Wszechobecny chaos w wielu obszarach życia sprawia, że gubimy cenne wartości moralne, które są niezbędne w normalnym, przyzwoitym funkcjonowaniu. Pozyskaliśmy na swojej drodze toksyczne cechy – chamstwo, butę, egoizm, manię wyższości, lekceważenie potrzeb drugiego człowieka, cwaniactwo, obojętność. W różnych porcjach dawkujemy brudy w Rodzinie, miejscu pracy, otoczeniu.

Przykład idzie z góry, to oczywiste. Niezadowoleni Rodzice zbyt często prowadzą rozmowy na trudne tematy w obecności dzieci. Rozmowy w różnej tonacji – od kpin z Pani X, która zakupiła odzież zupełnie nieprzypadającą do gustu sąsiadom, do głośnej awantury rodzącej się zazwyczaj z błahostki. Dzieci są świadkami, biernymi słuchaczami wulgaryzmów, obelg, krytyki. Podświadomie karmimy ich psychikę złem, które za czas jakiś zaczną wdrażać w swoje grupy rówieśników. Widzą, słyszą, że dzięki ostrej przepychance słownej można coś uzyskać. Walka na argumenty w poprawnym dialogu staje się w wielu domach niemożliwa.

W tej najmniejszej grupie, jaką jest Rodzina nie możemy w wielu sprawach uzyskać konsensusu. Boli..

1276335668_by_aGnieszQa_600

Każdego dnia media sycą nas informacjami o sporach na najwyższych szczeblach władzy. Słuchamy, często nie dowierzamy absurdom, które dotyczą społeczeństwa. Wiadra pomyj wylewają na siebie politycy nie szczędząc aroganckich epitetów wobec członków innego ugrupowania. Swoje prawdziwe oblicza okazują zazwyczaj w sporach, kiedy tracą kontrolę nad reżyserowanym zachowaniem z udziałem piarowca. Łagodne twarze przykrywają maski jakiś rozwścieczonych stworów. Czy to na pewno Pan Y?- główkujemy. Tak, to ten sam, który kilka dni temu nawoływał do spokoju, jedności, zrozumienia.

d8342b94-01c6-11e2-90ab-0025b511229e

Zaufaliśmy Pani Zosi, Panu Zenkowi, oddaliśmy głos na nich z wiarą, że obietnice składane wyborcom, podawanie dłoni, obdarowywanie drobnymi prezentami będzie miało swój dalszy ciąg w chwili pozyskania posady. Ot nie!- Pani Zosia jest teraz kimś ważnym. Trzeba się anonsować na spotkanie, czekać miesiąc, by wysłuchała Twoich potrzeb. Uważasz, że Tobie pomoże? Będziesz miał szczęście, Pani Zosia dobry dzień, może przejrzy pismo, które zostawiłeś na biurku. Co z nim zrobi-to już jej tajemnica.

Polityka, to temat rzeka. Odgrywa znaczącą rolę w poprawnym koordynowaniu życia każdego obywatela. Jak jest obecnie?- widzimy, odczuwamy chaos, który właśnie politycy nam zafundowali.

Socjotechnika, to zapewne podstawowy przedmiot „wkuwany” przez rządzących nie tylko z ramienia polityki. Bardzo łatwo można manipulować społeczeństwem, które z różnych przyczyn zostało podzielone. Chaos, to najdorodniejszy grunt dla osób, którzy zajmują posady bez doświadczenia, a z polecenia. Śmiem twierdzić, że około 60% społeczeństwa obsadza etaty z nepotyzmem w tle.

glodne-dzieci-w-polsceBrak wiedzy, nade wszystko w podmiotach decydujących o losie jednostki rodzi dramaty, niszczy szarych obywateli, którzy nie mają siły przebicia. Całkowity brak poszanowania prawa, wypieranie zasad współżycia społecznego, niezrozumiałe decyzje godzą w jednostkę. Wiele błędnych decyzji wymiaru sprawiedliwości rzuca cień na poszczególne szczeble struktur. Jak to jest możliwe, że Sąd wydaje decyzję o zabraniu dzieci do Domu Dziecka tylko dlatego, że w domu zapanowała bieda? To jest KARYGODNE! Czy w tym kraju jeszcze ktoś rozsądnie potrafi przeanalizować splot zdarzeń, który sytuację zrodził? Pracowała Matka, Ojciec w jednym zakładzie. Genialny pomysł restrukturyzacji zakładu sprawił, że w krótkim czasie małżeństwo straciło źródło dochodu. Pomożemy Wam, zapewne usłyszeli od pracodawcy. Tylko usłyszeli, bowiem po rozwiązaniu stosunku pracy natychmiast o nich zapomniano. Obłożeni kredytami, które mogli spłacać stali się nagle niewypłacalni. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przetrwanie. Długi narastają, windykacja systematycznie odwiedza mieszkanie. Matka, Ojciec, troje dzieci. Zaczyna brakować środków na zabezpieczenie podstawowych potrzeb. Żywność z promocji z najniższej półki. Dzieci dorastają. Spodnie Jasia są przetarte na kolanach. Buty lekko ciasnawe, kilkakrotnie podklejane podeszwy.

Przykre, ale rówieśnicy zaczynają się oddalać, bo Jaś, Kasia wizualnie nie pasuje do grupy. Wkrada się izolacja, skrępowanie, samotność. Matka przełamuje wstyd, idzie po pomoc do Opieki Społecznej. Wywiad, formalności, zasiłek docelowy, jakieś 1000 zł. Musi starczyć …, na co? Brakuje już wszystkiego. Tylko Miłość Rodziny cały czas taka sama. Trzymają się kurczowo za ręce, mają siebie. Wizyta pracownika socjalnego- na stole okruchy z podarowanego chleba od sąsiadki. Czy dzieci jadły wczoraj ciepły posiłek?- tak. Co jadły, drąży temat pracownik socjalny. Ziemniaki, była też maślanka. Bezduszny pracownik przygotowuje elaborat, przedkłada przełożonemu. No tak- Rodzice nie dbają o dzieci, są niezaradni. Trzeba wnioskować o odebranie dzieci dla ich dobra!

4062354

W tym miejscu natychmiast powinien włączyć się ekonomista, który oszacowałby słuszność decyzji.

Kwota przeznaczona na jedno dziecko z budżetu państwa umieszczonego w placówce opiekuńczej oscyluje w granicach – 3000/4000 zł. Troje dzieci, z kasy podatnika wykłada się lekką ręką około 10.000 zł. Czy to jest normalne? NIE, zdecydowanie NIE! Dajcie tym Rodzicom 50% z 10.000 zł, oni przeżyją. Zabezpieczą dzieci, siebie w niezbędne artykuły. Będą dalej szukali pracy wysyłając tysięczne CV do potencjalnego pracodawcy. Dzieci, choć skromnie żyjąc nadal będą funkcjonowały w aurze miłości, której nie dostaną w najlepszej publicznej placówce. Proste rozwiązania szerokim łukiem oddalane są przez Sądy. Przepis, prawo, wywiad i suche, pozbawione emocji ze strony Sędziego Postanowienie. Jaś jedzie do Kutna, Zuzia do Braniewa, Kasia do Szczytna. Mieszkają w okolicach Bydgoszczy na przykład.

Panie Sędzio, puknij się Pan w głowę, może leki zakazane odstaw, zanim skrzywdzisz niewinną Rodzinę. W czym oni zawinili, że system chory pozbawił ich pracy?

Panie Prezesie, Dyrektorze, który decydujesz o zwolnieniu pracownika. Nie podejmuj pochopnych decyzji, nie szastaj losem człowieka bez szans na dalsze życie.

Masz wspaniały zespół, tylko daj im spokojnie pracować – bez dyktatu, strachu, donosicielstwa.

Bądź partnerem, nie despotą, lepiej na tym wyjdziesz- zapewniam. Nic to, że w zespole pracuje Adam, który kolejne dwa miesiące nie jest systematyczny. Pracował 15 lat sumiennie, był dyspozycyjny zawsze. Choroba żony zaskoczyła. Wspiera ją w walce o kolejne jutra. Wiedzą, że niewiele ich zostało. Miesiąc, może trochę dłużej..

Dostałeś wytyczne, pięć osób na bruk. Uzasadnij swoją decyzję. Oczywiście Adam. Utrudnia pracę zespołu, choć tak nie jest. Koledzy zrozumieli Jego sytuację. Pracują za niego bez żalu, buntu. Wiedzą, że przeżywa najtrudniejszy okres w swoim życiu.

Ty kierujesz się wytycznymi, bez skrupułów wręczasz wypowiedzenie. Argumenty Adama oddalasz.

Upłynie rok, dwa lata. Idziesz do pociągu. Na Dworcu widzisz grupę zagubionych ludzi, którzy stracili sens życia. Jedna z twarzy, choć pokryta zarostem wydaje się być znajoma. Adam? – sam siebie pytasz. Tak, to jest Adam. Odprowadził żonę na drugi brzeg, Ty pozbawiłeś Jego źródła dochodu, załamał się, stracił wszystko. Jeżeli zjesz kolację bez wyrzutów sumienia, kaca moralnego po takim widoku – jesteś moralnym zerem. Przyjdzie czas, że i Ty zostaniesz sam.

Dokąd my zmierzamy, co zrobiliśmy dla drugiego człowieka, kiedy ostatni raz przesłaliśmy spontaniczny uśmiech, podaliśmy dłoń komuś zmęczonemu. Odpowiedzcie sobie na to pytanie, zerknijcie w lustro. Czy ja jestem dobrym człowiekiem? – to takie proste …

 „Nig­dy nie jest za późno, aby wkroczyć na uczciwą drogę: kto żałuje swych grzechów, ten już pra­wie niewinny”. Seneka

„Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie tyle energia termojądrowa, ile raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba wyzwolić”. Albert Einstein

Małgorzata Klemczak

Zdjęcia : Źródło http://kontakt24.tvn24.pl/

-Demotywatory