Oto przemówienie wygłoszone przez Józefa Stalina dnia 19 sierpnia 1939 roku. Trzy dni przed podpisaniem paktu Ribbentrop – Mołotow.

Poniższy tekst został odnaleziony przez rosyjskiego historyka T. S. Buschewoj’a w 1994r.

W książce Erki Hautamaki Finlandia w oku sztormu, tajne dokumenty marszalka Mannerheima, część 1, znajduje się rosyjska fotokopia dokumentu.

Ten sam tekst cytuje również Wiktor Suworow w Ostatniej republice.

Jest on jednym z wielu elementów wskazujących, że II wojna światowa była tą wymarzoną jeszcze przez Marksa apokalipsą burżuazji. Lenin, a potem Stalin zrobili wszystko, by przygotować Niemcy do jej rozpoczęcia.

– Pytanie o wojnę i pokój znalazło się z naszej perspektywy w punkcie krytycznym.
Jeżeli podpiszemy pakt o wzajemnej pomocy z Francją i Wielką Brytanią, wtedy Niemcy zrezygnują z rozwiązania sprawy polskiej i poszukają modus vivendi z mocarstwami zachodnimi. Ryzyko wybuchu wojny mogłoby zostać zażegnane ale konsekwencje tego mogły by mieć bardzo niebezpieczny charakter dla Związku Sowieckiego.
Jeżeli natomiast zaakceptujemy propozycje Niemiec i zawrzemy pakt o nieagresji, to Niemcy oczywiście uderzą na Polskę, co oznaczać będzie nieuchronnie włączenie się Francji i Anglii do wojny. Europa znajdzie się wtedy w sytuacji poważnych zamieszek i destabilizacji.
W takich okolicznościach będziemy mieli duże możliwości pozostawania poza konfliktem i będziemy mogli wybrać dla nas najbardziej dogodny moment na włączenie się do wojny.

Doświadczenia 20 ostatnich lat wskazują, że w sytuacji panowania pokoju w Europie, ruch komunistyczny nie jest wystarczająco silny by zdobyć władzę. Dyktatura naszej partii jest mozliwa tylko jako rezultat dużej wojny. Musimy więc podjąć nasz wspólny wybór.

Musimy zaakceptować propozycję niemiecką i grzecznie odrzucić starania angielsko- francuskie. Pierwszą korzyścią, którą zyskamy poprzez takie rozwiązanie, będzie przejęcie terytorium Polski aż do bram Warszawy, włączając ukraińska Galicję

.
Niemcy pozostawią nam wolność działania co do krajów bałtyckich i nie sprzeciwiają się włączeniu Bessarabi do Związku Sowieckiego. Niemcy są także gotowe do oddania pod naszą strefę interesów Rumunii, Bułgarii i Węgier. Kwestia Jugosławii pozostaje otwarta…

Jednocześnie musimy poddać analizie konsekwencje wygrania lub przegrania wojny przez Niemcy.

Klęska Niemiec oznaczać będzie niewątpliwie ich sowietyzację i powołanie komunistycznej administracji w tym kraju. Nie możemy jednak zapomnieć, że zsowietyzowane Niemcy mają przed sobą wielkie niebezpieczeństwa.

Jeśli sowietyzacja nastąpi w wyniku przegrania wojny błyskawicznej to Anglia i Francja zwiększą swoje siły, żeby zdobyć Berlin i zapobiec powstaniu komunistycznych Niemiec. Wtedy nie będzie możliwości, żeby przyjsc naszym berlińskim bolszewickim towarzyszom z pomocą

.
Dlatego nasze zadnie polega na tym, by Niemcy prowadziły wojnę możliwie najdłużej, ażeby osłabić Anglię i Francję do tego stopnia aby nie mogły zagrozić sowieckim Niemcom. Jest przy tym całkowicie jasne, że nasza pomoc nie może być tak duża, żeby naruszyć nasz potencjał ekonomiczny i osłabić potencjał uderzeniowy naszej armii.

Równocześnie musimy prowadzić aktywną działalność propagandową wewnątrz sojuszu angielsko-francuskiego, szczególnie we Francji.

Musimy być przygotowani na to, że partia komunistyczna w tych krajach będzie zmuszona
zawiesić swoją legalną działalność i że zejdzie pod ziemię.

Jest dla nas całkowicie oczywiste, że ta działalność pociągnie za sobą duże ofiary

.
Ale nasi francuscy przyjaciele nie pozwolą sobie na wątpliwości. Ich pierwszym zadaniem będzie zdemoralizować armię i system wojenny. Kiedy cel ten zostanie przeprowadzony pozytywnie, wtedy sowietyzacja Niemiec będzie zabezpieczona i wtedy wystąpi także konieczność sowietyzacji Francji.

Ażeby wprowadzić te plany w życie konieczne jest jak największe rozszerzenie wojny i koncentracja naszych sil tak, żeby umożliwić aktywne działanie w Europie zachodniej i na Bałkanach.

Pozwólmy sobie na analizę drugiej alternatywy, że Niemcy wygrają wojnę.

Niektórzy sądzą, że może to oznaczać dla nas duże niebezpieczeństwo. Możliwe, że jest dużo prawdy w takim twierdzeniu. Ale byłoby błędem sądzić,  że takie niebezpieczeństwo byłoby wielkie i szybkie jak sądzą niektórzy.

Jeśli Niemcy wygrają wojnę, to będą osłabione do tego stopnia, że nie będą przez 10 lat gotowe do następnej wojny. Największym problemem Niemiec będzie wtedy kontrola nad zwyciężonymi przez nich Anglią i Francją w celu trzymania w szachu tamtejszych ruchów oporu.

Z drugiej strony zwycięskie Niemcy będą posiadać wielkie obszary, których zagospodarowanie i narzucenie tam niemieckich porządków zabierze im kilkadziesiąt lat.

Jest więc bardzo prawdopodobne, że Niemcy będą miały inne rzeczy do roboty niż zwrócić się przeciwko nam.

Jest jeszcze jedna rzecz, która wzmacnia nasze bezpieczeństwo.

W pokonanej Francji będzie działała silna partia komunistyczna. Niechybnie dojdzie tam do rewolucji komunistycznej i będziemy mogli wykorzystać tą sytuację i zrobić z niej naszego sprzymierzeńca.

W konsekwencji wszystkie narody znajdujące się pod opieką zwycięskich Niemiec będą naszymi sprzymierzeńcami. Dlatego stoimy teraz przed dużym wezwaniem – wywołaniem rewolucji światowej!

Towarzysze do dzieła, za dobro państwa sowieckiego, klasy robotniczej, dla dobra ojczyzny, żeby wzniecić wojnę między Niemcami a blokiem angielsko-francuskim!

Musimy zrobić wszystko, by ta wojna była jak najdłuższa i żeby wyczerpała walczące strony.

 Wobec takiego punktu wyjścia musimy przyjąć niemiecką propozycję sojuszu i działać na tej linii, żeby proklamowana w wyniku tego wojna była jak najdłuższa. Konieczne jest także, aby w krajach, które włączą się do wojny, zwiększyć pracę propagandową tak, by byli gotowi przeciągać czas jej trwania.

Po klęsce warszawskiej w 1920 roku Lenin zastopował. Rosja była zbyt wyniszczona wojną domową, by na poważnie myśleć o szerzeniu rewolucji proletariackiej na resztę świata.

W takich warunkach postanowiono odczekać i utworzyć armię, nie mającą równej sobie na całym świecie. Trocki, idealista komunistycznej zbrodni, nie zdawał sobie sprawy z trudności technicznych i snuł marzenia o „wyzwoleniu” Indii i całej Azji. Dlatego musiał odejść.

Nowy plan zdobycia władzy nad światem zakładał samowykończenie się potencjalnych przeciwników we wzajemnej wojnie.

Stąd tak ochoczo Rosja Sowiecka, a potem Związek Sowiecki, robiła wszystko, by odbudować niemiecki potencjał wojenny.

.

Wystarczy zapytać, gdzie ćwiczyli niemieccy czołgiści, nim Hitler wypowiedział traktat wersalski i Niemcy mogli posiadać czołgi?

.

Gdzie sztuki dowodzenia oddziałami pancernymi uczył się Heinz Guderian?

.

Gdzie ćwiczyło lotnictwo bojowe, którego oficjalnie Niemcy nie mogły posiadać?

.

Kto wreszcie zapewnił władzę Hitlerowi zakazując sojuszu komunistów z socjaldemokratami w 1932 roku, choć to mogło raz i na zawsze pogrążyć NSDAP?

.

Odpowiedź na powyższe pytania nie przekracza poziomu przeciętnego ucznia ostatnich klas szkoły podstawowej.

I nie tylko u nas.

W całej Europie środkowej.

.

Putin, ciągle jeszcze bożyszcze „narodowców”, w tej walce skazany jest na sromotną porażkę.

Skoro tak bardzo pragnie przenieść „wojnę historyczną” na forum Rady Europy wypada tylko mu przyklasnąć.

Może wreszcie doczekamy się ogólnoeuropejskiego potępienia zbrodni komunistycznych ZSRS, którego to spadkobierczynią jawi się putinowska Rosja.

.

Dziwnie jednak jestem spokojny, że nigdy do tego nie dojdzie. Na Kremlu już nie mylą chciejstwa z rzeczywistością, a ustaleń historyków z propagandą.

.

Ot, potupią nóżkami, pokrzyczą, a jak się nie wystraszymy, to pójdą do domu.

.

Taka postbolszewicka mentalność.

14.01 2020