Nie sądziłem, że po raz kolejny przyjdzie mi odwoływać się do treści przekazów amerykańskiego Newsweeka. Jednak kiedy na jego łamach pisze się wprost o nowej twarzy autokracji w kontekście działalności Big Tech, a w domyśle całego medialnego mainstreamu w Ameryce, to nie sposób przejść wobec tego obojętnie (czytaj).

A przecież to o czym piszą w tej gazecie, odnosi się w tym samym, a nawet w większym stopniu do sytuacji w Europie. Ba, poza wszystkim, poziom zdominowania rynku medialnego w USA przez neobolszewików jest niczym w porównaniu z poziomem panowania nad tą sferą choćby w Niemczech. W Niemczech gdzie poza tym, mamy wprost redagowanie treści przekazywanych przez wpływowe media w Urzędzie Kanclerskim.

Jest jednak interesujące, że lewicujący Newsweek zaczyna rozumieć, iż wspieranie dyktatu ze strony Big Techu w końcu dotknie i całego lewactwa. Dzisiaj są oni pupilami neobolszewickiej oligarchii, która z całą bezwzględnością wykorzystuje swoją ekskluzywną pozycję prawną do budowy oligarchicznego ustroju autokratycznego.

Ale zgodnie z rewolucyjną logiką, na następnym „etapie” to właśnie Newsweek stanie się przedmiotem opresji. Oni już zorientowali się, że za chwilę takie teksty jak ten, czy wcześniejszy z energetycznymi przestrogami, zmielą młyny „algorytmów” Zuckerberga czy Dorseya. I nikt o nich nawet nie usłyszy.

Paradoksalnie zatem, zyskujemy taktycznych sojuszników z nieoczekiwanej strony. Warto to wykorzystywać.

Autor: prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu. Więcej na stronie autorskiej: grzegorzgorski.pl