„Po prostu niezwykle ważne jest, aby ponownie znaleźć drogę do źródeł, do odwiecznych i centralnych prawd przesłania Chrystusa, które zostało niemal nie do poznania wstrząśnięte świeckimi ambicjami mniej lub bardziej świeckich instytucji. Jest to próba otwarcia drogi do nowej przyszłości, mocno osadzonej w prawdziwych duchowych i religijnych źródłach przeszłości ” –  Holger Kersten –  „Jesus Lived in India”.

Kersten był jednym z tych, którzy badali wszystkie dokumenty dotyczące podróży Chrystusa w szczególności już po Ukrzyżowaniu. Następnie jego przybyciu z Matką Marią do Indii, a na koniec jego śmierci i pochówku w Kaszmirze.  Kersten zauważa wiele podobieństw między naukami Chrystusa a innymi tradycjami religijnymi i kulturowymi i sugeruje, że przynajmniej niektóre z tych postaci mogły być jedną i tą samą osobowością. Kersten twierdzi, że nie można zaprzeczyć, że Chrystus udał się do Indii.

Jednak aktualne informacje dokumentujące życie Chrystusa ograniczają się do ewangelii i pracy teologów Kościoła. Trudno ufać obiektywnym źródłom, biorąc pod uwagę ich oczywisty interes w utrzymaniu autorytetu  Kościoła i jego uścisku na masach. Należy podkreślić, że na każdą stronę internetową w Internecie, która omawia prawdopodobieństwo, że Jezus był w Indiach w pewnym momencie swojego życia, przypada co najmniej dziesięć stron, które twierdzą, że jest inaczej – i vice versa ad infinitum. Jednak nie ulega wątpliwości, że historia młodości i podróży Jezusa jest ukrywana przez Kościół i ta wiedza była niszczona w przeszłości.

Należy podkreślić, że około szesnaście lat Chrystus podróżował przez Turcję, Persję, Europę Zachodnią i być może Anglię. W końcu przybył z Mary do miejsca w pobliżu Kaszmiru, gdzie Maria zmarła (o czym pisałem tutaj).

Po wielu latach w Kaszmirze, nauczając doceniającą ludność, która czciła go jako wielkiego proroka, reformatora i świętego, zmarł i został pochowany w grobie w samym Kaszmirze. (o czym pisałem tutaj)

Pierwszy krok na drodze Chrystusa po ukrzyżowaniu znajdujemy w historycznym dziele perskiego uczonego F. Mohammeda „Jami-ut-tuwarik”, które opowiada o przybyciu Chrystusa do królestwa Nisibis na zaproszenie króla. (Nisibis jest dziś w Turcji znany jako Nusaybin). Jest to powtórzone w „Tafsi-Ibn-i-Jamir at-tubri” imama Abu Jafara Muhammeda. Odkryto, że zarówno w Turcji, jak i w Persji istnieją starożytne historie o świętym zwanym „Yuz Asaf” („Przywódca Uzdrowionych”), którego zachowanie, cuda i nauki są niezwykle podobne do Chrystusa. Wiele muzułmańskich i hinduskich dzieł historycznych, zapisujących lokalną historię i legendy o królach, szlachcicach i świętych z terenów, o których uważa się, że Jezus podróżował, również świadczy o Chrystusie jako człowieku. Koran, na przykład, odnosi się do Chrystusa jako „Issar”. Dalej na wschód kurdyjskie plemiona ze wschodniej Anatolii mają kilka historii opisujących pobyt Chrystusa we wschodniej Turcji po jego zmartwychwstaniu. Te tradycyjne legendy zostały zignorowane przez społeczność teologiczną. Należy podkreślić, że przed misją Chrystusa na Bliskim Wschodzie mógł zetknąć się on z naukami buddyjskimi w Egipcie. Po urodzeniu się w Betlejem jego rodzina uciekła do Egiptu, aby uniknąć prześladowań Heroda. Co zaskakujące, niektórzy uczeni przyznają teraz, że szkoły buddyjskie prawdopodobnie istniały w Aleksandrii na długo przed erą chrześcijańską.

Więcej wskazówek pochodzi z apokryfów. Są to teksty, o których mówi się, że zostały napisane przez apostołów, ale które nie zostały oficjalnie przyjęte przez Kościół. W rzeczywistości Kościół uważa je za herezję, ponieważ znaczna część apokryfów bezpośrednio zaprzecza dogmatom i teologii Kościoła. Na przykład apokryficzne „Akty Tomasza” opowiadają o tym, jak Chrystus spotkał Tomasza kilka razy po Ukrzyżowaniu. W rzeczywistości mówią nam, jak Chrystus wysłał Tomasza, aby nauczał jego duchowości w Indiach. (czytaj tutaj)

Potwierdzają to dowody znalezione w postaci kamiennych inskrypcji w Fatehpur Sikri, w pobliżu Taj Mahal w północnych Indiach. Są wśród nich „Agrapha”, czyli wypowiedzi Chrystusa, których nie ma w głównym nurcie Biblii. Ich forma gramatyczna jest najbardziej podobna do tej z apokryficznej Ewangelii Tomasza. To tylko jeden przykład uwiarygodnienia idei, że teksty nieuznane przez Kościół zawierają ważne wskazówki dotyczące prawdziwego życia Chrystusa i Jego nauczania. Śledząc ruchy Chrystusa w Indiach badający to naukowcy odkryli, że wiele jego nauk, które były stopniowo usuwane ze współczesnej Biblii, miało pierwotnie charakter wschodni. Zasady, takie jak na przykład karma i ponowne wcielenie, były wówczas powszechnie znane i wydaje się, że zostały potwierdzone przez Chrystusa.

Dalsze wskazówki są cytowane z Dziejów apokryficznych Tomasza i Ewangelii Tomasza, które są pochodzenia syryjskiego i zostały datowane na IV wiek naszej ery lub być może wcześniej. Są to Pisma gnostyckie i pomimo dowodów wskazujących na ich autentyczność, nie są one uznawane za wiarygodne przez teologów głównego nurtu. W tych tekstach Tomasz mówi o pojawieniu się Chrystusa w Andrapolis, Paphlagonia w północej Anatolii jako gość króla Andrappy. Tam spotkał się z Tomaszem i właśnie w Andrapolis Chrystus namówił Tomasza, aby udał się do Indii i zaczął szerzyć swoje nauki. Wygląda na to, że Chrystus i Maria przenieśli się następnie wzdłuż zachodniego wybrzeża Turcji, czego dowodem może być stare miejsce zwane „Domem Maryi” (o czym już pisałem tutaj)

Z tego miejsca Chrystus mógł łatwo dostać się do Europy przez Francję. Być może podróżował nawet na Wyspy Brytyjskie, ponieważ w Anglii rośnie starożytny dąb zwany „Świętym Drzewem”, który jak głosi lokalna legenda zasadził sam Chrystus. W swoich podróżach po Persji  Chrystus stał się znany jako Yuz Asaf ( czyli „Przywódca Uzdrowionych”). Wiemy o tym, ponieważ dokument historyczny z Kaszmiru potwierdza, że ​​Issa (Koraniczne imię Chrystusa) był w rzeczywistości znany również jako Yuz Asaf.

Jami – uf – Tamarik, w tomie II, mówi, że Yuz Asaf odwiedził Masslige, gdzie był na grobie Sema, syna Noego. Istnieje wiele innych relacji, takich jak „Awhali Shahaii-i-paras” Agha Mustafy, które opowiadają o podróżach i naukach Yuz Asafa po całej Persji. Wydaje się, że Yuz Asaf pobłogosławił swoją obecnością również Afganistan i Pakistan. Są na przykład dwie równiny we wschodnim Afganistanie w pobliżu Gazni i Galalabad, noszące imię proroka Yuz Asafa. Ponownie w pismach apokryficznych Tomasza, Tomasz mówi, że on i Chrystus byli obecni na dworze króla Gundafora w Taxila (obecnie Pakistan) około roku 47 ne i że ostatecznie zarówno król, jak i jego brat przyjęli nauki Chrystusa.

Na przykład w swoich badaniach wspomniany już na początku Kersten stwierdził, że istnieje ponad dwadzieścia jeden dokumentów historycznych, które świadczą o istnieniu Jezusa w Kaszmirze, gdzie był znany również jako Yuz Asaf i Issa. Na przykład Bhavishyat Mahapurana (tom 9, wersety 17-32) zawiera opis Issa-Masiha (Jezusa Mesjasza). Opisuje przybycie Chrystusa do regionu Kaszmir w Indiach i jego spotkanie z królem Shalivahana, który rządził regionem Kuszan (39-50 n.e.) i który przez pewien czas przyjmował Chrystusa jako gościa. Życie Chrystusa w Indiach po ukrzyżowaniu rzuca wyzwanie obecnemu nauczaniu Kościoła u samych podstaw. Teologia św. Pawła, główny wpływ na współczesne chrześcijaństwo, jest pustym fanatyzmem w świetle tego odkrycia. Historyk mułła Nadini (w 1413 roku) również przytacza historię Yuz Asafa, który był współczesnym królowi Gopadatcie, i potwierdza, że ​​używał również imienia Issar, tj. Jezus. W miastach i wioskach północnych Indii jest również wiele podań historycznych, które dowodzą, że Jezus i jego matka Maria spędzili jakiś czas w tym regionie. Na przykład, na granicy małego miasteczka Murree (w Pakistanie), w pobliżu znajduje się góra zwana Pindi Point, na której znajduje się stary grobowiec Mai Mari da Asthan, czyli „Miejsce spoczynku Maryi” (czytaj tutaj).

Mówi się, że grobowiec jest bardzo stary i lokalni muzułmanie czczą go jako grób Matki Issy czyli  Chrystusa. Sam grobowiec jest zorientowany w kierunku wschodnio-zachodnim, zgodnie z tradycją żydowską, mimo że znajduje się na obszarze muzułmańskim. Zakładając, że był starożytny, taki grobowiec nie mógł być również hinduski, ponieważ Hindusi współcześni Chrystusowi kremowali swoich zmarłych i rozrzucali ich prochy, tak jak to robią do dzisiaj. Podążając szlakiem Chrystusa do Kaszmiru, 40 km na południe od Śrinagar, między wioskami Naugam i Nilmge znajduje się łąka zwana Yuz-Marg, łąka Yuz Asaf, czyli Jezusa. Dalej jest święty budynek zwany Aish Muqam, 60 km na południowy wschód od Srinagar i 12 km od Bij Bihara. „Aish” mówi się, że wywodzi się od „Issa” i „Muqam” – miejsce odpoczynku lub wytchnienia. Wewnątrz Aish Muqam znajduje się święta relikwia zwana „ Moses Rod ” lub  „Jesus Rod ” (Rod czyli inaczej Kij lub Laska), o której mówi lokalna legenda, że należał do samego Mojżesza. Mówi się, że Chrystus również go trzymał, być może w celu potwierdzenia jego mojżeszowego dziedzictwa. Nad miastem Śrinagar znajduje się świątynia znana jako „Tron Salomona”, która pochodzi z co najmniej 1000 lat pne. którą król Gopadatta przywrócił do życia mniej więcej w tym samym czasie, co nadejście Chrystusa. Odrestaurowania dokonał perski architekt, który osobiście pozostawił cztery napisy na bocznych stopniach świątyni. Trzeci i czwarty napis brzmiał: „W tym czasie Yuz Asaf ogłosił swoje prorocze powołanie w roku 50 i 4” oraz „On jest Jezusem – Prorokiem Synów Izraela”! (czytaj tutaj). Należy również wspomnieć, że Arabska księga „Tariq al.-Ahan” wspomina np, że Jezus zatrzymał się, aby obmyć dłonie i odpocząć nad stawem niedaleko Kabulu. Aby upamiętnić to wydarzenie, do dzisiaj co roku odbywają się tam uroczystości, a sam staw nosi nazwę „Stawu Issy”.

Zastanawia także dzisiejsza nazwa miasta. Kabul istniał przecież w czasach biblijnych w Galilei, a jeden z narodów zamieszkujących Afganistan i Pakistan – Chazarowie, zachował wiele obyczajów podobnych do żydowskich. Czy jest to jedno z zaginionych pokoleń Izraela?

Podobna legenda – o odpoczynku Jezusa pod drzewem nad stawem – krąży w Leh, stolicy Ladakhu.

W trakcie swoich wędrówek Jezus wdał się w konflikt z braminami w świętych miastach hinduizmu (Puri – stan Orissa, Rajgir – Bihar, Varanasi – Uttar Pradesh). Uciekając przed wrogami, dotarł na północ do Kapilavastu (dziś w Nepalu – Lumbini, które odwiedziłem w 2016 roku), miejsce gdzie narodził się Siddhartha Gautama czyli Budda. Potem trafił do Lhasy w Tybecie, siedziby Dalajlamy. W drodze powrotnej powędrował przez Leh, stolicę rejonu Ladakh (stan Dżammu-Kaszmir). W drodze powrotnej Jezus – przez Radżastan i Kabul – udał się do Persji. Tam kapłani Zoroastra, czciciele świętego ognia, porzucili go na pustyni, by pożarły go dzikie zwierzęta. Jezus jednak przeżył i powrócił do Jerozolimy. Według islamu, Jezus (Issa) był najważniejszym przed Mahometem prorokiem. Muzułmanie czczą Jezusa, choć zaprzeczają, aby był synem Bożym.

Muzułmański „Ruch Ahmadija” (mesjanizm), opierając się na nauczaniu Mirzy Gulam Ahmada, głosi, że Jezus nie umarł na krzyżu. Został uratowany i udał się do Kaszmiru w poszukiwaniu „zagubionych owiec Izraela” (dziesięć zaginionych pokoleń Izraela), gdzie miał głosić ewangelię pod imieniem Yus Asafa (Yousa Asaf, Youza Asouph, Jezus Gromadziciel).

Nauczał też w Bengalu i Nepalu, umarł w wieku 106 lat?, a jego grób znajduje się w Śrinagar. Podobne poglądy reprezentują i inne ruchy religijne, m.in. Żydzi-mesjaniści. Rozabal (Roza Bal – dosł. „grób proroka”) – malutki, nieefektowny meczet w dzielnicy Khanyar, a w nim sarkofag liczący sobie ponoć 1900 lat. To miejsce jest od niepamiętnych czasów celem pielgrzymek muzułmanów, chrześcijan, jak i hinduistów.

Napis w języku sharda na sarkofagu brzmi: „Tu spoczywa prorok Yuz-Azaf, zwany Yusu, prorok dzieci Izraela”. Grobowiec jest zorientowany w żydowski sposób ze wschodu na zachód, w kamiennej płycie wyrzeźbiony jest krzyż oraz ślady stóp.

Wyraźne w nich wgłębienia są zdaniem badaczy śladami po gwoździach, a ich układ wskazuje, że lewa noga była przybita nad prawą. Odcisk stóp w kamieniu to symboliczny zabieg stosowany w świątyniach wielkich religii Azji, wskazujący na obecność bóstwa, a karanie ukrzyżowaniem nigdy nie było stosowane w tej części świata.

Jednak jedną z pierwszych nowożytnych osób która znalazła jakiekolwiek pisane dowody pobytu Jezusa w Indiach był Rosjanin polskiego-żydowskiego pochodzenia Nikołaj Notowicz (matka była Polką).

Po raz pierwszy o tzw. „Tybetańskiej Ewangieli” dowiedziałem się przebywając w Los Angeles w roku 1986 od jednego z członków Towarzystwa Tozoficznego. Natomiast  w 1988 roku w moje ręce dostały się materiały drukowane w jednym z miesięczników w Polsce napisane przez Wacława Korabiewicza. Były to fragmenty drukowane w odcinkach przez Fakty i Mity w 1987 roku o tytule  „Inne drogi Jezusa”. Wacław Korabiewicz na podstawie jednego z niewielu zachowanych wydań książki  Nikołaja Notowicza  w j. francuskim w Paryżu i w j. angielskim w Londynie, które były zaraz po wydrukowaniu na pniu wykupywane i niszczone, (dopiero Towarzystwo Teozoficzne w Chicago wydało w 1910 roku jego książkę w 1000 egzemplarzy, które sie zachowały w całości), przybliżył polskiemu czytelnikowi historię Jezusa, który przebywał w Indiach i Tybecie.  Jednak ogromnym zaskoczeniem w latach późniejszych była dla mnie potwierdzona informacja , że w Śrinagarze jest grobowiec  Issy pochodzącego z Izraela czyli Jezusa. A zaskoczeniem tym większym było to że grobowiec ten jest pilnie strzeżony i opiekują się nim muzułmanie. (O czym się przekonałem docierając do tego miejsca osobiście).  Miejsce to jest strzeżone przez Imama z pobliskiego meczetu, jest tutaj kompletny zakaz filmowania i robienia zdjęć, ale Imam na moją gorącą prośbę udzielił milczącej zgody na kilka zdjęć, wcześniej wypytując się o mnie mojego przewodnika. Pomieszczenie z grobowcem jest zamknięte i niestety nie ma tam wstępu, pomimo próśb wejścia do środka Imam odmówił mówiąc, „tam jest tylko grobowiec i nikogo tam nie wpuszczamy od wielu lat”. A tak apropo, nikt nie jest wpuszczany, gdyż wiele lat temu pewna turystka z USA zaczęła w przy tym grobowcu medytować i nie chciała wyjść z tego budyneczku przez kilka dni, dopiero ściągnięci pracownicy Ambasady USA usunęli ją siłą.  Informacja o tym grobowcu była dla mnie o tyle ciekawa, że pokrywała się z teorią, że Jezus został zdjęty z krzyża żywy!? Dokładna analiza wersetów zawartych w Ewangeliach sama dostarczała mi na to dowodów. I tak:

Po pierwsze, Jezusowi na krzyżu zostaje podana na włóczni gąbka z octem. No cóż, nigdy skazanym nie podawano czegoś takiego, prawdopodobnie został mu podany silny narkotyk. Otóż ocet lub wtedy kwaśne wino było używane do ocucenia i otrzeźwienia omdlałych galerników. Natomiast u Jezusa ten podany środek zadziałał odwrotnie, tj. wypowiada ostatnie słowa i „oddaje ducha”. W tym okresie używano środka nasennego złożonego z opium i belladony co mogło spowodować taki skutek i upozorować śmierć. Mało tego w taki sposób można było wypełnić przepowiednie o Mesjaszu ze Starego Testamentu?.

Po drugie, zdjętym z krzyża łamano golenie, tj. wyłamywano ręce w łokciach i nogi w kolanach, aby sprawdzić czy skazaniec żyje. Jezusowi tego nie zrobiono.

Po trzecie, ciało Jezusa nie zostało wydane rodzinie tylko Józefowi z Arymatei i Nikodemowi, ten ostatni był jednym z dostojników żydowskich, faryzeuszem i członkiem Sanhedrynu, który potajemne spotykał się z Jezusem i odbył z nim rozmowy. Jedna z nich jest opisana w trzecim rozdziale Ewangelii Jana. Stanął w obronie Jezusa przed sanhedrynem. Był człowiekiem bardzo majętnym. Nikodem był zwolennikiem idei Jezusa, on też użyczył swojego domu i jednego z pomieszczeń na Ostatnią Wieczerzę, gdyż posiadał duży dom. Zginął jednak później śmiecą męczeńską.

Po czwarte, gdy rodzina Jezusa wraz z Magdaleną udali się do domniemanego miejsca pochówku ciała Jezusa, grobowiec był pusty.

Tutaj też jest pewien ślad, którego nie zauważyło większość badaczy, otóż wg Ewangelii Jana 19,41 – „A w miejscu gdzie go ukrzyżowano, był ogród, a w ogrodzie zaś nowy grobowiec, w którym nikt jeszcze nie był złożony”. Z tego jasno wynika, że Jezus nie był ukrzyżowany na wzgórzu w kształcie czaszki ani też w miejscu publicznej egzekucji. Jasno wynika, że na prywatnym terenie z prywatnym grobowcem. Według Ewangelii św. Mateusza grobowiec i ogród należały do Józefa z Arymatei – (Mat. 27,60). To, że nie było tłumów wynika również z Ewangelii tak św. Mate