Zgodnie z tym, czego się spodziewałem mój ostatni post (czytaj tutaj) wywołał burzliwą dyskusję. Pozwólcie na kilka moich wniosków:

1. Nie zgadzam się z argumentem, że ten post był błędem, bo wywołał burzę. Sposobem na różnice zdań nie jest unikanie debaty. Bez rozmowy nie będzie zrozumienia, bez zrozumienia nie będzie szacunku. Bez wzajemnego szacunku nie będzie społeczeństwa. Nie rozmawiając, nawet nie zauważymy, kiedy staniemy się tylko zlepkiem obojętnych sobie istot, skoncentrowanych tylko na sobie

2. Wczorajsze komentarze pokazały, że nie umiemy ze sobą rozmawiać. Dotyczy to obu stron sporu. Atakujemy osoby zamiast tez, w miejsce rozsądku wkrada się ideologia. Spojrzcie: nie lubimy polityków, bo warczą na siebie zamiast rozmawiać. A my? Co robimy?

3. Rozumiem i dostrzegam, że język może ewoluować. Ale ojczysty język jest naszym narodowym dobrem i skarbem i nie wiem jak Wy, ale ja czuję się zobowiązany, by o niego dbać i go bronić. Co na temat słowa „suka” mówi słownik języka polskiego? Odsyłam, w Internecie też to można zobaczyć

4. Co do zasady oczywiście zgadzam się, że nie mam żadnego prawa wtrącać się w życie nastolatków, którzy sobie tego nie życzą. Niemniej nie zgadzam się z argumentem, że to, jak się wzajemnie określają to tylko i wyłącznie ich sprawa. Żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Każdy z nas powinien wiedzieć, jak ważna w pewnym wieku jest potrzeba przynależności do grupy, a taka przynależność wiąże się z przyjęciem zasad grupy. Tak więc to, że liderki grupy lubią być „sukami” sprawi, że słabsze z ich koleżanek wbrew sobie zrobią „odpowiednie” fotki i podziękują, że są „sukami” i „dupami”. To wpłynie na ich życie oraz na życie ich bliskich. Na to mojej zgody nie ma

5. Kilka młodych i bardzo mądrych dziewczyn, które mam przyjemność osobiście znać, wyraźnie popiera tezę, że dziś słowo „suka” jest ok. Przyjmuję to do wiadomości, muszę się z tym pogodzić, ale absolutnie się z tym nie zgadzam.

6. Pewien młody człowiek zapytał, w czym w sumie jest problem? No właśnie w tym, że on problemu nie widzi

7. Zgadzam się z tezą, że czasy się zmieniają. Gdybym mając lat kilkanaście do koleżanki powiedział: „suko”, nie mam wątpliwości, że dostałbym w twarz. Pytanie tylko, czy najpierw od niej, od jej ojca czy od któregoś z kolegów. Dziś dostałbym „serduszko” na fb. To zmiana we właściwym kierunku?

8. Nie winię tych dzieciaków, które dla popularności i pozornego „szacunku” są gotowe zostać „sukami”. Ale winię dorosłych, którzy w imię własnych silnie feministycznych i skrajnie lewicowych poglądów utwierdzają je w tym, że robią dobrze

Tak na gorąco może wystarczy. Dziękuję za Waszą aktywność i kulturę wypowiedzi.

Fot. Анастасия Гепп Pixabay

Autor: dr Krzysztof Klęczar
Burmistrz Kęt (miasto w Małopolsce, pow. oświęcimski).