You really need to stop using the term *wycinanie puszczy* — nic takiego nie ma miejsca i jest to po prostu współpraca w zakłamywaniu stanu faktycznego. Stan faktyczny jest taki, że w puszczy Białowieskiej są wykonywane tzw. *cięcia pielęgnacyjne*, co oznacza wycinanie indywidualnych drzew zasiedlonych przez kornika (dodam, że mam nadzieję, że również i z sąsiadującymi z nimi drzewami, jako że taka jest zalecana metodologia walki z kornikiem drukarzem). Optymalna metodologia opracowana przez naukowców na podstawie badań gradacji tego samego kornika w Bawarii sugeruje, że cięcia pielęgnacyjne powinny obejmować powierzchnię do 1 km kwadratowego dookoła zainfekowanego gniazda tego kornika, co ja sam zalecałem w moim raporcie dla Rady Ministrów (N.B., raport ten był zamówiony, opracowany i dostarczony bez jakiejkolwiek kolaboracji czy nawet tylko kooperacji z Min. Szyszko). Raport ten może być znaleziony na stronie TUTAJ.

Termin „wycinanie puszczy” jest zakłamaniem, bo sugeruje on intencje terminacji całej populacji leśnej w zakresie geograficznym tej puszczy, podczas gdy to nie ma nic wspólnego z prawdą i używanie tego terminu jest misinformacją. To jest po prostu demagogiczny fałsz stosowanym przez *ekologian* i organizacje eko-terrorystyczne, które opierają swoją działalność na wyłudzaniu pieniędzy od zwiedzonych ludzi i organizacji, poprzez stwarzanie kryzysów społecznych i na ich podstawie używaniu dezinformacji do uruchamiania mechanizmów empatii. Stanem faktycznym jest to, że niektóre drzewa są — i powinny być — usuwane w celu ograniczenia rozwoju i rozprzestrzeniania inwazji robactwa zabijającego te drzewa, a sprzeciwianie się takiej interwencji jest działalnością na niekorzyść puszczy i jako takie jest nieracjonalne i niemoralne. Ci, którzy ten sprzeciw organizują, nie działają jako ekolodzy (nawet jeśli mają takie wykształcenie), tylko w najlepszym przypadku (gdy mają cokolwiek wspólnego z ekologią) jako tzw. *ekologianie*, tzn. ludzie hołdujący *Ekologizmowi*, który jest ideologią wykluczania udziału człowieka z natury. *Ekologizm* to stosunkowo nowa ideologia (odłam tzw. *politycznej ekologii*), której przewodnią ideą jest: „świat bez człowieka jest wart moralnych rozważań”. Oczywiście *ekologianie* nie realizują swojej ideologii zaczynając od siebie, lecz od innych, nad którymi chcą mieć kontrolę.

Warto też dodać, że przy normalnym użytkowaniu lasu drzewa są usuwane, aby inne drzewa mogły się normalnie rozwijać i rosnąc, a nie po to, aby likwidować lasy. Użytkowanie lasu poprzez zrównoważony rozwój i wycinanie dojrzałych drzew, zapewniając regeneracje wyciętych drzew, jest jednym z najbardziej racjonalnych i moralnych akcji, które człowiek może robić z punktu widzenia środowiska, produkcji tlenu, zwalczania globalnego ocieplania, zdrowotności drzewostanów, zdrowia ludzi, zatrudnienia ludności, czystości powietrza, estetyki i pozytywnego wpływu na środowisko naturalne. Każde dojrzałe drzewo, które zostało ścięte, oznacza, co najmniej potencjalnie, pozytywny przyczynek do zmniejszonej konsumpcji plastików i stali (zatruwanie środowiska i ludzkiego zdrowia syntetycznym i nieodnawialnymi materiałami), do zwiększonej żywotności flory i fauny (wiele małych odnowionych drzew, krzewów i innych roślin wypełnia miejsce po starym dużym drzewie), do zmniejszonej ilości spalanego węgla kamiennego, gazu i ropy, do zwiększonej ilości wyprodukowanego tlenu i oczyszczonego powietrza, jak i również do zmniejszonej ilości produkowanych gazów cieplarnianych i przyczynku do globalnego ocieplania, nie zapominając o jakże ważnej sprawie tworzenia zatrudnienia i wpływu ekonomicznego na region i cały kraj. Żaden uczciwy i inteligentny ekolog nie może być przeciwny użytkowaniu lasów, bo to byłoby antyekologiczne — tylko *ekologianie* mogą się sprzeciwiać użytkowaniu lasów, i to tylko dlatego, że mają z tego osobiste korzyści w postaci grantów, płac i finansowej kompensaty pod pretekstem badania czegoś, co „sprzedają” jako „ostatnie” lub „dziewicze”, podczas gdy nie ponoszą oni żadnych kosztów związanych z tym, że las trzeba utrzymywać bez związanych z tym dochodów, i że lokalna ludność, jak i cały kraj, są zubożane przez ich akcje.

Każdy przyzwoity i inteligentny człowiek powinien popierać zrównoważony rozwój drzewostanów z jak największym ich zdrowiem i wigorem, różnorodnością gatunkową odpowiadającą swoim siedliskom i odpowiadającym im optymalnym użytkowaniem drewna (tzn. tak, ze ścinaniem dojrzałych drzew). Drewno jest materiałem szlachetnym zarówno zdrowym, jak i pięknym, jak również wyjątkowo przydatnym z niezliczonymi zastosowaniami, a jego produkcja jest dobrodziejstwem samym w sobie, bo nie tylko nie wymaga kopalni i hut, palenia węgla czy chemicznej syntezy i związanych z nimi zanieczyszczeniami, ale wręcz jest ona wykonywana przez naturę w procesie produkcji tlenu i oczyszczania powietrza, jak i pochłaniania dwutlenku węgla (którego podobno jest za dużo w powietrzu) i to wszystko na dodatek stwarzania miejsc zatrudnienia i generowania stabilności ekonomicznej i finansowej dla lokalnej ludności oczywistych z tego korzyści dla całego kraju i jego nacji. Wszyscy inteligentni i uczciwi ludzie powinni popierać produkcję i użytkowanie drewna. Ci, co nie mają czasu albo inklinacji na wciąganie się w szczegóły, powinni ufać leśnikom, którzy są kształceni w tej dziedzinie. Ci, co mają czas i inklinacje na to, aby badać poszczególne przypadki, powinni robić co w ich mocy, aby kontrolować leśników pod względem uczciwości i rzetelności wykonywania ich zawodu, jak i praktyk leśnych. Jeżeli ktoś chce walczyć o zachowanie charakteru puszczy Białowieskiej, to nie powinien demonstrować przeciwko cięciu drzew, tylko przeciwko przebudowie struktury lasu, lub zubażaniu kompozycji gatunkowej lasu, jeśli takowe rzeczywiście mają miejsce.

Same zarzuty stawiane podczas ostatniej demonstracji *ekologianów* sugeruje, że to, czym oni się naprawdę trapią, to jest w dużej mierze sztuczne odnowienie zamiast odnowienia naturalnego, a w mniejszej mierze kwestia utraty starych drzew. Niestety nie wiem, jaki jest stan faktyczny, tj., czy rzeczywiście LP stosują odnowienie sztuczne (sadzenie) czy też naturalne (odnowienie z nasion rozsiewanych przez same drzewa), ale gdy tam byłem to jedynym systemem, jaki widziałem w puszczy, było odnowienie naturalne i zdziwiłbym się, gdyby stosowano tam cokolwiek innego.

Autor: prof.  Chris Cieszewski
Amerykański naukowiec polskiego pochodzenia, inżynier leśny, absolwent SGGW w Warszawie i Akademii Rolniczej w Krakowie, University of British Columbia w Vancouver, B.C., Kanada, University of Alberta w Edmonton, Alberta, Kanada, Profesor Badawczy w Warnell School of Forestry and Natural Resources i Institute for Artificial Intelligence at University of Georgia w Stanach Zjednoczonych.