Oburzenie, skądinąd słuszne, na JE pułkownika KGB prezydenta Rosji Władimira Putina, za jego kłamstwa na temat genezy wybuchu II wojny światowej pomijają najważniejsze. Otóż kłamstwa rządzących Rosją mają teoretyczne uzasadnienie.

Tym uzasadnieniem są słowa emigracyjnego rosyjskiego filozofa Iwana Aleksandrowicza Iljina.

On bowiem powtarza już to, co wcześniej dało impuls do powstania „Wielkich” Niemiec kanclerza Adolfa Hitlera.

Otóż zakłada istnienie nadczłowieka. W odróżnieniu jednak od ideologii nazistowskiej, która za nadludzi uważała członków jednej określonej rasy (aryjskiej) Iljin podąża za Heglem i jego koncepcją „wielkich jednostek”.

W eseju O sprzeciwianiu się złu siłą pisał:

Tak kształtuje się jeden z tragicznych paradoksów ludzkiego życia na ziemi:
szczególnie ludzie lepsi powołani są do tego, aby prowadzić walkę ze zbrodniarzami, wstępować z nimi w nieuniknione wzajemne oddziaływanie, przymuszać ich za pomocą złej woli, przecinać ich złe działanie i przy tym prowadzić tę walkę niedobrymi środkami, wśród których miecz wciąż jeszcze będzie najbardziej prostym i szlachetnym.

Ludzie lepsi, a więc…. nad-ludzie.

Ważną rolę w tym wszystkim pełni państwo:

Państwo musi prowadzić walkę ze zbrodniarzami i jest to rzeczą konieczną oraz duchowo słuszną, lecz drogi i środki tej walki mogą być niecnotliwe i bywa, że zmuszają do niecnotliwości. I oto tylko ludzie lepsi zdolni są podjąć się tej niecnotliwości, nie zarażając się nią; odnaleźć i zachować w niej odpowiednią miarę; pamiętać o jej niecnotliwości i o jej duchowym niebezpieczeństwie oraz odnaleźć dla niej indywidualne i społeczne antidotum. Szczęśliwi są w porównaniu z rządzącymi państwem, mnisi, uczeni, artyści i obserwatorzy: im dane jest tworzyć czyste dzieło czystymi rękami. Jednak nie sąd i nie potępienie powinni nieść polityce i wojnie, lecz wdzięczność dla nich, modlitwę za nie, pozyskanie mądrości i oczyszczenie, albowiem powinni rozumieć, że istnieją czyste ręce dla czystego dzieła tylko dlatego, że inni mają czyste ręce do nieczystej roli. Powinni pamiętać, że gdyby u wszystkich ludzi strach przed grzechem okazał się silniejszy od miłości do dobra, to życie na ziemi byłoby zupełnie niemożliwe.

Oto organizacja państwa.

Nadludzie (ludzie lepsi) popełniając nawet niegodziwości tak naprawdę służą dobru. Dzięki ich poświęceniu istnieje społeczeństwo; mogą egzystować artyści, ludzie pracy, mnisi itp.

A jeśli coś pozornie wydaje się niecnotliwe (nieetyczne), to przecież w imię Wyższego Porządku takie nie jest.

Wojna, zielone ludziki na Ukrainie, to przecież tylko po to, by chronić od wieków mieszkających tam Rosjan oraz… by odwrócić samowolę komunistycznych genseków (sekretarzy generalnych kompartii). Jak wiemy bowiem to Chruszczow podarował należący wcześniej do Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej Krym Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej. W ramach tego samego kraju.

Mniej więcej tak, jakby w Polsce gminę Czechowice – Dziedzice  przenieść z powiatu pszczyńskiego do bielsko-bialskiego. Jest to więc cel szlachetny, zmierzający do usunięcia komunistycznych krzywd.

Tak samo kłamstwa Putina o genezie II wojny światowej służą budowaniu świadomości narodowej Rosjan, którzy nie dość, że przegrali II wojnę światową ponosząc przy tym jedną z największych ofiar w dziejach, to jeszcze, dodatkowo, mają żyć w hańbie agresorów. A zatem cel jest dobry, co usprawiedliwia łgarstwa Putina.

I tak doszliśmy do sedna. Przesłanie O sprzeciwianiu się złu siłą tłumaczy każdą niegodziwość Państwa i/lub jego organu.

Bo przecież człowiek, który nie walczy ze ZŁEM, poddaje się mu, i sam staje po jego stronie.

Takie oto jest duchowe prawo: niesprzeciwiający się złu nasiąka nim i zostaje przez nie owładnięty.

Jeśli więc buntuje się przeciw Państwu, czy tylko niektórym jego organom, występuje przeciw ludziom lepszym, i ich walce o DOBRO.

Co więcej sam nie będąc lepszym człowiekiem nie jest w stanie go dostrzec, jego bunt jest więc irracjonalny.

Coś w rodzaju na złość mamie odmrożę sobie uszy, tyle, że na wyższym szczeblu organizacji społecznej.

Putin i jego kamaryla są lepszymi ludźmi i wszystko, co robią służy DOBRU, aczkolwiek zwykły ludź tego nawet nie dostrzega.

Oto przyczyna powodzenia doktryny Iljina metafizyczne uzasadnienie każdej niegodziwości Państwa lub jego organu.

.

Najwyraźniej Rosja ciągle nie jest krajem, ale stanem ducha…. 😉

 

17.01 2020

 

Cytaty za:


Katarzyna Krasucka IWAN A. ILJIN I JEGO DOKTRYNA O SPRZECIWIANIU SIĘ ZŁU SIŁĄ
(rozprawa doktorska napisana pod kierunkiem prof. dr. hab. Jerzego Kopani)
Katowice 2008