Mieszkańcy Rybnika zaczynają publicznie mówić o tym, jak funkcjonuje rybnicki sanepid w dobie koronawirusa. Aleksandra Kuczera z Boguszowic mówi o dramacie swojej rodziny na YouTubie. Opowiada na filmie, jak od tygodni jej rodzina przebywa na kwarantannie i nikt nimi nie chce się zająć, czy nawet udzielić informacji. Sytuacja uległa zmianie po publikacji nagrania i w piątek 15 maja pojawiły się złużby medyczne, które wykonały pierwszy wymaz rodzinie. To kolejny dowód, że presja społeczna ma sens.

Wykonano badanie na COVID-19. – „Zwycięstwo. Dzisiaj przyjechał do nas sanepid po pierwszy wymaz (czekaliśmy miesiąc), chciałabym serdecznie podziękować wszystkim osobom, które udostępniły film, nie spodziewałam się takiego odzewu. Jesteśmy szczęśliwi, że w końcu będziemy wiedzieć na czym stoimy i wcale nie żałuję, że wypowiedziałam się publicznie. W tym miejscu podziękowania należą się również Hejterom, którzy komentując sprawili, że filmik zyskał jeszcze większą popularność, komentarze nie sa dla mnie w żaden sposób krzywdzące, osiągnęłam swój cel. Nie damy się złamać, będziemy walczyć o swoje prawa, mam nadzieję, że sytuacja u wszystkich ludzi, którzy do mnie pisali (a było ich bardzo dużo) również w najbliższym czasie się ustabilizuje, trzymam za was kciuki” – informuje Aleksandra Kuczera i dodaje: „Film NIE zostanie usunięty, ponieważ widzę, że pomógł wielu osobom, z czego niezmiernie się cieszę. Pozdrawiam was i mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy się na wolności!”.