Czy Polska otrzyma wsparcie od UE w sprawie nasyłania na nią nachodźcców przez Łukaszenkę. I jak w tej sytuacji powinien się zachować Prezydent Rzeczypospolitej?
Pytanie pierwsze nie jest retoryczne. Gdyby UE rozumiała problem nachodźców, to już dawno wsparłaby Polskę – choćby przez większe embargo wobec państwa białoruskiego – łącznie z wywaleniem z krajów UE przedstawicieli białoruskiego państwa. Ale UE nie widzi, że nachodźcy to jest wspólny problem.
Oczywiście w pierwszym rzędzie dotyka on kraje graniczące z Białorusią. Ale nachodźcy – przynajmniej na razie – deklarują, że Polskę traktują jak tranzyt do Europy Zachodniej. I Bruksela śpi.
Uważam, że w Polsce i tak zaczęliby się osiedlać, gdyby ich tylko do niej wpuszczono. Bo im nie chodzi tylko o lepszy standard życia – jak się patrzy na te ich kurtki za kilka tysięcy złotych, to nawet na Zachodzie Europy nie byłoby ich na to stać.
I niech niektórzy nie twierdzą, że na ich „wyprawę” za lepszym życiem składają się całe rodziny (znam takich POpaprańców). Nawet, gdyby tak było, to dlaczego akurat kupują najdroższe ubrania??
To nie są zwykli nachodźcy ekonomiczni. To są nachodźcy polityczni i kulturowi. I przed nimi trzeba się bronić.
Niestety UE uważa, że większym zagrożeniem dla niej są: rozwiązania – prawda, że nieudolne – wprowadzane w polskim sądownictwie przez Ziobrę, częściowa ochrona życia poczętego przez ostatnią nowelizację ustawy o planowaniu ciąży itd., jak też np. polski patriotyzm. Dlatego zamiast postąpić stanowczo wobec Łukaszenki, zachowuje się kunktatorsko.
Niestety polscy politycy – w tym premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda – też nie stają na wysokości zadania.
Och, gdyby żył Prezydent Lech Kaczyński, a zwłaszcza był nadal Prezydentem, to z pewnością postąpiłby inaczej. Jak w przypadku kryzysu gruzińskiego wziąłby za łeb przywódców krajów europejskich i przyciągnął nad polsko-białoruską granicę. I pokazał im, że kiedyś Gruzja, potem Ukraina, …. ale z Polską tak nie będzie.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz