Przez okres kilku miesięcy zmierzam do „zrozumienia” gigantów ubezpieczeniowych, które w sprytny sposób przekłamują obowiązujące przepisy tworząc swoją filozofię interpretacji prawa pisanego. Niedopuszczalne działania uderzają w portfele poszkodowanych często niemających pojęcia, że ponieśli kolejną szkodę majątkową z winy ubezpieczyciela.

Gromadzenie kapitału poprzez stosowanie niedozwolonych praktyk nie zasługuje na ochronę prawną.

Silny, słaby, bogaty, czy biedny w obliczu Temidy są sobie równi.

Korespondując z PZU, innymi firmami odnoszę wrażenie, że toczę spór z podmiotem, który funkcjonuje na fundamencie spisanych zasad „ science fiction”.

Oddalane są stawiane argumenty, prośby o przeciwdowody przekonujące o racji ubezpieczyciela. Nie rozumiem, nie zaakceptuję takiego świadczenia pracy, w którym profesjonalizm zostaje zdominowany przez pryzmat złej woli, braku zrozumienia, działania z pozycji podmiotu silniejszego.

„ Zmanipulowana” przekazami różnorakiej treści kieruję kolejne publiczne zapytanie do Organu Nadzoru z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie, podjęcie skutecznych działań eliminujących nieprawidłowości na rynku ubezpieczeniowym, bądź przekonanie mnie, szerokiej rzeszy poszkodowanych, że PZU w oparciu o okazane dowody załączone do niniejszego pisma zachowuje należytą staranność w płatności zobowiązań z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

 

Komisja Nadzoru Finansowego

 LIST OTWARTY

 

Szanowni Państwo,

Niniejszy tekst stanowi moje trzecie publiczne wystąpienie dotyczące opisu niedopuszczalnych procedur stosowanych w zakładach ubezpieczeń.

Poprzednie publikacje w formie Listów Otwartych kierowanych na Państwa adres odnosiły się do wyjaśnienia przez Organ Nadzoru, czy działania zakładów ubezpieczeń w obszarze likwidacji szkód z ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych są zgodne z literą prawa.

Przekazałam do Waszej wiadomości przykłady rozliczeń szkód metodą kosztorysową, w których ubezpieczyciele w sposób ewidentnie sprzeczny z przepisami prawa oszukują klientów stosując korekty, potrącenia, uwzględniają ceny części kwalifikowane do wymiany potrącając 50%-45% wartości nowych elementów.

Otrzymałam od Państwa odpowiedź, za którą dziękuję (sprawa sygnowana numerem DOK/WPR/0512/6/2/2015/PD).

Z treści zawartej w odpowiedzi jednoznacznie wynika, iż ubezpieczyciele nie mają prawa do umniejszania należnych kwot odszkodowań w sporządzonych kosztorysach, w tym zaniżania cen części w dowolny sposób. Wasza interpretacja jest zgodna z obowiązującymi przepisami prawa zapisanymi w kodeksach, które nie zmieniły się od wielu lat.

Chroniąc interesy klientów opracowaliście  „ WYTYCZNE”, które miały znaleźć zastosowanie we wszystkich podmiotach ubezpieczeniowych.

 Szanowni Państwo,

Kilka mniejszych firm ubezpieczeniowych faktycznie zmieniło podejście do klienta. Poprawna relacja, dialog, przychylanie się do potrzeb ubezpieczonych, korygowanie błędów w wyliczeniu następuje po pierwszym piśmie w trybie odwoławczym.

Niestety, potentaci ubezpieczeniowi z Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń, InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Vienna Insuranse Group na czele nadal stosują zakazane procedury kpiąc sobie z przepisów, jak i Państwa- Organu Nadzoru. Działania PZU, InterRisk TU oceniam nie tylko ja, jako przejaw buty, arogancji, dominującej pozycji na rynku, która wyznacza kierunki stosowania praktyk godzących w klientów.

Cytuję informację zawartą w odpowiedzi na wniesione do PZU odwołanie z tytułu znacznego zaniżenia kwoty odszkodowania, w tym między innymi uznanie cen części nieoryginalnych z potrąceniem 45%;

Rozliczenie kosztorysowe jest gotówkową propozycją rozliczenia szkody komunikacyjnej, która zwalnia właściciela pojazdu z konieczności dokumentowania poniesionych kosztów naprawy. W przypadku, gdy rzeczywiste poniesione koszty są wyższe od naliczonych przez PZU S.A w rozliczeniu kosztorysowym, ich uznanie uzależnione jest od właściwego ich udokumentowania ( art. 6 k.c.) poprzez złożenie faktur w odniesieniu do wszystkich części zamiennych, materiałów lakierniczych i kosztów robocizny (..)

Dalej PZU informuje mnie „ Jakkolwiek poszkodowany nie ma obowiązku poszukiwania części najtańszych, jednak w obecnej sytuacji rynkowej założenie, że w przypadku pojazdów kilkuletnich, właściwej naprawy uszkodzeń można dokonać tylko poprzez użycie części z sieci sprzedaży autoryzowanej przez producenta i generalnego importera pojazdu lub części równoważnych częściom oryginalnym ( należących do klasy jakościowej „Q”) jest nieuzasadnione. W ocenie PZU SA stanowisko takie jest sprzeczne z przepisem art. 354 § 2 KC i zasadami doświadczenia życiowego”.

W zbliżony sposób zaniżone kwoty odszkodowań liczone metodą kosztorysową interpretuje InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Vienna Insuranse Group.

W tym miejscu podkreślam, iż ubezpieczyciele w pełni pomijają respektowanie art. 6 KC przerzucając ciężar dowodu na poszkodowanego.

Interpretacja miałaby swoje uzasadnienie w przypadku, co podkreślam kolejny raz, gdyby w trakcie oględzin rzeczoznawcy potwierdzili, iż kwalifikowane elementy do wymiany są częściami pozbawionymi logo producenta, zakupionymi na rynku wtórnym.

Takich czynności ubezpieczyciele nie prowadzą.

Wobec tego zapisu jak mamy rozumieć Państwa przekaz ujęty w „ Wytycznych”, który w tak znaczący sposób różni się od decyzji PZU:

 Wytyczna 16

Zakład ubezpieczeń powinien ustalić świadczenie z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy

pojazdów, w wysokości uwzględniającej celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli zakład ubezpieczeń wykaże, że dokonana naprawa doprowadziła do wzrostu wartości pojazdu, w stosunku do jego wartości sprzed zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego objętego umową, może on pomniejszyć wartość świadczenia o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi.

16.1. W przypadku zakwalifikowania danej części do wymiany, celowe jest,

przy ustaleniu wysokości świadczenia, uwzględnienie wartości części nowej.

16.2. Ustalając należne świadczenie, zakład ubezpieczeń nie powinien stosować

amortyzacji. Powyższa zasada dotyczy wszelkich uszkodzonych części pojazdu.

16.3. W sytuacji, gdy w wyniku dokonanej naprawy pojazdu, w szczególności poprzez

użycie do tej naprawy części nowych, doszło do wzrostu wartości pojazdu, jako całości

w stosunku do jego wartości sprzed zajścia zdarzenia objętego zakresem umowy

ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, zakład ubezpieczeń może pomniejszyć wartość

świadczenia o wartość odpowiadającą temu wzrostowi. Ciężar dowodu w tym zakresie

spoczywa na zakładzie ubezpieczeń, który powinien przedstawić uprawnionemu szczegółową

wycenę wartości rynkowej pojazdu sprzed i po zdarzeniu, wykazującą wzrost wartości pojazdu w wyniku użycia do naprawy pojazdu części nowych.

 

Oczywistym jest, iż nie ubezpieczyciel, a poszkodowany decyduje o sposobie naprawienia szkody; art. 363 § 1 k.c.

Poszkodowany w myśl swobodnego wyboru decyduje o przeprowadzeniu naprawy samochodu w warsztacie naprawczym. Żądanie przez TU faktur na zakup części jest działaniem niemającym żadnego umocowania prawnego.

Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych publikowanym:

„Wymaganie od poszkodowanych, lub realizujących naprawy warsztatów, udokumentowania zakupu części, jest  działaniem opierającym się na podejrzeniu nieuczciwości poszkodowanych, czy warsztatów. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego,   Art. 6. KC “Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.“, to ubezpieczyciel powinien udowodnić nieuczciwe zamiary klienta.

Stanowisko takie prezentowane jest również w orzecznictwie sądowym.

Żądanie faktur stwierdzających rodzaj i źródło pochodzenia części jest pozbawionym podstaw prawnych ingerowaniem w obszar działalności gospodarczej przedsiębiorcy i związanej z tą działalnością tajemnicy handlowej, takiej jak np. wysokość marży nakładanej przez przedsiębiorcę na cenę oferowanej usługi w celu wypracowania zysku.

Należy również pamiętać, że nawet przedstawienie faktury źródłowej, nie jest żadnym dowodem, użycia właśnie tychże wymienionych na fakturze części do naprawy konkretnego pojazdu.”

Panująca dezinformacja wprowadza chaos, totalny brak zrozumienia, pytania, kto ma rację?

 

Wraz z kilkoma Kancelariami dokonałam sondażu respektowania przepisów w krajach przynależnych do Unii Europejskiej. Stwierdzam, że działania ubezpieczycieli na polskim rynku daleko odbiegają od norm obowiązujących nade wszystko w obszarze likwidacji szkód.

Polska wiele lat temu została zobligowana do wdrażania przepisów według standardów Unii, w tym do wydawania zaleceń w celu usuwania nieprawidłowości na rynku finansowym, ubezpieczeniowym.

Unia Europejska nie rządzi się zasadą, że rację ma silny, ale zasadą, że władza wynika z prawa.

Komisja Nadzoru Finansowego stanowi najważniejsze ciało kontrolne, które ma za zadanie eliminowanie nieprawidłowości godzących w dobra konsumentów.

Wiele publikacji dostępnych w środkach masowego przekazu objaśnia zasady postępowania w trakcie likwidacji szkód. Wypowiedzi Rzecznika Ubezpieczonych poparte orzecznictwem Sądu Najwyższego, Sądów powszechnych, informacje zawarte na Państwa stronach w sposób jednoznaczny kierunkują, iż poszkodowany ubiegający się o odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych ma prawo do pełnego odszkodowania zaraz po zgłoszeniu roszczeń.

Powszechny Zakład Ubezpieczeń, InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Vienna Insuranse Group swobodnie oddalają nakazy utrzymując, iż pierwsze wyliczenie metodą kosztorysową stanowi „propozycję wypłaty odszkodowania, kwotę bezsporną”, która zostanie wyrównana po okazaniu faktur z tytułu przeprowadzonej naprawy.

Tym samym roszczenia z ubezpieczenia obowiązkowego traktowane są identycznie, jak z ubezpieczenia dobrowolnego, w których to ubezpieczyciel ma prawo realizować zobowiązanie na warunkach wzajemnie ustalonych.

 

Szanowni Państwo,

 

Moje publiczne wystąpienia mają jedno, podstawowe znaczenie – sygnalizowanie nieprawidłowości, które naruszają zbiorowe interesy klientów.

Państwo, jako Organ Nadzoru powinniście reagować na niepokojące informacje przeprowadzając kontrolę na rynku ubezpieczeniowym, nade wszystko w PZU, InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Vienna Insuranse Group stwierdzając stan faktyczny, ukarać podmioty, które nie respektują przepisów prowadząc swoją politykę.

Szary obywatel, który popełni wykroczenie znacznie mniejszej wagi jest pociągany do odpowiedzialności ponosząc konsekwencje swojego czynu.

Bezprawne potrącenia stosowane w rozliczeniach kosztorysowych stanowią korzyść majątkową ubezpieczyciela, który należną kwotę klientowi pozostawia w swoim budżecie. Kwoty pozyskuje za pomocą wprowadzenia w błąd strony poszkodowanej przytaczając w decyzjach przekłamane informacje.

Uważam, że osoby odpowiedzialne w strukturach organizacyjnych ubezpieczycieli, którzy odgórnie nakazują stosowanie niedozwolonych praktyk powinni ponieść konsekwencje indywidualnie, nie zbiorowo.

PZU wielokrotnie prowadziło swoją działalność stosując niedozwolone klauzule, w tym np. potrącanie podatku VAT w szkodach z ubezpieczenia dobrowolnego. Z tego tytułu budżet ubezpieczyciela został obciążony karą finansową w kwocie około 14 milionów złotych.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził decyzję UOKiK, który uznał, iż  praktyki spółki PZU Życie w zakresie grupowych ubezpieczeń pracowniczych naruszają konkurencję, a spółka utrudnia pracodawcom skorzystanie z oferty jej konkurentów. Z tego tytułu na PZU Życie została nałożona kara finansowa w wysokości 50 mln zł , ze względu na szczególnie dużą skalą oraz długotrwałość działań.

W grudniu 2010 r. prezes UOKiK uznała, że przyjęta przez PZU Życie definicja zawału serca mogła uniemożliwiać ubezpieczonym wypłatę odszkodowania, nałożyła na firmę karę w wysokości 3 mln 967 tys. 296 zł za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

Astronomiczne kwoty nałożonych kar na PZU nie hamują ubezpieczyciela przed kolejnymi manipulacjami godzącymi w interesy poszkodowanych.

Budżet, to nade wszystko składki lokowane na koncie ubezpieczyciela przez ubezpieczonych.

W imieniu swoim, rzeszy osób poszkodowanych, nie wyrażamy zgody, aby osoby odpowiedzialne za prowadzenie działalności zgodnie z przepisami stały ponad prawem tylko, dlatego, że są znaczącymi podmiotami.

Oświadczam jednocześnie, że w przypadku otrzymania kolejnego dowodu – decyzji ubezpieczyciela z interpretacją, która jest sprzeczna z zapisami prawa uznam, że Komisja Nadzoru Finansowego nie reaguje na okazane dowody bezprawia, które podważa zaufanie wobec rynku finansowego.

Regulacji prawnej będę dochodziła z udziałem Europejskiego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych.

Uprzejmie proszę o Państwa stanowisko w sprawie, wyjaśnienie przyczyny przyzwolenia na swobodę ubezpieczycieli w interpretacji przepisów godzących w zbiorowe interesy poszkodowanych. Proszę o wskazanie, czy wobec przytoczonych nieprawidłowości zamierzacie Państwo zlustrować działania ubezpieczycieli w tym obszarze, zdyscyplinować nakładając kary za naruszanie przepisów.

W przypadku, jeżeli to ja wraz z innymi osobami odbieram działania ubezpieczycieli za nieprawidłowe myląc się proszę o jednoznaczne stanowisko – PZU likwiduje szkody zgodnie z prawem.

Z poważaniem

Małgorzata Klemczak

 

Załączam odpowiedzi na moje wystąpienia pozyskane z PZU oraz InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Vienna Insuranse Group do Listu Otwartego przekazanego na Państwa adres.