Porada pielęgniarska – nowe świadczenie, które chce wprowadzić MZ i NFZ. Miało być odrębnie kontraktowane, wycenione. Ale nie będzie.

Będzie poradą, która – w zamyśle Ministerstwa- „odciąży” lekarzy w AOS od przeciążenia pracą. Nie mamy nic przeciwko temu, takie rozwiązania funkcjonują w wielu krajach na świecie. Natomiast ciekawi nas w jaki sposób Ministerstwo przekona polskich ubezpieczonych do akceptowania porad pielęgniarskich, zamiast lekarskich (w określonych sytuacjach zdrowotnych, rzecz jasna)? W jaki sposób pielęgniarka będzie w stanie zaordynować lek z określeniem jego refundacji, które to określanie w Polsce nie wynika przecież z rodzaju ubezpieczenia pacjenta, a z jego chorób oraz dokumentacji medycznej potwierdzającej konkretne schorzenie zgodnie z ChPL leku? Czy pielęgniarki zgodzą się na podwójne kary, które w razie kontroli zasadności refundacji i stwierdzenia jej „nienależności” będą ponosić na równi z lekarzem? i jak ma być wyceniona ich dodatkowa i obarczona znacznie większą odpowiedzialnością praca? znowu ” w ramach”? Czy też mają to sobie wywalczyć u pracodawców?

Obawiamy się, że porady pielęgniarskie będą marginesem w systemie, nie odciążą naszej pracy, natomiast staną się przyczyną konfliktów z pracodawcami, lekarzami i ubezpieczonymi. Nie w taki sposób miało być to wprowadzone.

Czytaj więcej tutaj.

Fot. Źródło: Twitter @MinZdrowia