Zaskoczony jestem szybką odpowiedzią Zarządu Powiatu na moje wystąpienie popierające słuszny protest ratowników medycznych wadowickiego ZZOZ. Podtrzymuję jednak wyrażoną już opinię, że w moim odczuciu Zarząd Powiatu, poza szybkością reakcji, nie odniósł się merytorycznie do mojego listu. Zatem ponawiam mój apel o jak najszybsze załatwienie zasadnych postulatów płacowych ratowników medycznych oraz o prowadzenie    w wadowickim ZZOZ transparentnej i sprawiedliwej polityki płacowej. Równocześnie pragnę zwrócić uwagę na pewne niekonsekwencje wynikające z informacji zawartych w Państwa odpowiedzi na moje wystąpienie.

Warto przypomnieć, że ratownicy w ZZOZ sąsiednich powiatów, mimo, że niektóre także są zadłużone, zarabiają znacznie więcej niż ratownicy wadowiccy. Skoro zdaniem Zarządu Powiatu są to wyłącznie „roszczenia pracownicze”, widocznie w ościennych powiatach roszczenia te załatwiane są skuteczniej i bez wywoływania niepotrzebnych konfliktów. Może zatem warto wziąć przykład z sąsiadów?

Skoro Zarząd Powiatu oczekiwał – powierzając w kwietniu 2015 r. funkcję dyrektora ZZOZ Józefowi Budce – „podjęcia przez niego określonych działań mających na celu poprawę wyników finansowych ZZOZ oraz rozwiązania trwających od lat sporów między Dyrekcją, a różnymi grupami pracowniczymi”, dlaczego nie wyciąga konsekwencji z braku efektów pracy dyrektora? Jak mamy rozumieć – ja oraz wszyscy wyborcy – fragment Państwa odpowiedzi „Zarząd Powiatu nie może wpływać na politykę kadrową i płacową realizowaną przez Dyrektora”? Czy dyrektor ZZOZ rządzi we własnym prywatnym folwarku?

Skoro zaś – według innego fragmentu Państwa listu – Rada oraz Zarząd Powiatu „mogą kontrolować i oceniać realizację zadań określonych w statucie i regulaminie ZZOZ, jego gospodarkę finansową”, dlaczego od lat w wadowickim ZZOZ są problemy, m.in. płacowe, oraz ponownie zagrożona jest kondycja finansowa szpitala? Czy taka kontrola jest sprawowana przez Zarząd Powiatu i czy jest ona obiektywna i dogłębna, czy tylko formalna? Pragnę przypomnieć, że pytałem w poprzednim wystąpieniu o to, kto i dlaczego dopuścił do ponownego zadłużenia ZZOZ, skoro przed kilku laty Zakład wyprowadzony został ze spirali długów? Nadal oczekuję na odpowiedź na tamto pytanie.

Z żalem przyjmuję i uznaję za próbę manipulacji faktami, fragment wypowiedzi odnośnie obecności dziennikarzy podczas spotkania w Starostwie. Ratownicy nie potwierdzają, aby dziennikarze wyproszeni zostali na prośbę Tadeusza Dubla, twierdzą zaś, że nastąpiło to wyłącznie z inicjatywy pani Beaty Geisler. Czy to przypadkowy błąd w Państwa piśmie – chociaż ten fragment wydrukowany został wytłuszczoną czcionką – czy też, niestety, kolejna niepotrzebna gierka?

W tej sytuacji Państwa apel do mnie, o niewykorzystywanie sytuacji w szpitalu do rozgrywek o charakterze politycznym czy personalnym uważam za wyjątkowo nieelegancki    i nieetyczny. Zwróciłem się do Zarządu Powiatu z dobrą wolą współpracy i pomocy w rozwiązywaniu problemów – co nadal podtrzymuję. W odpowiedzi Państwo, w obronie swoich układów i powiązań koalicyjnych, tudzież personalnych, usiłujecie bez potrzeby atakować mnie, zamiast rozwiązać sprawę podwyżek dla ratowników medycznych i inne problemy wadowickiego ZZOZ. Pragnę zwrócić uwagę Państwa na znaczne społeczne poruszenie wokół wspomnianej kwestii podwyżek dla ratowników medycznych, ale także w ogóle w obronie wadowickiego ZZOZ – nie dyrekcji, ale przetrwania samego zakładu. Szereg komentarzy na portalach społecznościowych informuje o wielu innych patologiach względnie problemach. Należałoby zbadać ich prawdziwość czy zasadność. Wszystko to nakazuje ze szczególną troską zająć się losami i bolączkami ZZOZ w Wadowicach, a zrezygnować z politycznych i ambicjonalnych przepychanek czy przytupów – i tego niewątpliwie oczekują od Państwa wyborcy.

Aby jednak, mimo wszystkich wcześniejszych uwag, zakończyć moje wystąpienie optymistycznym akcentem, informuję, że cieszę się, iż po raz pierwszy od kilku lat padła wyraźna deklaracja ze strony Zarządu Powiatu, iż szpital nie będzie prywatyzowany ani likwidowany. Chcę ufać, że obietnica ta zostanie dotrzymana.

Na koniec proszę o spotkanie w sprawie szpitala z Zarządem Powiatu. Co do terminu tego  spotkania, w przypadku woli ze strony Zarządu, proszę o telefon: 601- 517 – 683.

Z poważaniem,
dr hab. Józef Brynkus, Poseł RP

Dr hab. Józef Brynkus w studio Pułkownik Kukliński zwycięska misjaAutor: dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm VIII kadencji, wybrany z Ruchu Kukiz’15 w okręgu 12 (małopolska zachodnia, powiaty: myślenicki, wadowicki, suski, chrzanowski, oświęcimski). Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Doktorat otrzymał za rozprawę: Bohaterowie dziejów ojczystych w podręcznikach szkolnych XIX wieku. Habilitację uzyskał w 2014 roku za całokształt dorobku, w którym wyróżniają się prace poświęcone tożsamości i świadomości historycznej Polaków i historii komunistycznej Polski. Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). Wydał ponad 80 publikacji naukowych (niektóre jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Spośród  nich najcenniejszą jest książka wydana w 2013 r.: Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W Katedrze Edukacji historycznej zajmuje się  przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.

Portal Pressmania.pl pisał o proteście ratowników w tekście pt. „Dyskryminowani ratownicy medyczni wyszli na ulice. Starostwo umywa ręce!„. Papieskie miasto już dawno nie ma nic wspólnego z zasadami o których mówił Święty Papież Polak Jan Paweł II, gdy pielgrzymował do Polski. W Wadowicach, rodzinnym mieście największego z Polaków różne grupy zawodowe, co rusz muszą wychodzić na ulice, by upominać się o swoje gwarantowane prawem i Konstytucją RP prawa. W tym mieście prawo już dawno przestało obowiązywać? Władza robi, co chce i jeszcze każe sobie klaskać, bo jak nie to szuka haków! Prawdziwy „układ zamknięty”? W Polsce wiele mówi się o dobrej zmianie a w powiecie wadowickim od lat rządzi koteria PiS z PSL. A wszystko pod czujnym okiem Pani Premier Beaty Szydło? To nie tak miało być!

Fot. Elżbieta Łaski