Podła i wstrętna manipulacja gazety „Fakt”, o której pisałem nie tak dawno. Informacja o rzekomej beatyfikacji śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego ukazuje się właśnie na „poważnych” portalach i w „poważnych” gazetach, zmuszając PiS do oficjalnego dementi. Ziarenko zostało zasiane. Tak się w dobrych wywiadach robi dezinformację i inspirację. Zaczyna się od tabloida i czeka na efekt.

Ja też mogę napisać artykuł, że „Fakt” jest prowadzony przez agenturę Zambezi. W artykule powołam się na jakiegoś posła. Zaznaczę przy tym, że poseł „podobno może miał powiedzieć prawdopodobnie”, podkreślę, że odmówił wypowiedzi i komentarza mojego artykułu oraz zadzwonię do ABW, która powie, że nic nie wie na ten temat, bo nie ma takiego państwa Zambezi. To ostatnie napisze w tle, by uwiarygodnić artykuł. Będę oczywiście rzetelnym dziennikarzem, bo uzyskałem informację i sprawdziłem u źródeł. Tak to wygląda.

Honor, uczciwość, patriotyzm, szacunek? Po co? Liczy się „rzetelność” dziennikarska i zadowolenie prawdziwego szefa. A swoją drogą zastanawiam się dla kogo pracują na prawdę dziennikarze „Faktu”? To tylko pytanie, a nie oskarżenie lub sugestia, bądź „opluskwianie”. Po prostu jestem ciekaw. Może i ja się zapiszę do tej gazetki?