Parlamentarzysta z Wadowic przedstawił 11 maja 2016 roku w czasie plenarnego posiedzenia Sejmu „Stanowisko Klubu Poselskiego Kukiz’15” w sprawie ustawy o dokończeniu budowy zbiornika Świnna Poręba. – Boję się, że w dalszym ciągu inwestycja ta traktowana jest politycznie. Kiedyś mówiłem, że PiS naśladuje PO/PSL, ale jeszcze bardziej. Dziś mogę także przywołać na to dowód związany bezpośrednio ze zbiornikiem. Jak pamiętamy – zakończenie budowy zbiornika próbowali zdyskontować posłowie kandydaci PO/PSL, urządzając sobie na czaszy zbiornika wiec wyborczy. Zakończył się on, jak też wiadomo, klapą. Z tej klapy posłowie PiS powinni wyciągnąć pewną naukę, ale niestety niektórzy z nich tego nie uczynili. Gdy trzeba było o niedokończonym zbiorniku mówić, nawet wbrew stanowisku Pani Premier Beaty Szydło, nie robili tego. Ale jak sprawa zaczyna nabierać realnych kształtów to polecieli z tzw. gospodarską wizytą na zaporę, jak to robiło się w czasach Gierka i zrobili sobie na jej tle zdjęcia z odpowiednią adnotacją – mówił poseł dr hab. prof. UP Józef Brynkus.

Poniżej publikujemy pełna treść wystąpienia.

Zarówno procedowanie w Sejmie podczas obrad plenarnych, jak też I czytanie na Komisji Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych, wykazały wyjątkową jednomyślność w sprawie dokończenia budowy zbiornika Świnna Poręba. Ta jednomyślność w niektórych przypadkach wynika z poczucia winy za wieloletnie zaniedbania w tej kwestii.

Co więcej boję się, że w dalszym ciągu inwestycja ta traktowana jest politycznie. Kiedyś mówiłem, że PiS naśladuje PO/PSL, ale jeszcze bardziej. Dziś mogę także przywołać na to dowód związany bezpośrednio ze zbiornikiem. Jak pamiętamy – zakończenie budowy zbiornika próbowali zdyskontować posłowie kandydaci PO/PSL, urządzając sobie na czaszy zbiornika wiec wyborczy. Zakończył się on, jak też wiadomo, klapą. Z tej klapy posłowie PiS powinni wyciągnąć pewną naukę, ale niestety niektórzy z nich tego nie uczynili.

 Gdy trzeba było o niedokończonym zbiorniku mówić, nawet wbrew stanowisku Pani Premier Beaty Szydło, nie robili tego. Ale jak sprawa zaczyna nabierać realnych kształtów to polecieli z tzw. gospodarską wizytą na zaporę, jak to robiło się w czasach Gierka i zrobili sobie na jej tle zdjęcia z odpowiednią adnotacją.

Sprawa jest ewidentna, chcemy tej specjalnej ustawy i nie dopuścimy, by była przedmiotem politycznych gierek.

Jak już mówiłem wcześniej, obawiam się, że może jednak zabraknąć środków na sfinansowanie wszystkich zadań przewidzianych w związku z budową zbiornika. Część z nich nie zostało zapisanych w umowach zawartych między władzami państwowymi i lokalnymi samorządami. Ale samorządom obiecano, podobnie jak mieszkańcom, że te inwestycje zostaną zrealizowane. Nieraz robiono to tylko po to, by się samorządom przypodobać, a mieszkańców uciszyć.

I choć władza się zmieniła, to jednak potrzeby pozostały. Trzeba te wszystkie zniszczone drogi, konieczne w związku z usytuowaniem zbiornika zmiany komunikacyjne, odbudować i zbudować. One są potrzebne.

Ustawa składa się z niej samej i z załącznika, będącego jej immanentną częścią. W załączniku przewidziano konkretne zadania, na które mają być środki. Nie przewidziano jednak w nim budowy niektórych dróg, choćby budowy drogi: Łękawica – Zagórze i położenia nawierzchni bitumicznej w przysiółku Rdzawki.

Dobrze, by się stało, aby te przedsięwzięcia zostały sfinansowane z niewątpliwie pozostałych po przetargach środkach. Wszyscy wiemy, że takowe będą. I nie powinny być one zwrócone do budżetu państwa, gdyż państwo się bez nich obejdzie, bo przecież przewiduje się teraz ich całkowite wydatkowanie, a nie jakiekolwiek oszczędności.

No i na koniec jeszcze ważna sprawa.

Dziś PiS zaproponował Sejmowi wysłuchanie tzw. audytu, będącego bilansem, głównie zaniedbań w wielu obszarach funkcjonowania państwa, po rządach PO/PSL. Jest to bilans zatrważający, ale teraz otwartym pozostanie pytanie, czy wyciągnięte zostaną z tego audytu wnioski? Tak jak powinny być wyciągnięte wnioski z zatrważających zaniedbań, a wręcz patologii  przy realizacji budowy zbiornika w Świnnej Porębie.

Mam nadzieję, że odpowiadający w Ministerstwie Środowiska za gospodarkę wodną minister Mariusz Gajda sprawdzi, w oparciu o dostarczone mu materiały, prawidłowość działań inwestora, a także ich celowość. W wielu przypadkach uzasadnione staje się podejrzenie nawet o popełnienie przestępstwa.

O wielu takich sprawach mówiłem na poprzednim posiedzeniu Sejmu: o niewykonaniu przez inwestora zastępczego tej inwestycji, czyli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, stosownej dokumentacji dotyczącej stabilizacji osuwisk, o zmarnowaniu dokumentacji rekreacyjnego wykorzystania terenów wokół zbiornika, o niejasnościach w wywozie ziemi z dna zbiornika i innych materiałów pozyskanych w trakcie jego pogłębiania i niwelowania.

Dziś dodam kolejną sprawę, która musi być rzetelnie wyjaśniona. Jest nią kwestia zabezpieczenia przeciwpowodziowego obiektu, który najpierw został uznany za nieodpowiedni, ze względu na stan techniczny do wykorzystania na Dom Dziecka, a potem odrestaurowany i zabezpieczony przed zalaniem – kosztem co najmniej kilkunastu milionów złotych.

Te sprawy wymagają wyjaśnienia. Niemniej jednak ponownie potwierdzam, że Klub Kukiz’15 poprze tę ustawę.

dr hab. prof. UP Józef Brynkus, poseł na Sejm RP z Kukiz’15