1 kwietnia rządzi się swoimi prawami. W związku z tym nasi dziennikarze przygotowali bekę z POLSKIEGO Prezesa Rady Ministrów. Dziękujemy Panu Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za wyrozumiałość. Oczywiście wszystkim, którzy dali się nabrać wyjaśniamy, że to był żart z kręgu grozy. Jak wynika z naszych informacji szef polskiego rządu nigdy nie miał i nie ma także w tym momencie zamiaru podawać się do dymisji. To był prima aprilisowy żart dziennikarzy Pressmania.pl opisany w tekście pt. „Premier Morawiecki złożył dymisję!” (czytaj więcej).

W zdrowym ciele, zdrowy duch. Mamy świadomość, że wielu z państwa podnieśliśmy ciśnienie, w tym także służbom prasowym Premiera i nawet trawały negocjacje, czy dementować ten 1 kwietniowy fake news. Cieszymy się, że zdrowy rozsądek wziął górę i pozwoliliśmy się czytelnikom bawić tym żartem przes cały dzień. Dystans do siebie i pełnionej funkcji oraz brak zadęcia oraz parcia na władzę ze strony Prezesa Rady Ministrów oreślają bardzo racjonalny stosunek do sprawowania władzy w rządzie przez Mateusza Morawieckiego, którego serdecznie przepraszamy za ten mocny żart. Czas pandemii i nadciągającego kryzysu to nie czas dla turbulencji politycznych.

Jednocześnie pragniemy poinformoać, że nigdy nie było takiej rozmowy w gabinecie Prezesa Kaczyńskiego na Nowogrodzkiej. Wszystkie zdarzenia i sytuacje opisane w primaaprilisowym tekście były tylko fikcją literacką. Znając spokój i opanowanie szefa PiS możemy spać spokojnie, że jego strategia sprawowania władzy zasadza się na innych standardach. Opisanych w tekście polityków z Panią byłą Premier Beatą Szydło na czele serdecznie przepraszamy, w tym także „pogodynka” posła na Sejm RP Rafała Bochenka, byłego rzecznika rządu. Celem artykułu nie było obrażanie nikogo z kręgów politycznych zjednocznej prawicy oraz postaci opisanych w tym opracowaniu. Prosimy przyjąć te wyjaśnienia i przeprosiny w związku z naszym żartem z okazji 1 kwietnia opisanym w tekście pt. „Premier Morawiecki złożył dymisję!” (czytaj więcej).

Pamiętajmy, że śmiech to zdrowie i każdy lekarz Wam to powie. Dziękujemy Wszystkim za wyrozumiałość.

Fot. KPRM/premier.gov.pl