Miesięcznice są potrzebne, bo dzięki nim nie dało się zamieść niczego pod dywan. Jestem za pomnikami na Krakowskim. Nie rozumiem sprzeciwu. Ostatecznie władze miasta pozwoliły na zepsucie stylu Starego Miasta koszmarem na Miodowej, a także idiotycznymi pawilonami bez sensu na Krakowskim. Wtedy jakiś konserwator nie protestował? A rozpadające się kamienice z prywatyzacji, których nikt nie remontuje? jak się rozwalą, to będą place na szkło i beton. A kto zakrył wspaniałą secesyjną kamienicę na Pięknej kolejnym bankiem? A kto zniszczył czynszami Marszałkowską i Puławską? Gdzie wtedy była pani prezydent i konserwatorzy?

Pomniki powinny stać tam, gdzie chcą ludzie, a nie urzędy i posłowie opozycji.

Jakiś poseł z tego śmiesznego ruchu partyjnego powtarza to, co wczoraj mówiłem w „Na żywca” o wadach konstytucji, które powodują wieczne konflikty ośrodków rządowych. Obok siedzi poseł Szczerba, który coś mówi, ale nie wiem, bo mówi nieskładnie.

Diety, immunitety, słowotok i blebleble. Może jakaś rewolucyjka rzeczywiście antysystemowa?

ps. posłowie Kukiz’15 niedługo będą mieli znaczki większe od klap (marynarek, nie na oczach). Sposób na bycie dostrzeżonym?