Miałem już nie wracać do sprawy posłanki Moniki Pawłowskiej (tej która przejrzała ostatnimi czasy na oczy i dołączyła do drużyny jeszcze lepszej zmiany), ale przez przypadek trafiłem właśnie na wywiad jakiego udzieliła przed tygodniem (link). Przeczytałem w nim kilka opinii posłanki, które wydają mi się godne upowszechnienia, bo mówią nam sporo nie tylko o niej samej, ale i polskiej polityce AD 2021:

„Zostając posłanką Lewicy, nie ukrywałam, że wartości chrześcijańskie i konserwatywne są mi bliskie.”

„ Ja po prostu staram się zawsze być sobą i robić swoje”.

„Kiedy człowiek zostaje posłem, uczestniczy w tych wszystkich prezydiach, gdzie dominują kalkulacje, co się politycznie bardziej opłaca, a mało kto zastanawia się, co jest prawdziwym dobrem wyborców”.

„Najbardziej plują jadem ci, którzy są najbardziej umoczeni”.

„Ludzi w miasteczkach i wsiach Lubelszczyzny i Podlasia nie interesują tematy, którymi gorączkuje się Warszawa czy Poznań”.

„Mój głos jest bezpiecznikiem”.

„Wszystkie warunki, na których mi zależało, zostały spełnione. Dlaczego na złość babci miałabym odmrażać Polakom uszy?”

Zdecydowanie jako Polak nie chciałbym mieć odmrożonych uszu. Zwłaszcza, że idzie zima. Dlatego stanowczo potępiam wszystkich „plujących jadem” na panią posłankę, która w końcu trafiła do takiej rodziny politycznej, do jakiej znakomicie pasuje.

Cóż tego, że niektórym gorączkującym się w Warszawie, czy innym Poznaniu, pokrzyżowało to plany? Może zamiast tak się gorączkować, skorzystają z czasu jaki zapewniła im m.in. posłanka Pawłowska i zastanowią się, co właściwie interesuje tych ludzi w miasteczkach i wsiach Lubelszczyzny i Podlasia? Taka wiedza może być przydatna przy tworzeniu nowych planów i politycznie opłacalna. Naprawdę.

A co z tą babcią?
Otóż babcia jest tak naprawdę w tym wszystkim najważniejsza! Dlaczego? Bo tylko ona rozumie do końca na czym polega „dobro wyborców”. I jest tak, nawet jeśli przez przypadek nie jest babcią, tylko akurat dziadkiem i nie mieszka na Żoliborzu, tylko dajmy na to w takim Sopocie. Jednak każdy, kto w Polsce zajmuje się na poważnie polityką i chce w niej odnosić wymierne sukcesy, musi mieć taką babcię. Posłanka Pawłowska już ją ma.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.