Moją pasją jest psychologia. Szczególnie interesują mnie pobudki ludzkich poczynań, czyli odpowiedzi na pytania: po co? i dlaczego? Z przyjemnością zadałabym politykom naiwne pytanie: po co został/a Pan/i posłem/posłanką? Z przyjemnością wysłuchałabym na nie odpowiedzi.

Moim marzeniem jest zdiagnozowanie pod względem psychologicznym (psychiatrycznym) wszystkich polityków – bądź co bądź kierują kawałkiem świata – i upublicznienie tych diagnoz. Wiem, że to nierealne, ponieważ takie działanie wkracza w sferę intymną. Ale pomarzyć można. Nareszcie dowiedzielibyśmy się, że np. zachowanie pana X wynika z uzależnienia od alkoholu, a pani Y – z traumy w dzieciństwie (liczę na to, że przypadki maniakalne i paranoidalne nie występują na tak eksponowanych stanowiskach 🙂

Według psychologa Nathaniela Brandena osoby o wysokiej (zdrowej) samoocenie charakteryzuje szacunek, życzliwość i uczciwość wobec innych, ponieważ nie postrzegają ich jako zagrożenia, a szanując siebie, akceptują autonomię każdego człowieka. Najbardziej znaczącym symptomem niskiej samooceny jest potrzeba postrzegania jakiejś grupy jako gorszej.

Dążenie do władzy, wpływów i bogactwa często pełni funkcję kompensacyjną – może wynikać z potrzeby udowadniania czegoś sobie i innym. Dodajmy, że władza sprawowana przez dłuższy czas albo w zbyt dużym zakresie, demoralizuje, tzn. prowadzi do patologii.

Ideałem byłaby sytuacja, w której na odpowiedzialnych stanowiskach zatrudniano by osoby kompetentne, ze zdrową samooceną, rozsądne, myślące, moralnie czyste… Ech, rozmarzyłam się 🙂