Burmistrz ateista nie ustaje w zwalczaniu Świętego Jana Pawła II? Klinowski za wszelką cenę chce pozbawić herb symboli, które są jednoznaczne i wyróżniające Wadowice w Polsce. – Szanowni Samorządowcy z Papieskiego Miasta, apeluję do Was nie wykreślajcie Jana Pawła II z historii Wadowic – z naszej wspólnej historii! Nie wstydźcie się Polskiego Papieża! Brońcie Go! – napisałem w rezolucji, którą skierowałem do Pań i Panów Radnych Rady Miejskiej Wadowic – informuje poseł dr hab. Józef Brynkus. – Pismo zostało przekazane imiennie do każdego radnego, bo uważam, że jest to sprawa kluczowa dla wizerunku miasta i nie wolno pozwolić na wprowadzanie złych zmian i w dodatku tylnymi drzwiami – podkreśla parlamentarzysta, który stoi na straży wartości i tradycji ukształtowanej w naszej kulturze przez wieki.

Pełna treść rezolucji skierowana do Pań i Panów Radnych Rady Miejskiej Wadowic.

Wadowice, dnia 18 maja 2017 roku

Szanowna/y Pani/e!

W trosce o dobre imię Wadowic i ochronę wizerunku miasta wyjątkowego na mapie Polski i większości Europy oraz świata, zwracam się do Państwa o zablokowanie szkodliwej dla Wadowic a zaproponowanej przez burmistrza Mateusza Klinowskiego zmiany wizerunku miejskiego herbu. Zmiana ta jest co najmniej nierozważna, ale jestem przekonany, że podyktowana została czynnikami ideologicznymi, a co za tym idzie jest dla Wadowic noszących dumne imię Miasta Papieskiego i cieszących się patronatem Jana Pawła II szkodliwa z założenia.

Tymczasem już w czasie uroczystości z okazji Święta Miasta w dniu 18 maja br., związanego wszak jednoznacznie z osobą Jana Pawła II, użyto wizerunków herbu niezgodnych z wciąż obowiązującym znakiem. Jeżeli miałby to być tylko logotyp miasta, to i tak próba rugowania czy oddzielania symboliki papieskiej od tradycji grodu nad Skawą powinna wzbudzić Państwa zastrzeżenia, zaś użycie takiego znaku zamiast herbu w oficjalnym wystroju sceny-estrady-ołtarza, jak to miało miejsce obecnie, jest niezgodne z przyjętymi zasadami heraldyki i stosowania symboliki komunalnej.

Od okresu średniowiecza Wadowice pieczętowały się herbem, który zawierał nawiązania do najważniejszych wyznaczników w dziejach miasta – przynależności terytorialnej do ówczesnego księstwa oświęcimsko-zatorskiego oraz posiadanych praw miejskich. Dlatego w herbowej tarczy znalazły się: półorzeł w jednej połowie pola i baszta w drugiej, mimo, że jak świadczą badania historyków i archeologów, miasto nigdy murów nie posiadało. Były to jednak symboliczne oznaki statusu grodu, wskazujące na przynależność do określonego obszaru państwowego i posiadanie praw miejskich. Przez wiele wieków nie trzeba było nic innego, bowiem w dziejach Wadowic nie zachodziły żadne tak szczególne wydarzenia, które uzasadniałyby zmiany czy wzbogacenie miejskiego znaku.

Wydarzeniem, które rozsławiło Wadowice na cały świat i przyniosło chlubę Polsce oraz korzyść całej ludzkości, był wybór pochodzącego z Wadowic Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Ponieważ jednak nastąpiło to w latach, gdy w Polsce panował komunistyczny totalitaryzm, trudno było oczekiwać, że ówcześnie rządzący zgodzą się na wyróżnienie miejskiego znaku nawiązaniem do tego faktu. Dopiero w wolnej Polsce radni miejscy, odrodzonego po półwiekowej komunistycznej niewoli, samorządu mogli przyjąć historyczną uchwałę o odzwierciedleniu w herbie dumy z pochodzenia z Wadowic papieża Jana Pawła II. Z punktu widzenia znaczących czy symbolicznych wydarzeń w historii miasta, decyzja taka była oczywista, gdyż nikt bardziej niż Jan Paweł II nie rozsławił Wadowic i nikt już nie będzie miał możliwości większej niż Jan Paweł II.

Zgodnie z tą decyzją herb Wadowic umieszczono na ozdobnym kartuszu, pod który podłożono klucze mające symbolizować papieskie Klucze Piotrowe. Dzięki temu herb Wadowic zyskał wyraźną odrębność (co już samo w sobie dobrze wykorzystane może być walorem promocyjnym) i odróżnia się od wszystkich innych herbów komunalnych. Stał się zatem widomym znakiem unikatowości Papieskiego Miasta – poprzez zastosowaną symbolikę zrozumiałym na całym świecie. Przez kolejne ćwierć wieku nie zaszło nic, co powodowałoby konieczność, lub tylko dawało przyzwolenie na niszczenie tak ukształtowanego znaku.

Uzasadnianie dążenia do zmiany herbu wątpliwymi merytorycznie zastrzeżeniami co do obecnego wyglądu znaku stanowi jedynie wybieg formalny, bowiem przy dobrej woli owe zastrzeżenia niewątpliwie nie są ważniejsze od symboliki i ideowej wymowy obecnego herbu Wadowic. Potwierdzają to także wybitni heraldycy. Najlepszym dowodem jest fakt, że przez ćwierć wieku nikt nie podnosił owych zastrzeżeń i nie usiłował narzucić, czy choćby zasugerować miastu konieczności zmiany herbu. Atak formalnej „politycznej poprawności” heraldycznej nastąpił dopiero teraz, gdy wywołał go sam burmistrz Mateusz Klinowski, któremu najwidoczniej owe nawiązania do papieskości miasta przeszkadzają z przyczyn osobistych i politycznych, ale przecież nie heraldycznych, gdyż heraldykiem nie jest.

Stylistyka proponowanego herbu w nowej wersji nawiązuje do znaku najczęściej używanego w latach 70. i 80. XX w., ale z tą różnicą, że półorła wystylizowano  według wzorów przyjętych w heraldyce niemieckiej, mimo, że Wadowice z Rzeszą Niemiecką czy obecną Republiką Federalną Niemiec nie miały i nie mają żadnych bliższych związków. Próba przywrócenia w ogólnym wyglądzie znaku nawiązań do czasów słusznie minionej epoki Polski Ludowej, w której rozwój Wadowic został z przyczyn politycznych – woli ukarania miasta za antykomunistyczną postawę mieszkańców – wyraźnie spowolniony, dobitnie pokazuje, że jest to działanie tylko i wyłącznie ideologiczne, antykatolickie i antypapieskie w swej wymowie, dla miasta szkodliwe. Wpleciona bowiem w herb tego jedynego w Polsce Miasta Papieskiego symbolika związana z Janem Pawłem II stanowi wyróżnik, powodujący rozpoznawalność tego symbolu na całym świecie. Jest to więc zdecydowany atut informacyjny i promocyjny, zatem nawet w imię wojującego antyklerykalizmu nie powinno się go niszczyć.

Herby i inne symbole zmieniają się wraz z epokami i przyjętymi w nich formami rozwiązań graficznych. Ale z reguły nie cofają się w swych wersjach rozwojowych. Tymczasem w Wadowicach burmistrz próbuje cofnąć historię poprzez przywracanie starego herbu miasta. To tak, jakby chciał postać Jana Pawła II wymazać gumką z historii miasta.  Komuniści próbowali udowadniać, że takie zabiegi są możliwe, manipulując emblematami, wizerunkami, fotografiami i całą wiedzą. Stworzono nawet i mocno rozbudowano odrębną dziedzinę wiedzy o sposobach takich manipulacji, nazwaną socjotechniką. Historia udowodniła, że to jednak nie wystarczy, że prawda przetrwa i powraca. Zaprzeczanie faktom poprzez likwidowanie wszelkich nawiązań do nich nie zdało egzaminu ani w państwie Hitlera, ani w kraju Lenina, Stalina i ich następców. Zabiegi semantyczne oraz manipulacje w sferze symboliki, poprzez usuwanie elementów przypominających o istnieniu i dokonaniach Polskiego Papieża – Wadowiczanina są tyleż nieeleganckie, co żałosne.

Jana Pawła II nie da się „wygumkować” z historii Wadowic i nie da się wymazać z dziejów świata. Nie da się go wykluczyć, poprzez usunięcie herbowych kluczy. Jest i będzie w historii Polski i świata. Jednak to, czy nie da się zamazać jego wspomnienia i dumy rodaków z jego pochodzenia, wpisanej w miejski herb, zależy wyłącznie od Państwa – Radnych Gminy Wadowice. Bo to Państwo stanowicie prawo miejscowe i Państwo zadecydujecie o kształcie herbu Wadowic. Nikt nie ma prawa narzucać Wam żadnych decyzji, tym bardziej, że wobec wielkości i znaczenia Jana Pawła II żadne pseudoargumenty nie są zasadne. Od Was zależy, czy będzie to nadal herb Papieskiego Miasta, czy Wadowic, jednego z wielu miast. Czy opowiecie się Państwo za Wadowicami znanymi i sławnymi na całym świecie, czy za miastem nie mogącym albo nie chcącym się niczym wyróżnić i pochwalić. Czy wreszcie opowiecie się za dumą z pochodzenia Świętego Papieża Jana Pawła II z Wadowic, czy wstydliwie wymażecie ten fakt z herbowej tarczy.

Bardzo ważna jest także sprawa logo Wadowic. Burmistrz Klinowski może częściowo zrezygnować z posługiwania się herbem w oficjalnej komunikacji, a próbować zastąpić go logiem, w którym oznaki wyróżniające Wadowice jako Miasto Papieskie wyeliminuje. Jednak należy pamiętać, że logo nie może zastąpić herbu, nie może stać się znakiem firmowym Miasta Jana Pawła II. Z natury jest znakiem innym i mniej znaczącym niż herb. Zatem także do tego nie można dopuścić. Dlatego Bardzo proszę Państwa Radnych o przyglądanie się wszelkim tego typu działaniom burmistrza Klinowskiego, gdyż szkodzą one nie tylko zewnętrznemu wizerunkowi Wadowic, ale samemu miastu i jego mieszkańcom.

Apeluję do Państwa – pozostawcie herb i logo Wadowic jako Miasta Papieskiego. Nie wykreślajcie Jana Pawła II z historii Wadowic – z naszej wspólnej historii! Nie wstydźcie się Polskiego Papieża! Brońcie Go!

Z poważaniem
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Źródło: strona poselska poselbrynkus.pl