Były funkcjonariusz CBA Tomasz Kaczmarek vel „Agent Tomek”, który na polecenie przełożonych kłamał, oszukiwał i uwodził kobiety, coś nam ostatnio skruszał. Czyżby dopadły go wyrzuty sumienia? A może liczy na łagodniejszy wymiar kary? Właściwie nie ma to większego znaczenia. Ciekawsze jest bowiem to, jak „tłumaczy” on swoje podłe zachowanie. Otóż mówi: „Kłamałem na rozkaz przełożonych”.

W związku z powyższym okazuje się, że problem jest znacznie poważniejszy niż się początkowo wydawało. Dziś wyłożę to w kilku prostych zdaniach, choć temat zasługuje na znacznie szerszą analizę. Stawką w tej grze jest bowiem obrona naszej cywilizacji. Do tematu będę więc powracać po wielokroć, choćby dlatego, że inni dziennikarze nie mają na to odwagi.

Na początek pragnę przypomnieć, że kiedy w 1945 roku rozpoczął się proces w Norymberdze, światową opinią publiczną wstrząsnęły „tłumaczenia” oskarżonych o potworne zbrodnie nazistów. Zdanie: „ja tylko wykonywałem rozkazy” urosło do rangi symbolu, który dobitnie ukazuje, że dla Niemców najwyższą wartością jest ustanowione ludzką ręką prawo, nawet jeśli nie ma ono nic wspólnego z prawem naturalnym.

Feliks Koneczny – wybitny polski uczony, badacz cywilizacji – wytłumaczył, że jest tak dlatego, ponieważ nasi zachodni sąsiedzi czerpią wzorce z cywilizacji bizantyjskiej, dla której jedną z cech charakterystycznych jest eliminacja etyki z życia zbiorowego. Z kolei cywilizacja łacińska – która na przestrzeni wieków rozwinęła się w Polsce – uznaje wyższość etyki nad prawem, tj. prawo ma wywodzić się z etyki i podlega ocenie moralnej (to tłumaczy, dlaczego właśnie nasi rodacy zostali najliczniej wyróżnieni medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – Polacy łamali narzucone przez Niemców prawo, by ratować życie Żydów). Koneczny wyjaśniał dalej, że wyższość etyki w cywilizacji łacińskiej oznacza, iż w polityce narzuca rządzącym te same prawa moralne, które obowiązują poddanych ich władzy. Tak przynajmniej było kiedyś, tj. w czasach kiedy Polska była Polską – a nie niewolnikiem globalnej mafii, z banksterami na czele.

Tymczasem niektóre działania koordynatora Służb Specjalnych Mariusza Kamińskiego i podwładnych mu funkcjonariuszy przeczą wszystkiemu co najpiękniejsze w naszej cywilizacji. W wielu przypadkach to są do szpiku kości zdemoralizowani ludzie, którzy mają gdzieś etykę i bez skrupułów niszczą życie drugiego człowieka.

Przykładem jest to, czego doświadczyła pewna odważna pani prawnik. Joanna Modzelewska – bo o niej mowa – będąc przewodniczącą i pełnomocnikiem związku pilotów liniowych LOT przed kilku laty uratowała Polskie Linie Lotnicze LOT przed wrogim przejęciem zachodnich korporacji. Pani Modzelewska pokrzyżowała tym samym czyjeś plany na przejęcie majątku będącego własnością państwa polskiego. Wszystko wskazuje na to, że w odpowiedzi na jej bohaterską postawę polskojęzyczna bezpieka (na polecenie bezpieki globalistów, mafiozów z korporacji, banksterów?) postanowiła zniszczyć jej życie. Modzelewskiej podstawiono żigolaka Jacka Spyrkę, który udawał kandydata na męża. Teraz Joanna Modzelewska musi się bronić, także przed sądem, bo męska prostytutka Spyrka poczuł się urażony tym, że Modzelewska opowiedziała publicznie, że padła ofiarą obrzydliwej operacji służb specjalnych.

Proces Modzelewska vs Spyrka właśnie się rozpoczął. Oczywiście media milczą, bo prawie wszyscy są na pasku międzynarodowych korporacji, banksterów, globalistów, itp. Ale ja się nie boję tych zwyrodnialców. Jestem gotowa zapłacić najwyższą cenę w obronie naszej cywilizacji. Bo właśnie o obronę cywilizacji tak naprawdę toczy się ten bój. A zatem możecie liczyć na moje relacje. Relacje na bieżąco są też dostępne na kanale CEP Rafała Mossakowskiego, który jako pierwszy miał odwagę nagłośnić temat:

Autor: Agnieszka Piwar