Chaos, bezprawie – układy, afery – tak odbierają funkcjonowanie Państwa Polskiego od kilku lat Obywatele. Obecna koalicja, nade wszystko pewność siebie i działaczy z Platformy Obywatelskiej wciąż przeraża Rodaków. Obietnic bez pokrycia każdy Polak ma szczerze dosyć. Człowiek i Jego potrzeby zamiast prym wieść, „by wszystkim żyło się lepiej” jest odrzucany w gąszcz absurdów, które mają swoje przyzwolenie od Pani Ministrów i całego Rządu – pisze Mateusz Gruźla w liście otwartym skierowanym do Premier Ewy Kopacz. – Buta Pani jako Premiera (…) sięga zenitu. Gangsterzy, mafia i Bóg wie kto ponosi odpowiedzialność za stan, który nagle zaskoczył osoby nagrywane, które Pani zdaniem są ofiarami. To jest już „bełkot” Pani Premier, dziś Waszym starym zwyczajem zrzuca się winę na wszystkich wokół, aby chronić siebie, swoją pozycję. Czy my Polacy chcemy nadal żyć koordynowani przez bezwzględnych decydentów? Nie, stokroć nie Pani Premier! – podkreśla dzielny związkowiec „Solidarności” z Tychów. – To nie prywatny folwark Pani Premier, a Ojczyzna milionów Rodaków! To nie podwórko, bazar, a kraj, w którym prócz władzy, kolesi żyją obywatele systematycznie wpychani w poważne problemy z winy nieudolnych rządów Platformy Obywatelskiej. (…) Zasadnym byłoby pakować tylko swój podręczny dobytek i odejść Pani Premier, póki „ta łajba” jeszcze płynie. „Murzyńskości” Polacy mówią stanowcze Nie! – informuje szefową polskiego rządu Gruźla.

Szanowna Pani Premier,
Chaos, bezprawie – układy, afery – tak odbierają funkcjonowanie Państwa Polskiego od kilku lat Obywatele. Obecna koalicja, nade wszystko pewność siebie i działaczy z Platformy Obywatelskiej wciąż przeraża Rodaków. Obietnic bez pokrycia każdy Polak ma szczerze dosyć. Człowiek i Jego potrzeby zamiast prym wieść, „by wszystkim żyło się lepiej” jest odrzucany w gąszcz absurdów, które mają swoje przyzwolenie od Pani Ministrów i całego Rządu.

Kilka afer udało się Wam przykryć szczelnie – afera hazardowa na przykład, nieprawidłowości we władzach lokalnych, samorządowych. Stanowczo stwierdzić należy w obliczu niedawnej afery taśmowej, że Polska stała się folwarkiem, prywatnym skrawkiem do zarabiania ogromnych pieniędzy elity rządzącej. Pierwsza nagłośniona medialnie afera hazardowa, gdzie nie w luksusowej knajpie, a na cmentarzu snuł się układ – jak można wesprzeć , protegować swoich kolesi. Głośny temat został wyciszony. „Poleciało” kilka głów, które znikając ze sceny politycznej nie czuły się zatroskane o kolejne lata życia.

Obecny Pani Rząd czuje się bardzo mocny wobec kolejnych wyzwań. Podsłuchani u Sowy stali się poszkodowanymi śmie Pani twierdzić publicznie! Podsłuch, nagrania swobodnych rozmów decydentów –to jest prawem zakazane! Zamach stanu, działania obcego wywiadu, jesteśmy zagrożeni, bo nagrywają ważne tematy prowadzone przez czołowych polityków. Rodzi się coraz częściej pytanie czy Pani naprawdę sądzi, że ta oczywista manipulacja faktami zostanie zapomniana przez Rodaków? – proszę pamiętać, że my Polacy jesteśmy rozumni, zdajemy sobie doskonale sprawę, że skłóconym, podzielonym środowiskiem łatwiej się manipuluje! I o to chyba Pani dziś chodzi .

Pani Premier!
Czas powiedzieć „dosyć” tego! Jak to jest, że szary Kowalski zalegając w Urzędzie Skarbowym 10 zł, bo przeoczył, źle podliczył, po latach ktoś się dopatrzył i ten Kowalski traci cały dorobek swojego życia? Przetrwa, będzie tylko wrakiem człowieka nie zdolnym tak często do samodzielnego myślenia. On się tylko pomylił, ale system zniszczył Jego życie. Polityk może wszystko dlaczego? To wyjaśnia rozmowa „Przyjaciela” Pani poprzednika Premiera Tuska, byłego Ministra Transportu Pana Nowaka. Dobra kolacja w dobrej restauracji za „dobre” pieniądze, rozmowa, słowo prośby o pomoc. Mówisz, masz… Kolejne odkrycia luźnych rozmów, w których politycy kpią sobie z pozycji naszego kraju, ze społeczeństwa już nie tylko szokuje, ale bunt w ludziach narasta coraz silniej.

Buta Pani jako Premiera wobec tych czytelnych dowodów sięga zenitu. Gangsterzy, mafia i Bóg wie kto ponosi odpowiedzialność za stan, który nagle zaskoczył osoby nagrywane, które Pani zdaniem są ofiarami. To jest już „bełkot” Pani Premier, dziś Waszym starym zwyczajem zrzuca się winę na wszystkich wokół, aby chronić siebie, swoją pozycję . Czy my Polacy chcemy nadal żyć koordynowani przez bezwzględnych decydentów? Nie, stokroć nie Pani Premier!

Dziś Pani Premier tak wygląda scena polityczna za Waszych rządów – były Minister Spraw Zagranicznych uważa, że Polska nie jest bezpieczna, a były Minister Sienkiewicz zmierzał do utrzymania władzy PO dogadując się z „niezależnym politycznie” Prezesem NBP, który obiecywał „wysyp” nominału stawiając swoje warunki. To było zwyczajne „kupczenie” niczym na targowisku losem każdego przeciętnego Polaka. Podatki mkną do wspólnego koszyka, budżetu po to, by politycy tworzyli układanki za nasze pieniądze przy suto zastawianych stołach, trunkach sprowadzanych z całego świata.

Za Wasze 8 lat nieudolnych rządów płacimy wszyscy jako społeczeństwo, kasa płynie szerokim strumieniem na utrzymanie gabinetów polityków, biura poselskie, sztaby osób tam zatrudnionych. To Pani i Pańskim Ministrom nie wystarczy! Postanowiliście ze swoją rządową trupą jeździć po Polsce, ba nawet wozić z sobą meble, a czy zabieracie ze sobą w trasę także stół zakupiony przez Ministra Sikorskiego do Jego gabinetu za astronomiczną kwotę, który nie jest luksusem. W gabinecie jest Wam już zbyt nudno, aby snuć plany na kolejne lata trwania naszego kraju? „Nic się nie stało – Polacy, nic się nie stało„ – między słowami przekazuje Pani informacje dla ludu jak poprzednik, obecny „król Europy”. To nie prywatny folwark Pani Premier, a Ojczyzna milionów Rodaków! To nie podwórko, bazar, a kraj, w którym prócz władzy, kolesi żyją obywatele systematycznie wpychani w poważne problemy z winy nieudolnych rządów Platformy Obywatelskiej.

Bezustanne podkreślanie przez decydentów, że „wielka polityka” nie toczy się w gabinetach, a kuluarach na przykład, towarzyskich spotkaniach. Nasyceni jesteśmy tą wiedzą wobec przekazu Pani Rządu choćby w obszarze polityki zagranicznej. Dzisiaj mamy obraz „uprawiania polityki” również kuluarach, w swobodnym przekazie tych, którym ludzie dali mandaty zaufania.

Prawda o której pisałem w liście skierowanym w roku 2013 do Premiera Tuska stała się bardzo groźna, wspominałem wtedy szefowi rządu, że broni swoich Ministrów – poddanych bezwzględnie swoim wizjom, że ich błędy rzutują na pozostałe sektory, a w korporacjach władzę sprawują koledzy, Waszych kolegów. Z pieniędzy podatników prowadzą hulaszczy tryb życia, Nie słuchaliście mnie wtedy więc nastał chaos w kraju. Dziś Pani zapewne pyta sama siebie z czyjej winy: tego, który nagrał, czy tego, który swój pogląd obnażał? A gdzie podziały się Wasze obietnice?

„Brak szczelnej” ochrony tajemnic, to grzech chorego Państwa Polskiego w roli głównej z ministrami niby polskiego rząu. Skandal, który ogarnia scenę polityczną przez tych, którzy w bezczelny, arogancki sposób wykładają karty uznany został za „zamach stanu przez groźną grupę przestępców”. Panu byłemu Ministrowi Sikorskiemu pewnie rola się pomyliła! Niczym dziecko woła pomocy „ktoś mnie pobił”, ja niczego nie zrobiłem, to on, oni. Proszę jednak pamiętać, że nagrywający nie miał żadnej wiedzy, o czym rozmowa się potoczy. Mogły być dyskusje na temat przypraw do sałatki greckiej, nocy upojnej. Nagroda temu, kto odważył się w końcu i okazał prawdziwe oblicze władzy Pańskiego rządu, który łatwo zdobywa kolejne sukcesy.

Pani w starym dobrze nam znanym stylu z czasów PRL-u kpi z Narodu Polskiego utrzymując stanowisko, iż nie podda się szantażowi! Jaki szantaż, jakie poddanie? Polacy mają pełne prawo do poznania poglądów dyplomaty głoszonych z trybun, jak i tych prawdziwych. Poznaliśmy i większość rodaków mówi Stop, sprawdzamy! Sprawdzamy, co wpłynęło na to, że ludziom żyje się beznadziejnie trudno, że fala bezrobocia mknie niczym tornado przez kraj. Bieda, choroby, ubóstwo – to nie jest temat godny uwagi polityków. Bezwzględna walka o utrzymanie władzy, stołki – a gdzie w tym wszystkim jest Polak – szary obywatel, który padł ofiarą systemu? – gdzie Jego potrzeby?

Czekamy na kolejne odsłony np. prywatyzacje, obsadzanie intratnych posad przez Waszych „kolesi” z układów politycznych. Czekamy na kulisy likwidacji Stoczni, którą miał nabyć bogaty człowiek z Kataru. Pan Minister Grad odszedł z Rządu – i słusznie. Posada, którą objął powiększa Jego osobisty kapitał – zrobił swoje, mógł odejść „w nagrodę”. Oblicze prawdy pojawi się może wobec prywatyzacji PZU, która nastała z protekcji tegoż Ministra Grada. Z czyjego polecenia? Dowiemy się być może w kolejnych nagraniach. Polityka weszła zbyt ostro w obszar mniejszych, większych Spółek. Zasadnym byłoby pakować tylko swój podręczny dobytek i odejść Pani Premier, póki „ta łajba” jeszcze płynie. „ Murzyńskości” Polacy mówią stanowcze Nie! Wybory 25 października 2015 roku mam nadzieję będą momentem zwrotnym w historii Polski.

Podsumowując proponuję, aby Pani nauczyła swoich Ministrów grać w szachy, a wtedy o ich przyszłość może być Pani spokojna, ponieważ jak mawiał Paul Morphy: w szachach – podobnie jak w każdym innym konflikcie – sukces opiera się na ataku.

Mateusz Gruźla