Pro memoria Stefana Wyszyńskiego, arcybiskupa-metropolity gnieźnieńskiego i warszawskiego, to prawdziwy pomnik oporu Kościoła w Polsce wobec komunizmu. Zapiski te, sporządzane w najbardziej dramatycznych momentach nacisku władz na Kościół, pokazują zarówno próbę szukania jakiegoś modus vivendi z reżimem, jak i obronę imponderabiliów.

Prymas Wyszyński – świadom realiów – gotów był do wypracowania kompromisu z reżimem komunistycznym. Po zawarciu porozumienia z rządem w kwietniu 1950 r. był za to krytykowany w Watykanie, a i sędziwy kardynał Sapieha z Krakowa nie był zwolennikiem tej ugodowej linii. Jeśli zatem Wyszyński, wraz z innymi biskupami polskimi, podpisał w maju 1953 r. list ze znamiennymi słowami non possumus, to oznaczało – nie wprost – przyznanie, że linia porozumienia poniosła porażkę i jedyne, co pozostaje w tej chwili Kościołowi w Polsce, to danie świadectwa wierności zasadom.

Kardynał Wyszyński dał to świadectwo już niedługo, gdy we wrześniu tego samego roku odmówił potępienia, sądzonego właśnie w procesie pokazowym, biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka. Wkrótce potem sam został aresztowany i spędził w odosobnieniu blisko trzy lata. Czy linia porozumienia z 1950 r. była bezalternatywna? W jakim stopniu władzom udało się wykreować (zaostrzyć) podziały w Kościele? Jak to wpływało na strategię kard. Wyszyńskiego? O tym dyskutowano w Przystanku Historia.

Krakowska Loża Historii Współczesnej IPN

Ewa Czaczkowska, Paweł Skibiński

Prowadzenie: Roman Graczyk

Kraków, 21 lutego 2018 r.