Mimo pohukiwań różnych Timmermansów, Budek, Schetynów czy innych Frasyniuków reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości przyniosła pierwszy efekt. Pozytywny na dodatek!

Te słowa na długo zapadły w pamięć Polaków:

„Całe życie broniłam sędziów. Uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i myślę, proszę państwa, że damy radę.”

Wypowiedziała je publicznie niejaka Teresa Kamińska, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Bardzo szybko stały się symbolem arogancji i buty całego środowiska.

Do czasu.

Reforma sądownictwa, zwana też „reformą Ziobry”, najwyraźniej spowodowała powrót środowiska na Ziemię.

Tyski sędzia Marcin Chrobak jest tego najlepszym przykładem.

 – Pan Franciszek nie jest osobą kryształową, ale niewielu z nas jest bez skazy – mówił w uzasadnieniu decyzji sędzia Marcin Chrobak z Sądu Rejonowego w Tychach.

https://slask.onet.pl/umowil-sie-na-seks-z-14-latka-sad-uznal-ze-jest-niewinny/gepc163

Oto miara reformy – jeszcze nie tak dawno:

https://www.youtube.com/watch?v=WSd1mKfeTqA

Dzisiaj natomiast słychać, że tylko niewielu z nas jest bez skazy.

Po niespełna dwóch latach okazuje się, że tylko niewielu sędziów to ludzie doskonali.

Aż strach pomyśleć, co jeszcze usłyszymy do końca tej kadencji.

15.06 2018