oznacza to zafałszowanie pojęć i zdarzeń. O przywódcy Lechu Wałęsie – owszem, był przywódcą, ale Solidarność to było 10 milionów ludzi, o których w projekcie głucho – i o tysiącach internowanych tudzież o ponad stu zabitych, jakby ginęli i siedzieli w więzieniach z powodu wierności swemu przywódcy, a nie Polsce. I o wojnie „polsko-jaruzelskiej”, która przede wszystkim była wojną Polaków o wolność obywateli i suwerenność narodu – nie z jakimś Jaruzelskim, ale z komunizmem, jako najgorszym systemem totalitarnym na świecie. Wspomniany Jaruzelski był tylko agenturalnym eksponentem tego systemu, służącym wiernie i aktywnie sowieckim mocodawcom. Jeżeli mamy go wspominać w uchwale, to tym bardziej należy podkreślić, że miał wielu podwładnych i wiernych wykonawców rozkazów, zajadle niszczących wszelkie przejawy polskiej wolności. A „okrągły stół” wcale nie przyczynił się do „ostatecznego upadku” komunizmu w Polsce, ale przede wszystkim do zagwarantowania bezpieczeństwa owym sowieckim agentom. Owszem w Polsce zaszły przemiany, których stał się symbolem, ale wymuszone zostały słabością komunizmu jako systemu, tudzież jako socjalnej i ekonomicznej pozornej oferty dla społeczeństwa.

W typowo KOD-owskim stylu dokonują autorzy projektu uchwały manipulacji pojęciami i ideami, nawołując do ponadczasowego traktowania wydarzeń stanu wojennego, jako „bolesnej lekcji dla rządzących i społeczeństwa”, co całkowicie zamazuje prawdę i eliminuje istotę patriotyzmu Polaków. Bo to nie była władza jako taka i jakakolwiek, nie była to władza demokratyczna i nie była ona polska. To byli okupanci komunistyczni z obcego nadania, a społeczeństwo sprzeciwiało się im przede wszystkim z powodu niedemokratyczności tej władzy i systemu oraz niszczenia przez nich polskiej suwerenności. Podłością i pluciem w twarz tym, którzy się sprzeciwili stanowi wojennemu jest wskazywanie, że była to dla nich bolesna nauczka, jakby na nią zasłużyli. W istocie rzeczy  stan wojenny był uderzeniem w wolnościowe dążenia Polaków ze strony okrutnej i podłej władzy. Tego nie chcą widzieć POstkomunistyczni autorzy uchwały.

Kończąca projekt propozycja budowania ponad podziałami politycznymi porozumienia narodowego dla rozwoju Polski w XXI wieku niemal literalnie przypomina deklaracje ustanowionego przez autorów stanu wojennego PRON. PeOwcy, jak Jaruzelski i jego ludzie proponują Polakom zapomnienie o zamordowanych w kopalni „Wujek” i kolejnych ofiarach komunistycznych zbrodni. Jaruzelski czynił to dla utrzymania się przy władzy, a PeOwcy robią to dla zrelatywizowania ofiar junty Jaruzelskiego.

Przyjęta przez koncesjonowaną w latach 80. XX wieku część opozycji oferta dogadania się z komunistami zmaterializowała się w czasie obrad okrągłego stołu. Stał się on przypieczętowaniem „dealu” i jak widać, ludzie PO i KOD chcą „porozumienie” w Polsce nadal budować na takich podstawach ideowych.

Porozumienie w Polsce – ponad podziałami – jest niezbędne, konieczne i jest możliwe. Dla dobra społeczeństwa i dla dobra państwa jako najwyższej wartości obywatelskiego współdziałania. Ale zbudować je można tylko na całkowitym rozliczeniu sprawców i wykonawców stanu wojennego oraz pełnej eliminacji z życia publicznego wszelkich pogrobowców komunistycznej agentury i systemu rządzącego Polską w latach 1944-1989. Ta myśl na pewno nie przyświecała PeOwskim autorom projektu uchwały o upamiętnieniu tragicznych wydarzeń stanu wojennego.

Autorzy: dr hab. Józef Brynkus 
Michał Siwiec-Cielebono

Źródło: strona Posła na Sejm RP dra hab. prof. UP Kraków Józefa Brynkusa/www.poselbrynkus.pl