To, że ze światem nauki w III RP nie jest dobrze dociera już do zwykłego obywatela/podatnika. Nawet gdy naukowcy wyciągają i pół miliona rocznie uważani są za pokrzywdzonych przez ministra finansów, bo przecież, za takie ‚głodowe’ zarobki nikt (podobno) nie chce pracować w nauce. I nawet nikomu nie przyjdzie do głowy, że jeśli taki naukowiec nie jest w stanie się i swojej rodziny za te nędzne pól miliona wyżywić, to chyba z głową nie ma dobrze i lepiej aby się od systemu nauki trzymał z daleka.

Aby się wydostać ze strefy akademickiego głodu niektórzy wdrażają sposoby innowacyjne o czym czasem coś media doniosą.

Przed kilku laty w mediach można było się dowiedzieć o innowacyjnym sposobie realizowania grantów przez naukowców wrocławskich ( choć nie tylko) i eliminowania z systemu tych, którzy innowacjom się opierali, czy wręcz stanowili zagrożenie dla podniesienia poziomu innowacji w polskiej nauce. Prokuratura tym się zainteresowała, weszła do kilku uczelni, ale po latach nastąpiła głucha cisza. Co tak naprawdę wyniosła prokuratura z tych uczelni – nie wiadomo ? Czy będzie jakaś na ten temat informacja ?

Jeszcze w ubiegłym roku donoszono o innowacyjnym sposobie realizowania grantów za pomocą plagiatowania prac magisterskich (Naukowcy Politechniki plagiatowali prace magisterskie? To nowy wątek afery z wyłudzaniem grantów – Gazeta Wrocławska), ale plagiatowanie jest już tak powszechne, że chyba na nikim to nie robi wrażenia i chyba nie zalicza się do innowacji, bo w tym zakresie jesteśmy w tyle Europy, gdy w plagiatowaniu – na samej szpicy!

Ostatnio media zajęły się Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, które realizuje innowacyjnie politykę antykorupcyjną .

Na stronach NCBR czytamy ‚ POLITYKA ANTYKORUPCYJNA NARODOWEGO CENTRUM BADAN I ROZWOJU http://www.ncbir.pl/o-centrum/zglaszanie-nieprawidlowosci/zwiazanych-ze-zwalczaniem-korupcji/ „Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, jest odpowiedzialne za efektywne wykorzystanie funduszy publicznych przeznaczonych na realizację programów, których celem jest w szczególności wzrost innowacyjności polskiej gospodarki i polepszenie jakości życia polskiego społeczeństwa. Pełnienie tak ważnej roli nakłada na Centrum obowiązek działania w oparciu o przejrzyste i stale doskonalone procedury oraz najwyższe standardy etyczne.”

Co więcej:

Polityka antykorupcyjna

Ale na portalu niezalezna.pl czytamy :Ta afera wstrząśnie biznesem i światem nauki. Przekręt w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju http://niezalezna.pl/83315-ta-afera-wstrzasnie-biznesem-i-swiatem-nauki-przekret-w-narodowym-centrum-badan-i-rozwoju‚ „Mazowiecki wydział zamiejscowy departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej wraz z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym od blisko dziewięciu miesięcy bada proceder przyznawania za łapówki wielomilionowych grantów z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), dysponującego co roku miliardami złotych na wspieranie innowacyjnych projektów.’

Widać zatem, że dyrekcja NCBR realizowała swoją politykę antykorupcyjną w sposób nader osobliwy. Wprowadzając innowacyjny sposób zarządzania finansami podatników doprowadziła deklarowane najwyższe standardy etyczne na samo dno.

Na stronie NCBR czytamy natomiast:

etyka antykorupcyjna

Niewątpliwie polityka antykorupcyjna w NCBR musi zostać zaktualizowana po jej przeglądzie dokonanym jednak nie przez pełnomocnika ds. etyki, lecz przez prokuraturę, a po tym przeglądzie dyrektor NCBR zatwierdzający politykę antykorupcyjną znalazł się w areszcie.

W kodeksie etycznym Narodowego Centrum Badań i Rozwoju czytamy:” ..Przestrzegamy procedur mających na celu przeciwdziałanie konfliktom interesów, nie przyjmujemy żadnych korzyści majątkowych ani osobistych od Beneficjentów w związku z realizowanymi zadaniami oraz zachowujemy neutralność polityczną w realizacji naszych obowiązków. ….”

Widać, że nie zdołano – i to na na najwyższym szczeblu – przeciwdziałać ani konfliktom interesów, ani własnym chęciom uzyskiwania korzyści materialnych od beneficjentów.

I co ta deklarowania polityka antykorupcyjna i najwyższe standardy etyczne są warte ?

Ile miliardów polskiego podatnika księgowanych po stronie wydatków na naukę, badania, innowacje przeznaczono na cele degradujące świat nauki ?

Portal niezalezna.pl optymistycznie podnosi, że ta afera wstrząśnie światem nauki.

Ja w to nie wierzę. Ja patologie akademickie i etykę tego świata monitoruję od lat https://nfaetyka.wordpress.com/ ale wstrząsów środowiska naukowego nie zanotowałem, choć obraz patologii jest wstrząsający.

Struktura tego świata uformowana w patologicznym systemie PRL/PRL bis (II voto – III RP) jest odporna na wstrząsy. W misternie uplecionej pajęczynie akademickiej, mimo takich afer, nie została przerwana ani jedna nić.

A kto by się ważył na przerwanie choć jednej nici wyklęty z tego świata zostanie na wieki.