„Polexit to fake news i ordynarne kłamstwo Tuska. PO brakuje wyobraźni i programu. Tak jak nie powinniśmy dyskutować, czy istnieje potwór z Loch Ness, tak nie powinniśmy dyskutować o polexicie” – mówił w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. „Jeśli Polska chce być wierna konstytucji, to musi chronić swoją autonomiczność i suwerenność. To jest to, co my robimy, na co my stawiamy” – podkreślał Morawiecki i przypomniał, że PO i Donald Tusk wielokrotnie kłamali w sprawach m.in. podwyżki podatków.

Premier zacytował także rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, który za czasów prezesowania profesorów Safjana i Rzeplińskiego (premierami byli wówczas odpowiednio Marek Belka i Donald Tusk) również jasno orzekał, że polska konstytucja jest ważniejsza od prawa unijnego. „To też były 'pseudo-trybunały'”? – pytał premier opozycję.

Oberwało się także Donaldowi Tuskowi, który zdaniem premiera „czego nie dotknie, obraca w ruinę”. Morawiecki wyjaśniał, że Tusk doprowadził do ruiny polskie finanse, a następnie uciekł do Brukseli, gdzie doprowadził Unię do kryzysu migracyjnego i Brexitu.

Przemówienie Premiera Morawieckiego stawia jednoznacznie pozycję polskiego rządu, który nie pozwala na kupczenie Polską, nie pozawala na ograniczenie naszej wolności, suwerenności i prawa do samostanowienia, nie pozwala na stawianie jakiegokolwiek prawa ponad Konstytucją RP, która mówi jednoznacznie nie pozostawiając żadnej wątpliwości co to tego, że „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.”

Targowica zaś, kolaboranci, szmalcownicy i dywersanci Moskwy i Berlina postawiła proporczyki, flagi polskie na ławach sejmowych przy tym nawołuje do likwidacji instytucji Państwa, do uznania zniewolenia, do upodlenia Polaków, do uznania zwierzchności trybunału UE nad zapisami Konstytucji RP…to kpina i szyderstwo z Polski, Polaków i polskości, wartości które doprowadzają ich do furii podobnie jak ich” germańskiego satyra, szatniarza z Brukseli, któremu polecono zniewolić Polaków na rozkaz Adolfiny berlińskiej i jej pryncypała na Kremlu.”

To oczywiste, że jeśli Polsce z pomocą innych krajów nie uda zmienić trendu marksistów dążących do likwidacji państw narodowych i stworzenia federacji krajów unijnych z jednym rządem w Brukseli czytaj w Berlinie, a rząd ZP utrzyma się po kolejnych wyborach zostaniemy zawieszeni w prawach członka UE, a później z niej wykluczeni, choć prawo UE tego nie przewiduje…ale gwałcenia polskiej Konstytucji też nie przewiduje, a jednak to się dzieje. Natomiast, jeśli targowica powróci do władzy problem zniknie, a tęczowi rewolucjoniści zaczną proces zniewolenia Polski i budowę marksistowskiego piekła dla naszych dzieci i wnuków.