Polska liderem w Unii Europejskiej, Polska przykładem dla Europy – to wnioski po debacie o bezpłatnym transporcie publicznym, która 26 września odbyła się w Parlamencie Europejskim. Spotkanie zorganizowała frakcja EFDD. Polskę reprezentował Łukasz Ługowski z Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” – organizacji, która od 2012 r. z powodzeniem promuje w Polsce ideę bezpłatnej komunikacji miejskiej.

Polska oraz Estonia przodują we wprowadzaniu w życie pomysłu bezpłatnej komunikacji miejskiej. – Jesteśmy liderami w budowaniu systemów bezpłatnej komunikacji publicznej. W Polsce funkcjonuje, bądź do przyszłego roku funkcjonować będzie blisko 50 miejscowości, gdzie komunikacja miejska, podmiejska i gminna istnieje całkowicie bezpłatnie, bądź jest bezpłatna dla mieszkańców – mówi Łukasz Ługowski, koordynator kampanii „NIE dla podwyżek cen biletów, TAK dla bezpłatnej komunikacji miejskiej”, organizowanej przez WZZ „Sierpień 80”. – Są też rozwiązania darmowej komunikacji dla podatników danej gminy, czy dla dzieci i uczniów. I to nie tylko od wielkiego dzwonu, jak w dni bez samochodu czy jak niebawem 1 listopada – dodaje.

Dobrze radzi sobie także Estonia. Jest ona jedynym państwem na świecie, gdzie po stolicy można jeździć za darmo. – Co więcej, w Estonii myśli się o tym, że bezpłatna komunikacja stała się prawem! A to oznacza, że wszyscy mieszkańcy, czy turyści będą mogli poruszać się po tym kraju autobusami i pociągami bezpłatnie – za darmo! Po całym kraju! To będzie najprawdziwsza usługa publiczna – przyznaje Łukasz Ługowski.

Związkowcy podkreślają, że bezpłatna komunikacja miejska to szereg korzyści. Dla kierowców – bo zmniejszają się korki, zwiększa przepustowość dróg, znikają problemy z zaparkowaniem samochodu. Dla środowiska – czystsze powietrze (wprowadzona niedawno Uchwała Antysmogowa w województwie śląskim zakłada, że w przypadku kolejnych przekroczeń norm jakości powietrza Koleje Śląskie będą dostępne dla mieszkańców za darmo). Dla mieszkańców – wzrost mobilności szczególnie najbiedniejszych, którzy dojeżdżają do pracy i szkół lub w poszukiwaniu zatrudnienia. Dla miasta – powstają oszczędności z powodu mniejszych nakładów na naprawę dróg i budowę dodatkowych parkingów. Dla przewoźników – odpadają koszty związane m.in. z infrastrukturą biletową (w Żorach po zniesieniu odpłatności za przejazd autobusami wzrosła liczba pasażerów, a spadły koszty komunikacji).

Gdy związek „Sierpień 80” w grudniu 2012 roku rozpoczynał swoją kampanię na rzecz bezpłatnej komunikacji miejskiej, funkcjonowała ona wówczas jedynie w dwóch gminach.

– Na konferencję prasową w Warszawie inaugurującą kampanię nie przyszedł nikt z mediów. Później, gdy akcje prowadziliśmy w wielu innych miastach, pukano się w czoło, mówiąc, że to oszołomski pomysł, który nie jest możliwy do zrealizowania – przypomina rzecznik „Sierpnia 80”, Patryk Kosela. – Dziś, gdy coraz więcej miejscowości wprowadza darmowe autobusy i tramwaje, temat wszedł do dyskursu publicznego. Przebił się i do mediów, i do programów wyborczych i do budżetów obywatelskich. Jest sukces, a niemożliwe stało się możliwym – mówi rzecznik.

O postulatach wprowadzenia bezpłatnego transportu miejskiego zapewne usłyszymy w nadchodzących coraz szybciej wyborach samorządowych. Pomysł ten w zależności od gminy popierają ugrupowania od lewa do prawa. WZZ „Sierpień 80” zapowiada także kontynuację swojej kampanii.