„Kto był żyw, do kościoła ciągnął, ostały ino po chałupach całkiem stare, chore albo kaleki. Już z daleka widniały rozgorzałe okna kościelne i główne drzwi na rozcież wywarte, a światłem buchające, naród zaś płynął przez nie i płynął jak woda, z wolna zapełniając wnętrze, przystrojone w jodły i świerki, że jakby gęsty bór wyrósł w kościele, tulił się do białych ścian, obrastał ołtarze, z ław się wynosił i prawie sięgał czubami sklepień, a chwiał się i kołysał pod naporem tej żywej fali, i przysłaniał mgłą, parami oddechów, zza których ledwie migotały jarzące światła ołtarzów. A naród wciąż jeszcze nadchodził i płynął bez końca…”

I to się u nas nie zmienia od wieków, choć wielu robi wiele, żeby było inaczej. Bezskutecznie. Polska jest silna Chrystusem a chrześcijaństwo w Europie silne dzięki Polsce. Dzięki Wam, którzy poszliście do spowiedzi. Dzięki Wam, którzy śpiewacie pastorałki i chwalicie pieśnią dzieło stworzenia. Dzięki Wam, którzy jutro przed wieczerzą przeczytacie fragment Pisma. Dzięki Wam, którzy pójdziecie na Pasterkę, tak jak ponad sto lat temu szli mieszkańcy Lipiec i jak przed wiekami szli pasterze do Betlejem, żeby oddać pokłon Chrystusowi.

Bądźcie dla siebie dobrzy, nie tylko w święta. Bądźcie miłosierni. Kochajcie. I pielęgnujcie te zwyczaje, które czynią nas silnymi. Niech Was chroni i strzeże Chrystus król.

Wesołych świąt!

Autor: Artur Ceyrowski
Dziennikarz