Przez żołądek do serca można trafić, ale nie tylko. Mój bliski przyjaciel w Polsce dokonał prawie cudu. Nawrócił na drogę prawdy syna. Zwracam się zatem ze szczególnym Apelem do rodziców. – „Dowiedziałem się miesiąc temu, że syn (29 lat – cały czas na rodziców garnuszku) oznajmił dumnie, że będzie głosował na Platformę Obywatelską” – rozpoczyna się opowieść mojego kolegi jeszcze ze szkoły.

Skoro syn pobłądził, ojcu nie pozostało nic innego, jak dać mu prostą, ale wyjątkowo skuteczną, lekcję życia. – „Oznajmiłem mu, że od jutra, jako pełnoletni dorosły człowiek, ma sam siebie utrzymywać” – czytam w e-mailu od przyjaciela.

Jak się szybko okazało, zmagania leminga z rzeczywistości nie trwały długo. – „Po około miesiącu od naszej rozmowy przyszedł z podkulonym ogonem i zapytał – tato, co na obiad? Odparłem, że zupa z obietnic, pieczeń wyborcza w sosie platformerskim podana ze ściemą, a na deser szczaw i mirabelki – i postawiłem przed nim pusty talerz, dodając: smacznego lemingu”….. – twierdzi dumny ojciec.

Jednocześnie Janek podkreśla, że ta terapia szokowa jest skuteczna. – „I tak oto syn po miesiącu zmienił poglądy wyborcze. Polecam – to działa…” – zachęca mój znajomy z Polski. Czas na zmiany.

Irek Cezary Tuniewicz